Proces Marcina P. ws. przestępstw skarbowych nie rozpoczął...

    Proces Marcina P. ws. przestępstw skarbowych nie rozpoczął się. Zabrakło oskarżonego

    wie

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Proces Marcina P. ws. przestępstw skarbowych nie rozpoczął się. Zabrakło oskarżonego

    ©archiwum db

    W gdańskim sądzie nie udało się rozpocząć kolejnego procesu dotyczącego Marcina P. Sprawa dotyczy przestępstw skarbowych do jakich dochodzić miało w Amber Gold a proces nie mógł rozpocząć się z braku oskarżonego.
    Proces Marcina P. ws. przestępstw skarbowych nie rozpoczął się. Zabrakło oskarżonego

    ©archiwum db

    - Postępowanie toczy się przeciwko panu Marcinowi P. oskarżonemu o przestępstwa z kodeksu karnego skarbowego. Dotyczy tego, że jako osoba odpowiedzialna za terminowe wywiązywanie się z zobowiązań podatkowych w spółce Amber Gold nie wpłacał zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych - tłumaczy prok. Michał Kroplewski z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście.

    Jak informują śledczy ogółem akt oskarżenia dotyczy określonych miesięcy w okresie od lutego 2010 roku do sierpnia 2012 roku.
    Prezes Amber Gold miał w tym czasie z opóźnieniami wpłacać na rachunek Urzędu Skarbowego pobranych zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych z tytułu wypłaconych wynagrodzeń. Ogółem oskarżenie dotyczy łącznie kwoty ponad 1 milion zł a zasądzona może zostać zarówno kara grzywny jak i więzienia do lat trzech.

    W czwartek sprawa po raz pierwszy trafiła na sądową wokandę, jednak jak poinformował sędzia Adam Dominik z Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w rozpoczęciu procesu przeszkodził brak obecności oskarżonego, a ten wynikał z nie wyrażenia zgody na jego doprowadzenie przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi, w jurysdykcji, której przebywa - tymczasowo aresztowany P. Do 2 czerwca nie ma on również możliwości udziału w rozprawach ze względu na treść opinii psychiatrycznej.

    Niebawem do sądu trafić powinien akt oskarżenia w sprawie najpoważniejszym śledztwie dotyczącym Amber Gold - doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, gdzie na liscie poszkodowanych znajduje się ponad nazwisk a łączna kwota 851 mln zł.

    Finał afery Amber Gold. Szykują akt oskarżenia

    W związku z tym sędzia Adam Dominik zdecydował się skierować do Sądu Najwyższego wniosek o wyznaczenie innego sądu - bliżej jednostki penitencjarnej, gdzie przebywa Marcin P. dla rozpatrzenia sprawy przestępstw skarbowych.


    Treści, za które warto zapłacić!
    REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND



    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to sprawdzenia

      ag (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Już należy sprawdzić lekarza który wystawił mu zaświadczenie o chorobie.Na czyje zlecenie działał i kto za tym stoi.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A po co tam Marcin P.??

      n (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      przecież to jasne że powie że jest niewinny i nic nie pamięta, albo że wszystko ukartował. Tak czy inaczej można mu dać 3 lata i po sprawie. Wyrok wysłać pocztą na obecny adres pobytu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Normalne te niezależne sądy prokuratury to bujda na resorach

      oko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      wszystko jest robione pod dyktando lub na rozkaz tej sitwy PO i PSL jak można zaszkodzić przed wyborami Bulow,Amber Gold to kasa PO to ludzie z PO sa mocno w niej umoczeni nawet samolot na holu...rozwiń całość

      wszystko jest robione pod dyktando lub na rozkaz tej sitwy PO i PSL jak można zaszkodzić przed wyborami Bulow,Amber Gold to kasa PO to ludzie z PO sa mocno w niej umoczeni nawet samolot na holu ciagneli by się wylansować?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Było to do przewidzenia.

      bg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      Zrobią z niego wariata,aby zeznania nie mogły obciążyć zleceniodawców.Tylko powrót takich jak Ziobro,może ujawnić machloje obecnej władzy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W 2010r. miał rację były poseł PO z Łodzi jak będąc na Florydzie tak sobie rzekł, a media to podały:

      #! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      "Jestem dowodem na to, że Polska jest dzikim krajem" i po latach trudno się z tym nie zgodzić jak

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo