Dziennik Bałtycki » Dziennik Akademicki » Przed wakacjami: a może wybrać autostop?

Przed wakacjami: a może wybrać autostop?

Data dodania: 2011-05-17 08:27:26 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-17 08:27:26

Dziennik Bałtycki

Agata Kołakowska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

O przeżyciu prawdziwej przygody śni niejeden z nas. Alicja Jurgielewicz, studentka archeologii, marzyła o takich wyprawach będąc już w liceum, jednak dopiero na studiach zrealizowała te marzenia. Jej przygoda z autostopem zaczęła się za namową koleżanki. Wspólnie przemierzyły trasę z Grunwaldu do Olsztyna. Później były różne wyprawy po kraju. W ten sposób podróżowała także po Egipcie. Jednak jej najważniejszą wyprawą była wycieczka "stopem" z Polski do Rumunii wraz ze znajomymi, trzy lata temu.

Rumunia za jedyne 500 zł


- Podróż do Rumunii była spontanicznym pomysłem. Akurat przyjęto ten kraj do strefy Schengen i kolega zaproponował, żeby to wykorzystać - wspomina Ala. - Podróż autostopem jest bardziej ekscytująca. Autobusy i pociągi mają swój rozkład, poza tym są miejsca, do których nie dojedzie się w tradycyjny sposób. Takie podróże również dają możliwość poznania nowych ludzi. Za granicą jest to dobry sposób na zapoznanie się z kulturą i mentalnością mieszkańców.
∨ Czytaj dalej


Podróż w sumie kosztowała 500 zł. Ponieważ w Rumunii nie ma nakazu spania w wyznaczonych miejscach, można podróżować z namiotem.

- Sypialiśmy więc na przykład w ruinach cytadeli w Oradei, ruinach antycznego miasta w Histrii czy na blokowisku, między budynkami. Raz tylko zainteresowała się nami policja, ponieważ rozbiliśmy się po ciemku tuż obok bogatej willi i zaniepokojony właściciel zawiadomił służby miejskie. Cała podróż była świetną przygodą, składającą się z wielu pięknych, komicznych, ale i ekscytujących przeżyć. Podróżując w tradycyjny sposób pewnie nie byłoby tak ciekawie - podkreśla.


Skalkulowane ryzyko


Jak zaznacza Alicja - podróżowanie w ten sposób do najbezpieczniejszych nie należy. Jeżdżąc autostopem ma się styczność z różnymi ludźmi. Zależy na kogo się trafi. Mówi też, że "trzeba uważać, z kim się wsiada". Jednak pozory często mylą i osoba, wzbudzająca pozornie zaufanie, może okazać się niebezpieczna. Nie powinno wsiadać się do auta, w którym jedzie większa liczba osób. Nie należy również samemu podróżować na stopa. Najlepiej podróżować w parach mieszanych, gdyż dwie dziewczyny mogą być łatwym celem dla różnych degeneratów, a dwóch chłopaków nie wzbudza zaufania kierowców.

Jeśli planuje się wyprawę za granicę, należy jak najlepiej zapoznać się z kulturą i zwyczajami kraju, do którego się jedzie. Warto również nauczyć się kilku podstawowych słówek w obowiązującym tam języku. Trasy wylotowe, na których najłatwiej złapać okazję, znajdują się na obrzeżach miast, należy więc ograniczyć bagaż do minimum, żeby nie trzeba było dużo dźwigać.

Warto zainwestować w dobre buty. "Krzykiem mody" wśród autostopowiczów jest GPS. Faktycznie, urządzenie takie jest przydatne, jednak w sytuacji, kiedy nocuje się "na dziko", nie warto obnosić się z nowoczesnym sprzętem. Gadżety, takie jak systemy nawigacji, notebooki czy nawet telefony mogą być atrakcyjne dla złodziei, zwłaszcza w kraju, w którym spora część społeczeństwa jest biedna. Kiedy podróżuje się autostopem i nocuje "na dziko", trzeba mieć oczy dookoła głowy. Nieostrożnych turystów często spotykają niemiłe niespodzianki- począwszy od drobnych oszustw ze strony sprzedawców w sklepach, na kradzieżach skończywszy.

***


Alicja podkreśla, że podróże na stopa bywają niebezpieczne. Z drugiej strony większą krzywdę, jaką można sobie wyrządzić, jest życie "pod kloszem" w ciągłej obawie, że coś się stanie.
- Warto podejmować ryzyko, by przeżyć coś niesamowitego, bo najbardziej bolą zmarnowane szanse - przekonuje.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

e-autostop

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anka (gość), 17.05.11, 08:56:03

żeby zminimalizować ryzyko, można umówić się z kierowcą przez internet - wiem, że to już nie ta sama przygoda, no ale zależy, co kto lubi
nazywa się to e-autostop albo carpooling - wpiszcie sobie "carpooling" w Google, pojawi się trochę dobrych stronek działających nie tylko w Polsce

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.