Dziennik Bałtycki » Sport » Aleksander Wielki, czyli były piłkarz Arki pogrążył...

Aleksander Wielki, czyli były piłkarz Arki pogrążył żółto-niebieskich

Data dodania: 2011-08-07 20:43:22 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-08-07 20:45:32

Dziennik Bałtycki

Adam Mauks

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Aleksander Wielki, czyli były piłkarz Arki pogrążył żółto-niebieskich

Bartłomiej Niedziela (tyłem) i Marcin Budziński pojawili się na boisku w Nowym Sączu w drugiej połowie (© Marcin Makówka)

Nie będą dobrze wspominać piłkarze i kibice gdyńskiej Arki dalekiego wyjazdu do Nowego Sącza.

W Arce przed meczem z Sandecją zapowiadało się na dużo zmian. I rzeczywiście takie były, ale nie przyniosły oczekiwanych przez kibiców korzystnych zmian w grze gdynian.

Trener Petr Nemec opaskę kapitana miał powierzyć Bośniakowi Ensarowi Arifoviciovi, ale to bramkarz Marcin Juszczyk ją założył. To już trzeci po Michale Płotce i Sławomirze Mazurkiewiczu kapitan gdyńskiej Arki.

Tych dwóch piłkarzy zabrakło w kadrze żółto-niebieskich na mecz z Sandecją. Pierwszy z nich grał w miniony weekend w rezerwach, natomiast drugi jest kontuzjowany. Na tym nie koniec zmian w Arce. Na środku obrony zadebiutował w drużynie Petra Nemca Palestyńczyk Omar Jarun.
∨ Czytaj dalej
Do Nowego Sącza nie pojechał Piotr Kuklis, który delikatnie mówiąc, w ostatnim meczu nie zachwycił. Rozgrywającym we wczorajszym meczu był Paweł Czoska. Jeśli do tego dodamy najdłuższą, bo blisko 700-kilometrową trasę z Gdyni do Nowego Sącza, to Arka wcale nie musiała czuć się zbyt pewnie, biorąc pod uwagę aspiracje sięgające pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Po dwóch remisach z Wartą Poznań i Piastem Gliwice, które Arka osiągnęła w Gdyni, wygrana była naszej drużynie bardzo potrzebna. W rozmowie z "Dziennikiem" w ubiegłym tygodniu podkreślał to m.in. Paweł Czoska. Na zwycięstwo czekali także kibice Arki, którzy w pamięci mieli przecież nie tylko ostatnie dwa remisy w I lidze, ale także zły finisz piłkarzy w poprzednim sezonie w ekstraklasie, który zakończył się spadkiem Arki do niższej klasy rozgrywek.

W Nowym Sączu na Arkę czekali jej byli zawodnicy - dwaj napastnicy Sandecji, czyli Marcin Chmiest i Arkadiusz Aleksander. Obu kibice gdyńskiej drużyny zapewne pamiętają, ale gdyby któryś z sympatyków żółto-niebieskich zapomniał ich nazwiska, to zwłaszcza ten drugi szybko im się przypomniał. W 31 minucie spotkania Mateusz Siebert sfaulował na polu karnym zawodnika Sandecji i sędzia nie widział innej możliwości jak tylko podyktować rzut karny. To właśnie Aleksander pewnie wykorzystał tę szansę. Do momentu utraty bramki Arka grała przyzwoicie, a mecz był dość wyrównany. W 25 minucie kapitalną sytuację do strzelenia bramki dla Arki miał Janusz Surdykowski. Napastnik Arki nie trafił jednak do pustej bramki. Niestety, takie sytuacje prawie zawsze się mszczą...

Stracony przez Arkę wcześniej gol niekorzystnie wpłynął na poczynania arkowców. W grę, zwłaszcza gdyńskiej obrony, wkradł się gigantyczny chaos. Arka nie potrafiła, mimo reprymendy stojącego przy bocznej linii trenera Petra Nemca, otrząsnąć się z przewagi gospodarzy.

Zawodnicy mieli do siebie wzajemnie pretensje, które wynikały z niezrozumienia swoich intencji. Ta sytuacja była wodą na młyn dla Sandecji, która tylko ze względu na brak skuteczności nie strzeliła w pierwszej połowie więcej bramek.

Po przerwie w składzie Arki, o dziwo, nie było zbyt wiele zmian. Tylko Bartłomiej Niedziela zastąpił Jakuba Kowalskiego. Kolejne, bez wątpienia potrzebne, zmiany nastąpiły później, ale nic nie wniosły one do jakości gry Arki w Nowym Sączu. Piłkarze z Gdyni nadal byli bezradni wobec dobrej i ofensywnej postawy Sandecji. W niej brylował Arkadiusz Aleksander, który robił co chciał z obrońcami Arki. Kto wie, czy nie zdobyłby kolejnych bramek, gdyby trener Sandecji Mariusz Kuras nie zdecydował się na zmianę i dał odpocząć Aleksandrowi jeszcze przed końcem spotkania. Ten piłkarz na pewno zasłużył na owację publiczności, którą otrzymał, schodząc wczoraj z boiska.

Tempo, które Sandecja forsowała od początku spotkania, nie mogło się nie odbić na grze gospodarzy w końcówce meczu. Arka próbowała z tego skorzystać, ale bezskutecznie. Sytuacje do strzelenia bramki miał nawet ponownie Janusz Surdykowski. Nieco ożywienia do gry arkowców wniósł Marcin Budziński, który zainicjował kilka akcji. Nie przyniosły one jednak efektu bramkowego. Nie bez znaczenia dla wyniku były też udane interwencje bramkarza Sandecji Marka Kozioła, który kilkakrotnie uratował swoją drużynę przed utratą gola.

Arka do Gdyni wraca bez zdobyczy punktowej i z kiepskim wrażeniem za styl, w którym poniosła porażkę. Po trzech kolejkach I ligi gdynianie nadal pozostają bez wygranej.

Sandecja Nowy Sącz - Arka Gdynia 3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 - Aleksander (31- karny), 2:0 - Aleksader (38), 3:0 - Aleksander (80)

Sandecja: Kozioł - Makuch, Frohlich, Dymkowski, Woźniak, Jędrzejewski, Berliński, Djurić, Eisman, Chmiest, (72 Gawęcki) Aleksander (85. Wiśniewski)

Arka: Juszczyk - Krajanowski, Jarun, Siebert, Strzelecki, Kowalski (46 Niedziela) Kasperkiewicz (54 Budziński), Czoska, Radzewicz, Arifović, Surdykowski (64 Ivanovski)

Żółte kartki: Dymkowski, Chmiest (Sandecja) oraz Czoska (Arka)

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Skrót meczu

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Arkowiec (gość), 08.08.11, 15:39:23

A tutaj jest skrót meczu oraz bramki

http://www.sandecja.tv/17,101,Sandecja__Arka_Gdynia_30_skrot_meczu.htm

odpowiedzi (0)

skomentuj

śledzie

zgłoś +1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lechia (gość), 08.08.11, 13:49:37

śledzie do beczki

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

Arka-Gdynia

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Sławek (gość), 08.08.11, 10:16:28

Zdaje się,że jedynym wyjściem jest rozwiązanie sekcji piłki noznej i budowa nowej drużynyod podstaw-wzorem 36-go pułku.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.