Dziennik Bałtycki » Wiadomości » W Gdańsku są zaginione rękopisy Brunona Schulza?

W Gdańsku są zaginione rękopisy Brunona Schulza?

Data dodania: 2011-05-20 11:14:12 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-20 12:18:38

Dziennik Bałtycki

Dorota Abramowicz

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
W Gdańsku są zaginione rękopisy Brunona Schulza?

Dyrektor Józefina Szelińska (pierwsza z lewej) w otoczeniu pracownic Biblioteki Głównej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Gdańsku. Połowa lat 60.

Czy zaginione rękopisy Brunona Schulza mogły po wojnie znaleźć się w Gdańsku? A może wciąż tu są - zastanawia się Dorota Abramowicz, przypominając postać Józefiny Szelińskiej, byłej narzeczonej pisarza

Czytaj także: Agata Tuszyńska o gdańskiej narzeczonej Brunona Schulza


Tajemnice się mnożą, obejmując mackami niepamięci przedwojenny Drohobycz, dramat okupacji i holokaustu, powojenny Gdańsk. Prowokują pytania. Czy w Gdańsku ukryto egzemplarz "Mesjasza", legendarnej, zaginionej powieści Brunona Schulza, poszukiwanej przez literaturoznawców na całym świecie?
∨ Czytaj dalej
Kto zrobił zdjęcie przedstawiające "wielkiego heretyka" z Drohobycza, znalezione w mieszkaniu we Wrzeszczu? Czy rzeczywiście 200 listów pisarza do narzeczonej spłonęło po wojnie w podlwowskim domu jej rodziców, czy też przetrwały one w tajnej skrytce Józefiny?

Czytaj także: Siostra biskupa szoruje podłogi

I wreszcie - jakie tajemnice zabrała do grobu żyjąca przez kilkadziesiąt lat w Gdańsku Józefina Szelińska? Przed wojną - tajemnicza "panna J[...]", narzeczona Brunona Schulza, przyjaźniąca się z Witkacym i Gombrowiczem, autorka pierwszego przekładu "Procesu" Franza Kafki. Po wojnie - skryta i dumna dyrektor Biblioteki Głównej Wyższej Szkoły Pedagogicznej, szanowana i podziwiana przez współpracowników. Kobieta niezależna.

Pracownia nieznanego Malarza

Rok 2002. Do kolekcjonera starych fotografii, Marka Knoblaucha, trafiają zdjęcia znalezione po śmierci poprzedniego właściciela mieszkania we Wrzeszczu, Henryka L. Fotografie przedstawiają mężczyznę o semickich rysach twarzy, podczas szkicowania podkrakowskich wzgórz, w towarzystwie uśmiechniętych kobiet, w pracowni. Szczególnie interesujące jest jedno zdjęcie. Pracownia, wypełniona aktami, dwie kobiety i On - Bruno Schulz, bez cienia uśmiechu stojący obok swojego portretu. Dla pewności podpis: "Bronia, Sabina, Bruno Schulz".

Czytaj także: Europejski Dzień Morza w cieniu zwolnień

To ten sam Bruno Schulz, genialny autor "Sklepów cynamonowych". Pisarz i malarz, przyjaciel Witkacego i Gombrowicza. Człowiek legenda i postać tragiczna - Schulz został zamordowany w listopadzie 1942 roku, na skrzyżowaniu ulic w getcie w Drohobyczu.
Gdzie Gdańsk, gdzie Drohobycz?

Wspólnie z Markiem Knoblauchem próbowałam prześledzić losy zdjęcia i ustalić nazwisko nieznanego malarza.
Poznałam - pobieżnie - życiorys Henryka L., dentysty z Wrzeszcza. Był Żydem, przedwojennym inteligentem, pochodził z Drohobycza. Przed zagładą uratowała go ucieczka w głąb Związku Radzieckiego. Wstąpił do I Armii Wojska Polskiego, przeszedł szlak od Lenino do Berlina. Osiadł w Gdańsku, zmarł na początku lat 90. XX wieku.
Odwiedziłam żyjącego jeszcze wtedy profesora Adama Haupta z ASP. Haupt, tak jak Schulz, chociaż 20 lat później - studiował architekturę we Lwowie. Po wojnie skończył studia plastyczne w Krakowie. Niestety, profesor nie rozpoznał malarza z fotografii.



Pojawił się też wątek wielkiej miłości Schulza - Józefiny Szelińskiej. W "gdańskim życiu" - dyrektorki Biblioteki Głównej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Gdańsku. Szelińska, zwana przez pisarza Juną, w latach 1933-1937 była narzeczoną Brunona Schulza. W książce "Regiony wielkiej herezji i okolice. Bruno Schulz i jego mitologia" Jerzy Ficowski pisał o "Bezimiennej" - kobiecie, która przez kilkadziesiąt lat ukrywała związek z pisarzem.

Józefina dwa razy wyzywała śmierć na pojedynek. Pierwszy raz próbowała popełnić samobójstwo w 1937 roku, po zerwaniu zaręczyn z Schulzem. Drugi raz, skuteczniej, sięgnęła po tabletki 11 lipca 1991 roku. Mimo starań lekarzy nie udało się jej odratować. Zmarła w gdańskiej Akademii Medycznej.
Dziewięć lat po opublikowaniu w "Dzienniku Bałtyckim" artykułu "Zapach cynamonu" wróciła pamięć o ukochanej Schulza. Agata Tuszyńska, znana pisarka, autorka m.in. powieści "Oskarżona: Wiera Gran", zadzwoniła do redakcji. - Piszę książkę o Szelińskiej, chciałabym się z panią spotkać - powiedziała.- Intryguje mnie to zdjęcie, które znaleźliście we Wrzeszczu...
1 2 3 4 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.