Awantura z 10-miesięczną dziewczynką w Sławnie. Radiowóz...

    Awantura z 10-miesięczną dziewczynką w Sławnie. Radiowóz odwiózł odwodnioną dziewczynkę do szpitala

    Tomasz Turczyn

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Awantura z 10-miesięczną dziewczynką w Sławnie. Radiowóz odwiózł odwodnioną dziewczynkę do szpitala

    ©archiwum

    10-miesięczna dziewczynka, której rodzice zdaniem policji byli odurzeni amfetaminą, była wożona radiowozem z jednego szpitala do kolejnego. Policjanci ze Sławna będą domagali się wyjaśnień, dlaczego do dziecka nie została wysłana karetka.
    Awantura z 10-miesięczną dziewczynką w Sławnie. Radiowóz odwiózł odwodnioną dziewczynkę do szpitala

    ©archiwum

    Aktualizacja piątek, godz. 11.54
    -Przesłuchałam nagraną rozmowę policjanta z dyspozytorką pogotowia - mówi Elżbieta Sochanowska, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. - Przebiegała ona spokojnie. Nie było symptomów, że dziecku zdrowiu, czy życiu coś zagrażało. Policjant szukał lekarza, który by obejrzał, czy z dzieckiem jest wszystko w porządku. W takim przypadku nie zachodziła konieczność wysłania karetki pogotowia. W naszej ocenie dyspozytorka postąpiła słusznie.

    Aktualizacja, godz. 15.22

    Otrzymaliśmy stanowisko firmy Falck Medycyna.

    - Odnosząc się do zdarzenia, które miało miejsce w Sławnie Zarząd Falck Medycyna informuje, że prośba o wysłanie zespołu ratunkowego do 10 miesięcznej dziewczynki została zgłoszona do Centralnej Dyspozytorni w Kołobrzegu, należącej do Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, która jest oddzielnym podmiotem nie związanym z firmą Falck Medycyna. Firma Falck Medycyna nie otrzymała dyspozycji wyjazdu zespołu ratunkowego do tego zgłoszenia - informuje Magdalena Orłowska, specjalista ds. kontaktów z mediami z firmy Falck Medycyna

    Aktualizacja, godz. 14.15

    Otrzymaliśmy stanowisko szpitala w Sławnie.

    - Dziecko było odwodnione w stopniu łagodnym i trafiło do szpitala po trzech godzinach od interwencji w mieszkaniu jego rodziców - mówi Arkadiusz Michalak, dyrektor Szpitala Powiatowego. - Nie było zagrożenia życia, czy zdrowia dziewczynki, co stwierdził lekarz w szpitalu. Pogotowie ratunkowe odmówiło wysłania karetki. Transport medyczny jest dla osób chorych. To pracownicy MOPS powinni przewieźć dziecko autem służbowym, ale takiego samochodu nie ma ją.

    ***
    Policja ze Sławna została wezwana na interwencję domową. Chodziło o nieporozumienie między rodzicami 10-miesięcznej dziewczynki. Zdaniem policji 29-latka i 25-latek byli pod wpływem amfetaminy.

    - Przybyły na miejsce interwencji pracownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zadecydował, że trzeba zawieźć dziecko do szpitala w Sławnie, aby zbadał je lekarz, gdyż wygląd dziecka wskazywał na zaniedbanie opiekuńcze - mówi st. sierż. Maciej Świętosławski, rzecznik prasowy powiatowego komendanta policji w Sławnie. - Wezwano karetkę pogotowia. Dyspozytorka odmówiła jej wysłania mówiąc, że nie ma zagrożenia życia. Wobec tego, skoro nie było innego środka transportu i mając na uwadze dobro dziecka, podjęliśmy decyzję o przewiezieniu go do szpitala sławieńskiego radiowozem.

    Sławno: Blacha z placu budowy spadła na matkę z małym dzieckiem

    Według policjanta lekarka, która badała dziewczynkę potwierdziła, że mała jest odwodniona.

    - Lekarka ze szpitala w Sławnie wypisała skierowanie do szpitala w Koszalinie i tam trafiło znów naszym radiowozem, bo nie było komu go zawieźć karetką - mówi st. sierż. Świętosławski. - Pragnę podkreślić, że nasze radiowozy nie są przystosowane do takiego transportu i nie jest to naszą rolą. Ale nie chcieliśmy dziecka zostawić samego sobie.

    Insp. Ryszard Radziuk, komendant powiatowy policji dodaje, że wystosuje pismo do dyrektora Szpitala Powiatowego w Sławnie, gdzie będzie domagał się wyjaśnień.

    Dyrektor szpitala w Sławnie nie skomentował jeszcze całej sytuacji. Zaś firma Falck, obsługująca pogotowie ratunkowe obiecała naszemu reporterowi, że po zapoznaniu się z przebiegiem wypadków wyda stosowne oświadczenie.

    Co grozi rodzicom dziecka?

    - Finał sprawy będzie w Sądzie Nieletnich i Rodzinnym w Sławnie. Sąd może zabrać rodzicom dziecko na stałe lub ograniczyć nad nim prawa - zapowiada st. sierż. Świętosławski. - Tymczasem sąd zadecydował o czasowym odebraniu dziewczynki rodzicom. Pracownicy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie przekazali ją zawodowej rodzinie zastępczej, gdy stan dziecka w szpitalu się poprawił.

    tomasz.turczyn@polskapress.pl


    Więcej na slawno.naszemiasto.pl


    Treści, za które warto zapłacić!
    REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mops i dzieci

      gdańszczanin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Gratulacje za postawe dla policjantów którzy wykazali więcej empati niż lekarze. a Mops to chory twór na mojej dzielnicy matka aloholiczka i ćpunka trafia do szpitala i nikogo nie interesują dzieci...rozwiń całość

      Gratulacje za postawe dla policjantów którzy wykazali więcej empati niż lekarze. a Mops to chory twór na mojej dzielnicy matka aloholiczka i ćpunka trafia do szpitala i nikogo nie interesują dzieci zostawione same sobie z fikcyjną opieką,ani Mops ani kurator nie podjeli żadnych działań.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo