Azbest i chemikalia skaziły gdańskie Rudniki. Kto wyrzucił...

    Azbest i chemikalia skaziły gdańskie Rudniki. Kto wyrzucił tu tysiące ton odpadów? [ZDJĘCIA]

    Łukasz Kłos

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Kto uczynił sobie z gdańskich Rudników dzikie wysypisko?
    1/13

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Karolina Misztal

    Gdańskie Rudniki toną w odpadach niewiadomego pochodzenia. Miejscy urzędnicy wstępnie koszt utylizacji odpadów szacują na grubo ponad... milion złotych! Policja bada, kto uczynił sobie z tej części miasta dzikie wysypisko.
    Na miejskich nieużytkach - ale też w rowach i zaroślach przy moście wantowym, a nawet na polach należących do prywatnych właścicieli - zalegają tony gruzu i ziemi wymieszanych m.in. z fragmentami rur czy drewna konstrukcyjnego. Mało tego, gdzieniegdzie z usypanych przez wywrotki pryzm wystają stare koce azbestowe oraz płyty przypominające eternit, a część kopców wygląda na zanieczyszczoną bliżej niezidentyfikowanymi substancjami chemicznymi. Taki "prezent" otrzymał jeden z tamtejszych mieszkańców.

    - To stało się w pierwszych dniach maja - mówi pan Stanisław z Rudników. - Znajomy zadzwonił do mnie, że coś dziwnego się dzieje na moim polu przy ul. Michałki. Jak zobaczyłem te odpady, to się załamałem. Co ja z tym teraz mam zrobić?! - pyta mężczyzna.

    Na blisko hektarowej działce naliczył łącznie około 150 olbrzymich usypanych pryzm. Daje to około 3-4,5 tysiąca ton odpadów. Zakład Utylizacyjny w Gdańsku już zapowiedział, że nie jest w stanie przyjąć takiej ilości jednorazowo.

    Czytaj też: Wywóz skażonej ziemi ze żwirowni w Ełganowie pochłonie grube miliony

    Większością gruntów zarządza miasto Gdańsk, jednak wśród poszkodowanych znalazło się również dwóch prywatnych właścicieli - jeden z rolników z pobliskiej Olszynki oraz pan Stanisław, gospodarz z Rudników, który zgodził się z nami porozmawiać.

    - Z dnia na dzień było tego coraz więcej. Chciałem przydybać ich na gorącym uczynku. Zaczaiłem się z synem w nocy. Koło godz. 2.30 zobaczyliśmy, jak trzy wywrotki wysypują na naszym polu kolejne transporty. Zatarasowałem wjazd na pole ciągnikiem i wezwałem policję, a ta wszystkich spisała.

    Prawdziwą chwilę grozy gospodarz przeżył dopiero, gdy na jego pole z wizytą przyjechali urzędnicy z gdańskiego magistratu. - Od urzędniczek dowiedziałem się, że będę to wszystko musiał usunąć na swój koszt. Stwierdziły, że mogę później od tego, kto to przywiózł, dochodzić na drodze cywilnej zwrotu pieniędzy. A mnie na to nie stać! Ja mam tylko 4 hektary kapusty, z tego żyję. A poza tym to nie ja przecież nawiozłem to wszystko.

    Dyrektor Wydziału Środowiska gdańskiego Urzędu Miejskiego zapewnia, że na obecnym etapie nie będzie żadnego przymuszania mieszkańców do usunięcia odpadów: - Z wszczęciem postępowania administracyjnego czekamy na wynik dochodzenia, które prowadzi policja - podkreśla Maciej Lorek. - Liczymy, że organy ścigania ustalą sprawcę bądź sprawców problemu.

    l.klos@prasa.gda.pl

    Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND








    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gruz z eternitu i .........

      XYZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Panie Lorek nie udawaj pan durnia. Doskonale pan wie. że to świństwo pochodzi z rozbiórki ferm lisów na Łostowicach.Był pan o tym informowany. Niech pan nie kryje przestępców.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gdańsk

      kris (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Robimy z Gdańska i okolic jedno wielkie wysypisko oraz spalarnie.Plus jeszcze prezenty z wojny czekające na dnie Bałtyku.Wszyscy udają że nic nie wiedzą.Szkoda naszych dzieci i dzieci ,dzieci.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zanieczyścić ziemie

      kris (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Obniżyć wartość ziemi ,usunąć hałdy na koszt miasta.Miejsce jest oczyszczone cena w góre.Sprzedać z zyskiem.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Urzędniczka.

      PPP (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      Mógłbym nie wytrzymać takiej bezczelności urzędniczki, w końcu babsztyla zatrudnianego za pieniądze podatników. Ta hołota nie ma pojęcia co to służba państwowa.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie tylko tam...

      Śledź (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      A co sie dzieje w dolinie Radości?
      Radosne poprawianie natury?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      i pewnie...

      Śledź (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      ...jak w przypadku Emaus:

      "Konserwator nie dojechał..."

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo