Lubię pozytywną energię w muzyce - wywiad z Weroniką Adamską

    Lubię pozytywną energię w muzyce - wywiad z Weroniką Adamską

    DF

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Lubię pozytywną energię w muzyce - wywiad z Weroniką Adamską
    1/5
    przejdź do galerii
    Z Weroniką Adamską rozmawia Dominika Fenikowska.
    Jakiej muzyki słuchasz?
    Zwykle tak odpowiadam na to pytanie: jazz, rock i muzyka klasyczna. Ale lubię też bossa novę, blues, rapcore, reggae i dub. Zresztą nie zawsze łatwo mi określić gatunek muzyki. Słucham tego, co akurat wpada mi w ucho. Liczy się pomysł i umiejętności wykonawcy.
    A który wykonawca szczególnie ostatnio Cię zainteresował?
    Na pewno mocno wpłynęła na mnie twórczość muzyków, których słuchałam jeszcze w dzieciństwie, takich jak Astrud Gilberto, Sade, Ella Fitzgerald, Janis Joplin czy Jimi Hendrix. Ale moje inspiracje zmieniają się bardzo szybko. Jest tak wielu utalentowanych muzyków, ze nie warto skupiać się tylko na nich, nie dostrzegając twórczości innych. Ostatnio niezwykle urzeka mnie i inspiruje Esperanza Spalding - utalentowana instrumentalistka i wokalistka pełna pozytywnej energii.
    Czy grasz na instrumentach?
    Uczę się grać na fortepianie. Marzy mi się perkusja czy kontrabas oraz powrót do gry na gitarze. Kiedyś uczyłam się profesjonalnie w szkole muzycznej.
    Kiedy to było?
    Miałam jedenaście lat. W szkole podstawowej udaliśmy się z klasą na koncert do szkoły muzycznej w Gdańsku. Nie wiedziałam wcześniej, że takie miejsce istnieje. Kiedy zobaczyłam, jak moi rówieśnicy wychodzą na scenę, zapragnęłam być na ich miejscu. I tak zaczęła się moja przygoda z muzyką.

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo