Dwóch nurków zaginęło na terenie Zatoki Gdańskiej....

    Dwóch nurków zaginęło na terenie Zatoki Gdańskiej. Zakończono poszukiwania

    Monika Jankowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Dwóch nurków zaginęło na terenie Zatoki Gdańskiej. Zakończono poszukiwania

    ©wikipedia.pl

    Trwają poszukiwania dwóch nurków, którzy zaginęli w rejonie Zatoki Gdańskiej.
    Dwóch nurków zaginęło na terenie Zatoki Gdańskiej. Zakończono poszukiwania

    ©wikipedia.pl

    Aktualizacja poniedziałek godz. 7.20

    W niedzielę o godzinie 22 jednostki zakończyły poszukiwania nurków. Po 8 godzinach poszukiwań nie znaleziono żadnego z nich. W poniedziałek akcja poszukiwawcza nie zostanie wznowiona.

    - Poszukiwania nie zostaną wznowione- powiedziała nam dyżurny SAR- Teraz sprawę przekazaliśmy w ręce policji i prokuratury.


    Wcześniej pisaliśmy:


    O godz. 13.39 skiper łodzi nurkowej zawiadomił Morską Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), że dwóch nurków, którzy na powierzchnię mieli wynurzyć się 40 minut wcześniej, jeszcze się nie wynurzyło. Nurkowie planowali zejść na wrak statku Franken (wrak znajduje się na dnie Bałtyku na wschód od portu w Helu).

    - Poszukiwania będą trwały do zmroku – mówi Janusz Maziarz, zastępca dyrektora SAR. - W akcji brał udział śmigłowiec, w tej chwili w poszukiwaniach udział biorą cztery inne jednostki powierzchniowe. Mamy nadzieję, że nurków uda się odnaleźć.

    Poszukiwania prowadziła jedna jednostka pływająca SAR, jeden śmigłowiec SAR i trzy jednostki ratownicze Gdyńskiego WOPR, dwie do samego końca akcji; początkowo była jeszcze piąta jednostka, cywilna.


    Treści, za które warto zapłacić!
    REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (27)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dobrobyt

    Hell (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    z dobrobytu sie ludziom przewraca w głowach , nurkowania sie zachciała , szkoda tylko tych co teraz po nich płaczą!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    post dot tego wypadku

    marek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Na fb w divers24 jest opis zachowania właściciela bazy z której wypłyneli - Pisął to Starnawski - wprost pisze że własciciel bazy odmówił wspierania akcji poszukiwawczej- co do innych wypadków z...rozwiń całość

    Na fb w divers24 jest opis zachowania właściciela bazy z której wypłyneli - Pisął to Starnawski - wprost pisze że własciciel bazy odmówił wspierania akcji poszukiwawczej- co do innych wypadków z tej bazy - znam jeszcze jeden kiedy właściciel tak prowadził RIB-a ze jak dAŁ gaz to ludzie pospadali i jeden w stanie krytycznym wyladował w szpitalu. Dla jasności nie jestem żadną konkurencją nie mam bazy nie bije gazów itd. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    imprezka

    Waldek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 7

    A moze popili dzien wczesniej... ostatnio byla to "nieoficjalna" przyczyna wypadku na baltyku

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Krzysztof

    Krzysztof (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    W pewnym gronie nurkow technicznych jest takie powiedzenie " planuj swoje nurkowanie, nurkuj wedlug planu" Jesli planowe wynurzenie mialo nastapic o godzinie 13:00 to dlaczego zostalo zaginiecie...rozwiń całość

    W pewnym gronie nurkow technicznych jest takie powiedzenie " planuj swoje nurkowanie, nurkuj wedlug planu" Jesli planowe wynurzenie mialo nastapic o godzinie 13:00 to dlaczego zostalo zaginiecie tych nurkow dopiero o 13:39 zgloszone? Nurkowe bedacy w temacie wiedza co oznaczaja te 39 minut przy tak trudnym nurkowaniu.
    Wyrazy wspolczucia dla rodzin zaginionych nurkow.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kolega

    Dariusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Papiery, to jedno a umiejętności drugie. I tak organizator będzie miał problemy i to duże. W naszym kraju do dziś nie ma ustawy, która określałaby kto za co odpowiada. Oświadczenia o tym, że każdy...rozwiń całość

    Papiery, to jedno a umiejętności drugie. I tak organizator będzie miał problemy i to duże. W naszym kraju do dziś nie ma ustawy, która określałaby kto za co odpowiada. Oświadczenia o tym, że każdy bierze odpowiedzialność za siebie są mniej warte niż papier toaletowy. Prokurator, sędzia i adwokat nie mają pojęcia o czym mówią. Równie dobrze mogą wypowiadać się o lotach kosmicznych. A na sam koniec kolega po fachu jako biegły wypowie się przeciw koledze.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    umiejetnosci

    Olek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Zgadza sie, papiery to jedno a umiejetnosci to drugie. Z tym ze jednak obie rzeczy ida ze soba zazwyczaj w parze Panie Darku. Zaden (szanujacy siebie) instruktor nie wyda kursantowi papierow...rozwiń całość

    Zgadza sie, papiery to jedno a umiejetnosci to drugie. Z tym ze jednak obie rzeczy ida ze soba zazwyczaj w parze Panie Darku. Zaden (szanujacy siebie) instruktor nie wyda kursantowi papierow technicznych nie bedac przekonanym, ze umiejetnosci danego kursanta sa na odpowiednim poziomie. Jezeli taka systuacja ma miejsce (z powodow biznezowych instruktora) jest to niedopuszczalne. Kursant taki, nabywszy odpowiednie "kwalifikacje/papier" czuje sie na silach wykonywac nurkowania znacznie przekraczajace jego faktyczne umiejetnosci. IMHO jest to swiadome narazenie zdrowia i zycia danego kursanta poprzez instruktora, a w niektorych przypadkach nawet smierc.
    Ciekaw jestem jak bylo w tym konkretnym przypadku....
    Ciekaw rowniez jestem kim pan, panie Darku jest, ze takie opinie na temat "poczatkujecego nurka" wyraza, i do dyskusji sie rwie (ja chetnie podyskutuje)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    skiper

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Skipper, to po polsku szyper.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    leszcze i tyle

    poczatkujacy nurek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 16

    Po prostu leszcze! jak sie nie umie nurkowac gleboko i bezpiecznie to sie nie nurkuje!!! teraz tylko wyrazy wspolczucia dla rodzin!!!
    I lekcja na przyszlosc dla podobnych smialkow amatorow!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wypadek nurkowy

    cezar (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    Niestety osoby które komentują to zdarzenie nie mają zielonego pojęcia o nurkowaniu. Nurkowanie techniczne w tym wrakowo - morskie wymaga dużego dosiadczenia i napewno osoby które schodzą do wraku...rozwiń całość

    Niestety osoby które komentują to zdarzenie nie mają zielonego pojęcia o nurkowaniu. Nurkowanie techniczne w tym wrakowo - morskie wymaga dużego dosiadczenia i napewno osoby które schodzą do wraku na głębokość 70 m takie doświadczenie miały. Niestety nie wiemy co się wydażyło i nie jestem pewien czy to takie ważne. Nurek techniczny pokonuje pewne granice i jest świadom że coś może się wydażyć. Każdy nurek techniczny jakiego znam i te osoby które niestety już zgineły pokonywały własne granice i nawet jeżeli już nie żyją na pewno nie chciałyby aby żółtodziób który zszedł na 20 m z czasem nurkowym 20 min komentowali wypadki śmiertelne. Miejmy do nich szacunek i współczucie ale dzięki tym wszystkim osobą możemy nurkować coraz dłużej głębiej i bezpieczniej. Nurek techniczny sam decyduje gdzie kiedy i jak głęboko chce nurkować , a wypadek każdy z nas bierze pod uwagę. Proszę aby osoby które nie mają zielonego pojęcia o nurkowaniu poczytały lepiej artykuły o Dodzie. Z wyrazami szacunku dla wszystkich nurków którzy zostali pod wodą.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skoro przedstawiasz się jako początkujący to nie zabieraj tak radykalnego glosu!

    stary nurek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    leszczu

    Dariusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    chętnie bym z Tobą kolego podyskutował skoro taki mocarz jesteś w nurkowaniu

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie przesadzajmy`

    xyz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    nie wiadomo co się stało pod wodą, awaria sprzętu, zahaczenie sprzętem o wrak, czy po prostu nieszczęśliwe zrządzenie losu, nie wyciągajmy pochopnych wniosków i nie obrażajmy innych


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    CNS

    klaudyna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Domniemania i spekulacje są zawsze w takich przypadkach jak ten ,
    najbardziej możliwy scenariusz to że jeden z nich miał jakiś problem może cns albo back deck a partner chciał za wszelką cenę i...rozwiń całość

    Domniemania i spekulacje są zawsze w takich przypadkach jak ten ,
    najbardziej możliwy scenariusz to że jeden z nich miał jakiś problem może cns albo back deck a partner chciał za wszelką cenę i za cenę życia . pamiętacie polski czarny rekord 208 m ? na takich głębokościach partnerstwo jest zabójcze , wiele razy to głośno wypowiadałem na sejmikach nurkowych .
    P.S. jedynie co prokuratura zrobi to nałożą zakaz nurkowań na Frankena .
    kilku z nas do tej pory zalega w Bałtyku a ciał nie odnaleźli już któryś rok z rzędu .zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Byłem w 1973 na Gustloffie i wiem co to jest ryzyko wchodzenia w różne dziury

    były płetwonurek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10

    Ale nurkowanie to też ryzyko. Pewnie nie dowiemy się czy ten drugi nurek zginął ratując kolegę?
    Wyrazy współczucie dla bliskich zmarłych nurków.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wyray wspólczucia

    marek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 15

    niestety to kolejny wypadek w bazie diwing Baltick z Helu szkoda słuchać


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co za brednie ... co Diving Baltic ma do tego?

    E.S. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Odezwał się tan co pewnie w du... był i gó.... widział. Co ma piernik do wiatraka? Mieli uprawnienia to popłynęli. Na pewno spytano ich się jak długo zamierzają zostać pod wodą ... nie wrócili więc...rozwiń całość

    Odezwał się tan co pewnie w du... był i gó.... widział. Co ma piernik do wiatraka? Mieli uprawnienia to popłynęli. Na pewno spytano ich się jak długo zamierzają zostać pod wodą ... nie wrócili więc odczekano 40 minut (mniej więcej tyle mieli gazów we flaszkach na procedurę awaryjną), a później nie pozostaje nic innego jak wezwać służby celem rozpoczęcia poszukiwań (co obsada łodzi zrobiła). Nawet jeśli gazy (TRIMIX) robili w bazie to sami je sprawdzali.
    Pamiętajmy, że nurkowanie techniczne nie jest dla każdego, a osoby je uprawiające muszą się liczyć z ryzykiem.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    antyreklama

    robert (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Nie ma to jak niszczyc konkurencje takimi tekstami... Żal. ..

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ktory kolejny?

    Zen (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    A jakie wypadki mialy miejsce wczesniej podczas nurkowan z "diwing Baltick"?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bystrzak..

    Rob (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Szkoda to ciebie czytać, bo aż zęby bolą...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    x

    x (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Diving baltic topi nurków, tak? ;)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    baza w Helu

    Kinga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 1

    Diving Baltic jak już ;) a baza nurkowa nie ma wpływu na to co dzieje się pod wodą, wypadki się zdarzają


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    po co baza

    ciekawy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    jeśli nie ma wpływu na nurkowanie? To co dzieje się pod woda zależy też od bazy.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    K

    zorientowana (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Baza ma obowiązek zapewnić bezpieczne wypłynięcie i powrót, jak również zachować odpowiednie procedury, czyli w tym przypadku wezwać SAR co zostało zrobione, każdy z nas zdaje sobie sprawę jak...rozwiń całość

    Baza ma obowiązek zapewnić bezpieczne wypłynięcie i powrót, jak również zachować odpowiednie procedury, czyli w tym przypadku wezwać SAR co zostało zrobione, każdy z nas zdaje sobie sprawę jak niebezpiecznym sportem jest nurkowanie więc baza nie jest w stanie kontrolować tego co ludzie robią pod wodą. Franken nie jest łatwym wrakiem, więc trzeba mieć odpowiednie papierki żeby móc tam nurkować, a nie pierwsze lepsze. Tak więc zrzucanie winy na bazę jest dla mnie w tym momencie absurdalnezwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    xxx

    xxx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Jeśli przy nurkowaniu uczestniczy osoba z bazy to owszem zależy od bazy. Ale jak ktoś deklaruje się papierami umożliwiającymi głęboki nurkowanie i sam się na nie zapisuje to baza nie jest w stanie...rozwiń całość

    Jeśli przy nurkowaniu uczestniczy osoba z bazy to owszem zależy od bazy. Ale jak ktoś deklaruje się papierami umożliwiającymi głęboki nurkowanie i sam się na nie zapisuje to baza nie jest w stanie 'sprawdzić na oko' czy osoba jest faktycznie kompetentna zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Diving Baltic

    Wojtek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13

    Akurat Diving Baltic, to jedna z lepszych baz. Mają bardzo nowoczesny sprzęt (dwa riby) specjalnie zaprojektowany do nurkowań.
    Co do wraku, to Franken jest trudnym wrakiem. Wymaga wysokich...rozwiń całość

    Akurat Diving Baltic, to jedna z lepszych baz. Mają bardzo nowoczesny sprzęt (dwa riby) specjalnie zaprojektowany do nurkowań.
    Co do wraku, to Franken jest trudnym wrakiem. Wymaga wysokich kwalifikacji. Nurkowania odbywają się tylko i wyłącznie na trimixie, bo wrak zaczyna się od 48m a dno jest bodajże na 75m.
    Moim zdaniem po prostu coś poszło nie tak pod wodą. A to się zdarza. Szacunek dla pamięci zmarłych.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Diving Baltic

    Luca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Skąd wiesz, że na Frankenie "tylko i wyłacznie na trimixie", chyba baza nie sprawdza dokładnie co ludzie mają w butlach, a już tym bardziej czy powietrzem (zabranym niby jako travel) na wraku nie...rozwiń całość

    Skąd wiesz, że na Frankenie "tylko i wyłacznie na trimixie", chyba baza nie sprawdza dokładnie co ludzie mają w butlach, a już tym bardziej czy powietrzem (zabranym niby jako travel) na wraku nie oddychają. Czy w tym wypadku cokolwiek wiadomo, jakie mieli gazy?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    travel

    waldek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Witajcie a co kogo obchodzi co masz w butli jęśli uważasz że jest ok to twoje ryzyko masz papiery techniczne to się szanuj jak je kupiłeś to leć do egiptu i nurkuj na blu holu na 15L a jak jesteś...rozwiń całość

    Witajcie a co kogo obchodzi co masz w butli jęśli uważasz że jest ok to twoje ryzyko masz papiery techniczne to się szanuj jak je kupiłeś to leć do egiptu i nurkuj na blu holu na 15L a jak jesteś pewny tego co masz to się baw na poważniejszych nurkach co do bazy to czemu ma odpowiadać za tych którzy przychodzą biorą gazy zgodnie z papierami to ich biznes jeśli to kontrolują i oceniają ryzyko. szanujący się blender pyta na co robisz gazy i jeśli uzna że są za słabe to ci ich nie zrobi na nura przecież przed nurem robisz plan i przedstawiasz w bazie do akceptacji. SZKODA ŻE TYLKO PO TAKIM WYPADKU nie ma merytorycznej dyskusji o przyczynach tylko dociekania co by było gdyby.Niestety kasa jest na pierwszym miejscu i nikt nie jest zainteresowany wyjaśnieniem przyczyny bo ubezpieczyciel nie wypłaci kasy. SZKODA pozdrawiam planuje od kilku lat nurka na Frankenie ale widzę że w tym roku nie będzie mi to dane właśnie jadę nad morze.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo