Dziennik Bałtycki » Wiadomości » Gdynia: Pomorski Koci Dom Tymczasowy jest w tarapatach....

Gdynia: Pomorski Koci Dom Tymczasowy jest w tarapatach. Możesz pomóc!

Data dodania: 2011-03-24 15:18:15 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-03-25 14:35:36

Dziennik Bałtycki

Anna Dąbrowska

8KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Gdynia: Pomorski Koci Dom Tymczasowy jest w tarapatach. Możesz pomóc!

Sabina Skaza założyła Pomorski Koci Dom Tymczasowy (© Tomasz Bołt)

Pomorski Koci Dom Tymczasowy jest w tarapatach. Teraz, gdy rodzić się będzie najwięcej kotów, nie ma pieniędzy.

Marlena Pindras ma w domu 29 kotów, siedem psów i królika. U Sabiny Skazy zwierzaków jest mniej - jej cztery własne koty i pies. Sabina prowadzi jednak hotel dla zwierząt, więc w sumie w jej domu przebywa ich naraz około 20. Sabina i Marlena to wolontariuszki fundacji Viva, która walczy o dobry byt zwierząt. One zdecydowały zająć się kotami. W Gdyni prowadzą Pomorski Koci Dom Tymczasowy. Sabina jest jego założycielem, Marlena zaś jest koordynatorem.
∨ Czytaj dalej


Pomorski Koci Dom Tymczasowy potrzebuje pomocy

Jak to działa


- Wyłapujemy bezdomne koty z ulic. Jeżeli kot jest oswojony, zabieramy go do weterynarza, gdzie jest badany. Robione są też testy, czy nie jest nosicielem wirusów. Jeżeli okaże się, że jest zdrowy, zabieramy go do jednego z dwunastu domów tymczasowych i zamieszczamy ogłoszenie w internecie - opowiada Marlena Pindras. - Zanim kot trafi do adopcji, musi dojść do siebie. My sprawdzamy domy, które się zgłaszają i jeśli uznamy, że kot trafi w dobre ręce, podpisujemy umowę adopcyjną.

Koty chore, niezależnie czy dzikie, czy oswojone, zostają w lecznicach u weterynarzy, aż wydobrzeją. - Gdy kot jest dziki, wypuszczamy go na wolność w to samo miejsce, w którym go znaleźliśmy. Jeśli jest oswojony, zabieramy do domów tymczasowych i szukamy stałych opiekunów - mówi Pindras.

Pomorski Koci Dom Tymczasowy na Facebooku

- Nie chodzi o to, żeby zwierzaka komuś wepchnąć i mieć problem z głowy, ale żeby znaleźć mu dom do końca jego życia u odpowiedzialnego i świadomego swojej decyzji przyszłego właściciela - wyjaśnia Sabina Skaza.

We wszystkich domach tymczasowych PKDT jest w sumie od 50 do 60 kotów. Utrzymanie jednego kosztuje średnio 400-500 złotych miesięcznie.

Skąd te koty


Na stronie internetowej PKDT www.pkdt.pl znajduje się adres e-mail i numery telefonów wolontariuszek. Każdy, kto widzi bezdomnego kota, może zadzwonić na jeden z nich i poprosić o przejęcie zwierzaka do domu tymczasowego. Ale sama prośba to mało - DT trzeba wesprzeć karmą, żwirem, założeniem książeczki zdrowia, bo PKDT nie ma na to funduszy.

- Reagujemy od razu w miejscu, w którym dostajemy zgłoszenie. Nawet, gdy jesteśmy w mieście przy okazji wyjścia do kina, po prostu łapiemy kota - mówi Marlena Pindras.

Co poza tym


Wolontariuszki zajmują się też organizowaniem licznych przedsięwzięć. Od dwóch lat prowadzą akcję "Ratujmy koty ze stoczni".

- Przez ten czas udało nam się oddać do adopcji około 70 kotów ze Stoczni Gdynia. Zostało ich tam ponad 150, prawie wszystkie są wysterylizowane. Na bieżąco też monitorujemy stan ich zdrowia. Co drugi dzień dowozimy im 40-50 puszek z jedzeniem i 15 kg karmy - mówi Pindras.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

utrzymanie kota za 50zł -nierealne

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kinga (gość), 25.03.11, 14:12:38

Proszę mi powiedzieć jak można za 50zł m-c utrzymać kota ???? To nierealne nawet przy kocie podwórkowym.
Nie należę do PKDT ale również pomagam kotom i wiem jak bardzo kosztowne jest wyleczenie chorego kota by nadawał się do adopcji.Nie zapominajmy że weterynarze za darmo nie leczą zwierząt.

odpowiedzi (0)

skomentuj

jak można???

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Beata (gość), 25.03.11, 13:47:17

Proponuję aby czytać ze zrozumieniem. Utrzymanie zdrowego kota to koszt około 70zł miesięcznie. A jeśli kot jest chory, a do dt z reguły trafiają takie koty to zmienia postać rzeczy nawet jeżeli weterynarze liczą sobie za leczenie tych kotów mniej. Nie należę do pkdt ale kocham koty i jak spotykam kocie nieszczęście to biorę, leczę i znajduje mu nowy dom. To naprawdę są spore koszty.

odpowiedzi (0)

skomentuj

do komentarza "naciągacze"

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

XYZ (gość), 25.03.11, 13:34:36

Koszty utrzymania ZDROWEGO kota może i wynoszą owszem 50 zł , ale przypominam ,że koty PKDT są brane najczęściej z ulicy . Muszą zostać wyleczone z grzybicy ,świerzba , odrobaczone , zaszczepione, wykonane odpowiednie testy ,aby nie zagrażać ludziom mieszkającym w DT oraz zwierzętom . Muszą zostać wykastrowane/wysterylizowane ,aby się nie rozmnażały , bo taka też jest idea PKDt . Trzeba karmić je dobrej jakości karmą lub często weterynaryjnymi przy problemach ,aby mogły dojść do zdrowia . Są też dodatkowe koszty dezynfekcji oraz wizyt u lekarza , bo nie zawsze na samych rutynowych zabiegach się kończy , często okazuje ,że kot ma jakąś przewlekłą chorobę ,którą trzeba leczyć .
Owszem mam 2 koty (nie jestem DT) , we wcześniejszych miesiącach utrzymanie ich wynosiło przy dobrej karmie miesięcznie ok 150 zł . W tym miesiącu wydałam już 600 zł , bo musiałam kupić karmę (dobrej jakości) , zaszczepić oraz jeden zachorował i go leczę . Więc jak widać koszta znacząco się różnią pomiędzy miesiącami , więc nie pisz oszczerstw na PKDT ,że są naciągaczami , bo widać ,że piszesz głupoty!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

