Gdańsk. Mała Kalinka godzinami czekała na pomoc. Władze...

    Gdańsk. Mała Kalinka godzinami czekała na pomoc. Władze szpitala: Nikt nie jest winny

    Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Tylko w filmach pacjenci SOR-ów są obsługiwani szybko, a ordynator oddziału pędzi im na pomoc. Rzeczywistość boli: SOR-y oznaczają kolejki i nerwy. Chory
    1/2

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Przemek Świderski

    Nikt z personelu szpitala im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku ani Szpitalnego Oddziału Ratunkowego nie zawinił i nikt nie zostanie ukarany za to, że dwuletnia Kalinka Pisarska 7 godzin spędziła na SOR - według zarządu spółki Copernicus, wszelkie standardy leczenia pacjenta zostały zachowane. Dzieci, podobnie jak dorośli, jeśli nie są w stanie zagrożenia życia i zdrowia, muszą czekać po kilka godzin w kolejkach.
    - Grupa triażowa, tzw. zielona, do której została zaliczona mała pacjentka zakłada, że pomoc lekarska zostanie udzielona do sześciu godzin - słyszę w zarządzie szpitala. - Rana na wardze dziewczynki została opracowana i zszyta w piątej godzinie, a więc pod względem czasowym standard też nie został złamany.

    Tak długiego czasu oczekiwania nie można było - w opinii szpitalnej administracji - skrócić, bo tego dnia (2 czerwca, w ub.
    wtorek), jak zwykle zresztą, na SOR kłębił się tłum pacjentów. W sumie przyjęto ponad 240 chorych. Dyżurujący chirurg dziecięcy udzielił pomocy ponad 60 pacjentom. Większość z nich zgłosiła się między godziną 12 a 21, więc siłą rzeczy kolejki nie udało się uniknąć. Pierwszeństwo miały dzieci wymagające pilnej pomocy, a te z "prostymi" urazami, jak rozcięta warga, mogły poczekać, więc... czekały.

    Dwuletnia Kalinka czekała siedem godzin na pomoc lekarzy ze szpitala Copernicus w Gdańsku

    Pediatra ze szpitala na Zaspie, do którego mama z Kalinką zgłosiła się w pierwszej kolejności skierował je do chirurga dziecięcego. Ten, zgodnie z rozwiązaniami organizacyjnymi przyjętymi w szpitalu im. M. Kopernika, przekierował je do laryngologa. Gdyby pediatra ze szpitala na Zaspie wiedział, że rozciętą wargę może zszyć laryngolog, wystawiłby skierowanie bezpośrednio do niego lub nawet nie odsyłał dziecka, tylko skorzystał z jego pomocy na miejscu. Bo choć w szpitalu na Zaspie zlikwidowano oddział tej specjalności, laryngolog pełni tam dyżur w godzinach przedpołudniowych.

    Decyzji pediatry nie była natomiast w stanie zmienić rejestratorka w SOR w szpitalu w Gdańsku, gdyż nie ma do tego uprawnień. I tak zamyka się koło procedury, gdzie dobro pacjenta wydaje się sprawą drugorzędną. Czy w tym wypadku nie można było tego czasu mimo wszystko skrócić?

    - Czas pobytu Kalinki na SOR jeszcze się wydłużył z powodu medycznych procedur związanych z szyciem rany - tłumaczą lekarze. - Dziecko trzeba było znieczulić. Kalinka dostała do połknięcia tabletkę na uspokojenie i lek nasenny, trzeba było poczekać aż zadziałają. Trudno bowiem wyobrazić sobie, by dwulatka leżała spokojnie podczas szycia wargi. Po zabiegu trzeba było poczekać, aż się wybudzi.

    Czytaj również: SOR musi trafić na szybką terapię [KOMENTARZ]

    Najważniejsze jest, zdaniem lekarzy, to, że mała pacjentka została opatrzona bezpiecznie i profesjonalnie, a w przyszłości na jej twarzy nie będzie śladu po tym urazie. - Gdyby działano w pośpiechu lub za szycie wargi wzięła się młoda lekarka, rozpoczynająca dopiero specjalizację z chirurgii, efekt mógłby być zgoła inny - mówią.

    Małgorzata Pisarska, mama Kalinki, uważa jednak, że to, co zafundowano im na SOR w gdańskim szpitalu, określić można tylko jednym słowem - "tortury". Trudno też wymagać od dziecka, by rozumiało tzw. medyczne standardy.


    j.gromadzka@prasa.gda.pl


    Treści, za które warto zapłacić!
    REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND


    Czytaj także

      Komentarze (16)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do autorki!!

      zielinski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      a może zainteresuje się P.zadluzeniem strata nowopowstałej spolki Szpitale wojewódzkie w Gdyni.Dlaczego od stycznia br już około 13 mln złotych deficytu,a wlasciciel obiecywal lepszy stan tych...rozwiń całość

      a może zainteresuje się P.zadluzeniem strata nowopowstałej spolki Szpitale wojewódzkie w Gdyni.Dlaczego od stycznia br już około 13 mln złotych deficytu,a wlasciciel obiecywal lepszy stan tych szpitalizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szpital

