Dziennik Bałtycki » Kultura » Kipiące energią gdyńskie "Grease"

Kipiące energią gdyńskie "Grease"

Data dodania: 2011-05-08 18:32:23 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-08 18:32:23

Dziennik Bałtycki

Jarosław Zalesiński

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Kipiące energią gdyńskie "Grease"

(© Piotr Manasterski/Teatr Muzyczny)

Po premierze "Footloose" w Teatrze Muzycznym sprzed paru lat, całkiem zresztą udanej, została mi jednak w pamięci niczym ćwiek mała śmiesznostka: brodaty, a kto wie, czy i nie dzieciaty aktor, który w stroju na WF, kozłując piłkę, udawał nastolatka.

Humor w krótkich spodenkach... "Grease", najnowsza, z tego weekendu premiera Muzycznego, szczęśliwie unika takich humoresek dzięki świetnemu pomysłowi reżysera i dyrektora teatru w jednej osobie, Macieja Korwina, który zdecydował się wpuścić na scenę tabun młodych ludzi, często dopiero adeptów działającego przy teatrze studium.

Wygrał na tym jako reżyser, bo wyszło mu dzięki temu przedstawienie kipiące energią tych młodych ludzi. Wygrał jako szef teatru, bo repertuar, oparty na takich hitach, będzie mu się sam kręcił. Najwięcej ugrali jednak na tym młodzi aktorzy Teatru Muzycznego oraz adepci studium. Wykorzystali daną im szansę. To jest ich spektakl, ich show.
∨ Czytaj dalej


Korwin dał im szansę również dzięki temu, że nie stara się być drugim Wojciechem Kościelniakiem, reżyserem, który jest jak Pan Bóg stwarzający coś od nowa. Wyreżyserował "Grease" bardzo porządnie, ale bez kaskad pomysłów. Spektakl ma się kręcić jak dobrze naoliwiona maszynka i tak właśnie się kręci. Tam, gdzie zaczyna siadać, no bo ileż można śledzić infantylną historyjkę, reżyser puszcza do nas oko, robiąc na przykład pastiszową scenkę z Aniołem. A ostatni kwadrans to już czysty żywioł, który premierową publiczność poderwał do długo niemilknącej owacji.

Musical dzięki swej filmowej wersji z Travoltą i Olivią Newton-John jest tak znany, że szkoda chyba czasu na opowiadanie go. Ważniejsze, czy Korwin ucieka od filmu, czy jakoś do niego świadomie nawiązuje. Czy na przykład Paweł Kubat jako Danny Zuko rusza się jak Travolta? Podobieństwo daje się zauważyć, ale bardziej bierze się z tego, że Danny Kubata w ogóle ukrywa duszę nieśmiałego w gruncie rzeczy chłopaka, chowając ją pod pozorami luzaka i twardziela. Tę nieśmiałość Kubatowi udało się pokazać może słabiej, ale charakterystyczne ruchy, jakby przez cały czas występował na estradzie, udawał gwiazdę - to zagrane jest z talentem.

Klasą dla siebie pozostaje Paulina Łaba jako Sandy Olson. Swobodnie śpiewa, a przede wszystkim swobodnie gra, na całe szczęście nie wpadając w manierę, którą niestety grzeszy reszta, przerysowując swoich bohaterów tak, że po jakimś czasie zaczyna to męczyć. Łaba jest inna, równie swobodna w dwóch wcieleniach, i jako niewinne, słodkookie dziewczę z katolickiej szkoły, które trafiło do nieodpowiedniego college'u, i jako nastoletni wamp. Muszę powiedzieć, że kiedy pojawiła się na scenie ubrana w skóry, z rudą grzywą włosów, zatkało nie tylko Danny'ego i jego kumpli, ale i mnie.

Poza Łabą dobrze wykorzystali też swoje solowe numery inni, zwłaszcza trzeba by wspomnieć piosenki zagrane i zaśpiewane (bez tej niedobrej maniery) przez Ewę Gregor, Pawła Mielewczyka czy Krzysztofa Żabkę. Ale głównym bohaterem gdyńskiego "Grease" jest bohater zbiorowy, czyli młodzi aktorzy i adepci, związani z Teatrem Muzycznym. W ich sukcesie na pewno pomogli też Jarosław Staniek ze swoją choreografią oraz Andrzej Ozga, który ze zręcznością Wierzbięty przetłumaczył teksty piosenek.

"Grease" jest spektaklem, który - wierzę - będzie się dobrze sprzedawał przez ileś sezonów. Jasne, nie jest to druga "Lalka", przedstawienie, które wytycza nowe drogi przed teatrem muzycznym, ale nie taka jego rola. Na swój sposób "Grease" także pokazuje przyszłość - gdyńskiego Teatru Muzycznego. Za jakieś dziesięć lat to właśnie ci młodzi ludzie, którzy objawili się w "Grease", będą rządzić na scenie przy placu Grunwaldzkim. Ja będę już wtedy na recenzenckiej emeryturze, ale póki mam okazję, chcę po premierze powiedzieć im wszystkim: dzięki, jesteście świetni.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Super!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

widz (gość), 24.11.11, 15:21:51

zgadzam się, spektakl rewelacyjny!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.