Dziennik Bałtycki » Blogi » Raporty Henryka Tronowicza » Raport z Roku Marii. Pierwsza na Sorbonie

Raport z Roku Marii. Pierwsza na Sorbonie

Data dodania: 2011-05-14 01:24:35 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-14 01:24:35

Dziennik Bałtycki

Henryk Tronowicz, publicysta

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Raport z Roku Marii. Pierwsza na Sorbonie

(© Archiwum)

Maria Skłodowska-Curie - największa chemiczka wszech czasów, wspominana po upływie wieku, wywołuje emocje nie mniej silne niż budziła wtedy, gdy dostała Nobla, najpierw z fizyki, a potem jeszcze większe gdy - właśnie sto lat temu - następnego Nobla z chemii.

O tych emocjach można się było przekonać w środę, podczas świetnego, ponaddwugodzinnego wykładu pani prof. Barbary Becker i jej asystentek, w Audytorium Chemicznym Politechniki Gdańskiej. Wyszedłem z wykładu wzruszony. Niby jaką taką orientację w dokonaniach wybitnej polskiej uczonej mam. Wiem, że odczuwała wieczny głód wiedzy, słynęła z pracowitości i z wyjątkowej pamięci. Jakże miło było jednak usłyszeć o innych, mniej upowszechnionych okolicznościach jej życia.

Oto Pani Maria przyszła na świat w tym samym roku co Józef Piłsudski, w tym samym w którym Alfred Nobel zaszokował świat dynamitem, a carat zrobił biznes, sprzedając jankesom Alaskę.
∨ Czytaj dalej


Kolejne szkoły i studia Maria Skłodowska kończyła, zdobywając wyróżnienia najwyższe. Nudząc się po maturze, dla rozrywki rozwiązywała zadania z trygonometrii. Po pewnym czasie udała się do Paryża, gdzie będąc na Sorbonie jedną z trzech pań studentek - fizykę ukończyła z lokatą pierwszą, a matematykę z drugą. Po czym na kursie uprawniającym do nauczania we francuskim żeńskim gimnazjum znów zajęła miejsce pierwsze.

Kilka lat potem jako pierwsza kobieta wygłaszała wykład na Sorbonie i jako pierwsza została profesorem zwyczajnym w tej uczelni. Jako jedyna kobieta zasiadła też pośród wybitnych uczonych na międzynarodowej konferencji dotyczącej promieniotwórczości i teorii kwantów. Zachowała się fotografia - Pani Maria siedzi między Albertem Einsteinem a Maksem Planckiem.

W 1895 r. pobrali się z Piotrem Curie. Na prezent dostali bicykle i wyruszyli na nich w podróż poślubną. Później Pani Maria śmigała na rowerze nawet w ósmym miesiącu ciąży. Niedługo po urodzeniu córki Ireny przystąpiła do badań laboratoryjnych i już w 1898 r., z wydatną pomocą męża, uzyskała próbkę radu. Najpierw była to próbka 17 razy aktywniejsza niż uran, a wkrótce próbki o coraz wyższej aktywności, i to nawet 300 razy.

Badania prowadzili w prymitywnej szopie. Po latach Pani Maria zanotuje: "W tej szopie spędziliśmy najszczęśliwsze lata naszego życia".

Rewelacyjnych wyników swoich badań państwo Curie nie patentowali. Korzystali na tym inni. Zapanowała radomania. Rad miał się stać panaceum na wszystko, np. jako dodatek do pasty do zębów. Albo do czekolady. Ale żeby tylko to - miał też pomagać w poprawianiu urody! Ktoś skomentował: "Nauka zadbała o to, by podarować kobietom piękno. Niech teraz zeń korzystają. Ale każdej wolno pozostać brzydką".

Pisałem niedawno na tym miejscu o sercowych zawirowaniach w biografii pani Marii, więc repetować nie będę. Aliści dopiero ze środowego wykładu dowiedziałem się, że po ksenofobicznej nagonce paryskich ultraprawicowych gazet Skłodowska-Curie przegrała fotel w Akademii Francuskiej. Dwóch głosów zabrakło.

Rzadko też się mówi o tym, że w czasie I wojny światowej Maria Skłodowska-Curie organizowała dla francuskiego wojska na froncie ruchome pogotowie z aparaturą Roentgena, że wydębiła dla armii 18 samochodów radiologicznych i że dzięki temu prześwietleniu poddano 10 tys. rannych, a i przeglądowi zdrowia 3 mln żołnierzy.

Puentując wykład, prof. Barbara Becker stwierdziła sentencjonalnie, że Pani Maria była człowiekiem z krwi i kości. Żyła pełnią życia. A kiedy postanowiła za coś się wziąć, to do zadań przystępowała zawsze serio.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

MXcMzBuuvEVQLaJ

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

UippHVIhAsevNaa (gość), 31.05.11, 16:03:49

IJWTS wow! Why can't I think of tinhgs like that?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.