koszty utrzymania

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

S. Skaza (gość), 25.03.11, 12:53:57

oczywiście że takie są koszty, ponieważ nasze zwierzaki pochodzą z zapadłych nor i dziur, licząc że jeden zwierzak na dzień dobry musi mieć: zabieg sterylizacji/kastracji, szczepienia, odrobaczenia/odinsektow., testy na fiv/felv często tez na fip, koszty kwarantanny i pobytu u weterynarza, często kroplówki, szczepienia convenią, zylexisem, potem najczęściej wychodzą grzybice i świerzbowiec - więc zużycie drogiego orydermilu, immaverolu, plus 3 razy szczepienie biocamem. niejeden kot kosztował nas ponad 1 000 zł. Ale bywały i takie których koszt przyjęcia liczony był na 20 zł- czyli piĘkny biały lub rudy maluch, który po odrobaczeniu na drugi dzień znajdował dom. suma którą podajemy jest wyliczoną średnią. Faktury jakie miesięcznie spłacamy to koszty ptrzekraczające nawet 10 000 zł- WSZYTKO JEST NA STRONIE, UJAWNIAMY NASZE PŁATNOŚCI W ZAKŁADCE ROZLICZENIA. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tych kosztów sadząc że zgłaszając nam kota do przyjęcia do DT nic nas to nie kosztuje. Używamy w DT najlepszej karmy typu purina, royal canin. zwierzaki są w złym stanie, futro często wyleniałe, packowate łysienie- na whiskasie kota nie wypielęgnowało by się. tania karma trafia tylko do kotów wolnobytujących. Z ueagi na ilość zwierząt w jednym DT i brzydki zapach jaki za tym idzie- używamy najczęściej żwiru najdroższego cats best oko plus. Tylko dzięki temu nie czuć wchodząc do naszych domów że mamy mini schroniska. Poza tym środki dezynfekcyjne typu vircon są bardzo drogie, pochłaniacze zapachów, wkłady feliway. stawiamy na jakość- dlatego mamy tak wiele adopcji, z mojego domu wychodzi od 6-15 zwierząt miesięcznie do nowych domów.
naprawdę polecamy się w sprawach adopcji :)
prosimy przekażcie nam swój 1% podatku

odpowiedzi (0)

skomentuj

koszty utrzymania kota

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Szymon (gość), 25.03.11, 08:59:41

przy dużej ilości kotów koszty karmy i żwirku faktycznie są relatywnie niskie (pod warunkiem że nie musi jeść weterynaryjnej) bo można kupować hurtem ale problem jest z kosztami badań i leczenia. Nie można wydać ludziom kota który nie jest przebadany (żeby nie zaraził innych zwierząt). Na dzień dobry trzeba zrobić testy na fiv/felv (koszt 100-120zł), sterylizacja kotki zaczyna się od 130zł, bezdomnego kota trzeba 3 razy odrobaczyć (45 zł), przynajmniej raz zaszczepić (50+ zł). Koty chore które nie mogą być w domu tymczasowym trzeba trzymać w lecznicach i to podnosi średni koszt utrzymania, co z tego że zdrowego kota utrzymasz za mniej jak połowa wymaga kosztownych zabiegów. Za kota który nie przeżył też trzeba zapłacić, dodatkowo za utylizację zwłok. Fakt że podana kwota jest wysoka ;( Dochodzą jeszcze koszty paliwa na transport po łapankach, etc.

odpowiedzi (0)

skomentuj

do wczesniejszych kometarzy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gosia (gość), 24.03.11, 17:11:52

Tylko pamiętajcie, że takiego uratowanego kociaka trzeba zanieść do weta (wizyta), zaszczepić (zastrzyki), odrobaczyć (tabletki), odpchlić. Koty są też sterylizowane (zabieg). Do tego do weta dojechać trzeba.
Sterylizacja (100-150 pln), komplet szczepień (70-90 pln), odrobaczanie (10 pln), żwirek itp. jeśli kot wymaga leczenia, to dochodzą dodatkowe koszty.
Do kosztów PKDT doliczmy jeszcze utrzymanie domeny, wyjazdy na interwencje itp.
Utrzymanie kota to nie tylko kupienie mu marketowej, najtańszej karmy, a która w perspektywie czasu doprowadzi do tego, że wydamy znacznie więcej na leczenie w późniejszym okresie jego życia.

odpowiedzi (0)

skomentuj

500 zł

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mam (gość), 24.03.11, 17:00:32

Chyba chodzi o utrzymanie jednego domu a nie kota na logikę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Naciągacze

zgłoś +1 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

.... (gość), 24.03.11, 16:50:47

bzdura.. koszt utrzymania kota mieści się w granicach 50 pln m-c. Chyba ,że wolontariuszki liczą sobie za zniszczenia i wynajem lokalu za kota ;] Kocham koty uważam ,że należy im się pomoc i szacunek ale jeżeli ktoś apeluje o pomoc i wylicza takie sumy utrzymania to coś chyba jest nie tak..

odpowiedzi (0)

ocena: 20%

Tak: 1

Nie: 4

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.