      Janka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      To nie tylko wina systemu ale i ludzi . Na SOR przychodzą ludzie z pierdołami ,którzy mogli by być zaopatrzeni przez lekarza w rejonie ,ale po co jak im się przypomni...rozwiń całość

      To nie tylko wina systemu ale i ludzi . Na SOR przychodzą ludzie z pierdołami ,którzy mogli by być zaopatrzeni przez lekarza w rejonie ,ale po co jak im się przypomni ,że coś mu jest idzie na SOR i tym sposobem ludzie którzy naprawdę potrzebują pomocy czekają w kolejkachzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szpitale

      miki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      szpital copernikus to społka z oo tam standarty wyznaczają prezesi i liczy się kasa a nie pacjęt. wszystkie szpitale będą lub są spółką handlową tak więć kochani nie dziwcie się traktowaniu...rozwiń całość

      szpital copernikus to społka z oo tam standarty wyznaczają prezesi i liczy się kasa a nie pacjęt. wszystkie szpitale będą lub są spółką handlową tak więć kochani nie dziwcie się traktowaniu biednych polaków,elita pójdzie do prywatnych a nam zostanie znachor!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      standarty

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Niech do ludzi dojdzie, że w szpitalach jest za mało lekarzy, pielęgniarek. A przede wszystkim, obecnie papiery zabierają lwią część pracy lekarzy. Lekarz ma 5 minut dla pacjenta a papierów na 5...rozwiń całość

      Niech do ludzi dojdzie, że w szpitalach jest za mało lekarzy, pielęgniarek. A przede wszystkim, obecnie papiery zabierają lwią część pracy lekarzy. Lekarz ma 5 minut dla pacjenta a papierów na 5 godzin. Niestety ta ilość mnoży się z dnia na dzień przez samych chorych, którzy coraz w większy sposób szukają jak zarobić na lekarzu. Czasem wydaje mi się , że ludzie nie mają swego rozumu, aby iść przez życie. A potem tracą ci co naprawdę potrzebują pomocy. Ale w obecnej chwili nie wrócą już te czasy, że dla pacjenta poświecałam 5 godzin na papiery 5 minut. Obecnie musimy dbać nie tylko o naszych pacjentów, ale także o nasze , przepraszam, ale nie mam innego porównania - musimy dbać o nasze tyłki. Smutne, ale prawdziwe.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Za komuny staliśmy w długich kolejkach po mięso, cukier ...

      Nairam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      a teraz w takich kolejkach musimy stać po elementarne świadczenia
      zdrowotne. Czy obalając komunę naprawdę o to nam chodziło aby zamienić jedno na drugie? I to jest pytanie nie do lekarzy lecz...rozwiń całość

      a teraz w takich kolejkach musimy stać po elementarne świadczenia
      zdrowotne. Czy obalając komunę naprawdę o to nam chodziło aby zamienić jedno na drugie? I to jest pytanie nie do lekarzy lecz polityków, którzy są odpowiedzialni za to co teraz mamy i którzy powinni zapłacić za co nam zafundowali.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Copernicus ma system zarządzania atestowany przez Dekrę ...

      wirski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      "według zarządu spółki Copernicus, wszelkie standardy leczenia pacjenta zostały zachowane."

      Ostatnio, jako pacjent, doświadczyłem ichnich standardów. Podstawowym efektem "copernikowskiego",...rozwiń całość

      "według zarządu spółki Copernicus, wszelkie standardy leczenia pacjenta zostały zachowane."

      Ostatnio, jako pacjent, doświadczyłem ichnich standardów. Podstawowym efektem "copernikowskiego", certyfikowanego Zintegrowanego Systemu Zarządzania jest czekanie pacjenta, a pracownicy (w tym lekarze) są tak zaganiani, że nie mają czasu dla pacjenta ...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A

      A (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Trzeba pojechać do Anglii i zobaczyć jak tam to wyglada, paracetamol jest panaceum

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A Kuras tak szukal dla chorej matuli...W "Kanalarzu"

      Krol KiK (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Rosła Kalinka z liściem szerokim,
      Nad modrym w gaju rosła potokiem,
      w d#pie Kalinke mieli glebokim
      i lali na nia moczem glebokim.

      Nie martw sie dziecie, bo tak byc musi
      w kraju pe#alow i...rozwiń całość

      Rosła Kalinka z liściem szerokim,
      Nad modrym w gaju rosła potokiem,
      w d#pie Kalinke mieli glebokim
      i lali na nia moczem glebokim.

      Nie martw sie dziecie, bo tak byc musi
      w kraju pe#alow i sikorszczyzny
      zyd nam na gardle grabie zadusi
      bo rzadza nami Tuski i p#zdy.

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy to jest SŁUŻBA zdrowia?!

      precz z nieudacznikiem Tuskiem i szubrawcami z PO (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

      !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skandal

      * (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      Kiedy skończy się to wszechobecne dziadostwo w tym kraju?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo