Dziennik Bałtycki » Kultura » Agata Tuszyńska o gdańskiej narzeczonej Brunona Schulza

Agata Tuszyńska o gdańskiej narzeczonej Brunona Schulza

Data dodania: 2011-05-18 11:37:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-18 11:37:46

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Agata Tuszyńska o gdańskiej narzeczonej Brunona Schulza

Agata Tuszyńska: Wiem, że to naiwne, ale wierzę w niemożliwe (© Agnieszka Traczewska)

Z poetką i prozaiczką Agatą Tuszyńską rozmawia Dorota Abramowicz

Nie cichną jeszcze echa dyskusji o książce "Oskarżona: Wiera Gran", a już zostawia ją Pani dla kolejnej postaci - Józefiny Szelińskiej, narzeczonej Brunona Schulza, związanej po wojnie z Gdańskiem. Czy te kobiety były do siebie podobne?
Zupełnie nie! Poza sędziwym wiekiem, którego obie dożyły, różni je prawie wszystko. Wiera Gran była gwiazdą, Szelińska jej zaprzeczeniem! Z urody i stylu bycia Szelińska przypomina inną moją bohaterkę, przyjaciółkę Boya-Żeleńskiego - Irenę Krzywicką.
∨ Czytaj dalej
Wysoka, ładna, pełna energii - niezależna i wyemancypowana - pani swojego losu. Zamknięta w sobie intelektualistka. Opanowana, uprzejma, ale stanowcza. Wiera miała maniery diwy, potrzebowała bezustannej adoracji i potwierdzeń. Mam wrażenie, że Wiera pozostała dziewczynką, Józefina jeszcze przed wojną stała się dojrzałą kobietą. I nie brakło jej, właściwej dorosłości, goryczy. Obie te kobiety wiele przeszły, łączy je choćby to, że straciły rodziny podczas okupacji. Naznaczone podobnie, a jednak inaczej, obie żyły w cieniu wojny. I choć Szelińska wydawała się daleka od tej tragicznej przeszłości, nigdy się od niej nie uwolniła.

Dlaczego skromna stara panna, po wojnie dyrektorka biblioteki WSP w Gdańsku, ma się stać bohaterką książki? Czy wystarczy kilkuletnie narzeczeństwo z pisarzem z Drohobycza? Nieudana próba samobójcza po zerwaniu z Schulzem?

Jest w niej tajemnica, która mnie pociąga. Tajemnica związku z Schulzem i tajemnica jej pochodzenia. Stale przed czymś uciekała, może przed sobą samą również? Przez lata nie pozwalała wyjawić swojego nazwiska, jako narzeczonej autora "Sklepów cynamonowych". A przecież swego czasu Schulz nazywał ją "najbliższym człowiekiem na ziemi". Coś tajemniczego zdarzyło się w jej życiu, we Lwowie, w Drohobyczu, coś, o czym nie chciała mówić, ale co zaważyło na jej losach. Po wojnie wybrała samotność, ale przeszłość i postać mężczyzny, którego kochała, niezmiennie jej towarzyszyły. Nikomu nie mówiła o Schulzu. Zamilczała jego obecność, wydarła z pamięci, a z drugiej strony - nad jej łóżkiem wisiały namalowane przez niego portrety z jej młodości i mnóstwo rysunków. Co sprawiło, że do końca życia pozostała Schulzowi wierna? Takie pytania poruszają wyobraźnię.

Ma Pani jeszcze prawdziwy skarb - listy, pisane przez Józefinę Szelińską do Jerzego Ficowskiego.
Listy powierzyła mi wdowa po Jerzym Ficowskim, niestrudzonym badaczu Schulza, z prośbą o pochylenie się nad nimi. Zapaliły moją wyobraźnię. Jest ich kilkadziesiąt, z różnych okresów życia Szelińskiej i jej wspomnień. To bardzo ważny dokument, "dziwna ekshumacja" przeszłości, jak nazywa je sama autorka.

Skąd w Pani nadzieja, że się zachowało około 200 listów pisanych do narzeczonej przez Schulza?
Sama Szelińska powtarzała, że spłonęły one wraz z domem rodziców w Janowie.

Wierzę, że tym listom należy się ocalenie. Wiem, że to naiwne, ale wierzę w niemożliwe. Gdyby Jerzy Ficowski nie wierzył w cuda, nie odnalazłby tak wielu dokumentów z życia Schulza, właśnie rozproszonych listów, rysunków, pamiątek po nim. Pojawiały się w jego poszukiwaniach bez żadnego planu i w najdziwniejszych miejscach. To jeszcze ciągle może się zdarzyć. Ficowski zachęcał do takiego myślenia. I do kontynuowania poszukiwań.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.