Lechia Gdańsk ma grupę mistrzowską na wyciągnięcie ręki

    Lechia Gdańsk ma grupę mistrzowską na wyciągnięcie ręki

    Paweł Stankiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Lechia Gdańsk ma grupę mistrzowską na wyciągnięcie ręki

    ©Fot. Karolina Misztal/Polskapresse

    Lechia pewnie wygrała na PGE Arenie z Górnikiem Łęczna 2:0. Zasadniczą część rozgrywek zakończy środowym meczem z Koroną w Kielcach.
    Lechia Gdańsk ma grupę mistrzowską na wyciągnięcie ręki

    ©Fot. Karolina Misztal/Polskapresse

    Biało-zieloni przystąpili do gry bardzo zmobilizowani. Chcieli się zrehabilitować za słaby mecz we Wrocławiu, ale przede wszystkim sięgnąć po szalenie ważne trzy punkty w walce o grupę mistrzowską. Piłkarze Górnika przed przyjazdem do Gdańska odgrażali się, że przyjeżdżają zdobyć PGE Arenę. Skończyło się na słowach, bo drużyna z Łęcznej zagrała bardzo bojaźliwie i tylko broniła bezbramkowego remisu. Mateusz Bąk spokojnie mógł wyskoczyć na kawę, bo goście momentami mieli trudności z wyjściem z własnej połowy.


    Przewaga biało-zielonych była olbrzymia, ale długo nic z tego nie wynikało. Choć wydaje się, że sędzia Daniel Stefański mógł podyktować rzut karny, kiedy w polu karnym padł Bruno Nazario. Ciężar gry wzięli na siebie Nazario i krytykowany po występie we Wrocławiu Stojan Vranjes. To właśnie Bośniak w pierwszej połowie oddał jedyne trzy celne strzały. I jeden z nich był skuteczny. Jakub Wawrzyniak zagrał do Bruno Nazario, a dośrodkowanie Brazylijczyka wykończył właśnie Vranjes. Lechia była zespołem zdecydowanie lepszym, bardziej agresywnym i zdeterminowanym. Piłkarze znali wyniki innych meczów, ale też wiedzieli, że gra w czołowej "8" ligi jest tylko i wyłącznie w ich rękach, bez oglądania się na przeciwników. I wyszedł z tego biało-zielonym najlepszy mecz w tym sezonie, w którym od początku do końca zdominowali rywala. Górnik był bezradny, a gdańszczanie przeprowadzali atak za atakiem

    - Od początku czuliśmy się bardzo dobrze i tak też weszliśmy w ten mecz - przyznał Sebastian Mila, kapitan biało-zielonych. - Cały czas prowadziliśmy grę, a zaangażowanie było niesamowite. Graliśmy wysoko i nie pozwalaliśmy rywalom rozgrywać piłki.

    Druga część to już zupełna dominacja Lechii, która szybko podwyższyła wynik. Po podaniu Mili pierwszego gola w lidze strzelił Nazario. Tym samym Brazylijczyk odebrał gościom ochotę do gry, a biało-zieloni dalej atakowali i tylko przez słabą skuteczność nie dobili rywala.

    - Bardzo się cieszę ze swojego pierwszego gola w barwach Lechii - mówił po meczu szczęśliwy Nazario. - Długo przyszło mi czekać na tę bramkę, ale najważniejsze, że się w końcu przełamałem. Po strzelonym golu pobiegłem od razu podziękować trenerowi, bo cały czas wierzył we mnie i na mnie stawiał.

    Lechia mogła pogrążyć rywala, gdyby zawodnicy lepiej zachowali się w sytuacjach bramkowych. Bardzo dobre okazje mieli Antonio Colak i Maciej Makuszewski, ale nie potrafili pokonać Sergiusza Prusaka. W innych sytuacjach brakowało lepszego decydującego podania.

    Lechia, wygrywając z Górnikiem, kontynuuje świetną tegoroczną passę na PGE Arenie. Bilans to pięć zwycięstw i jeden remis w spotkaniu z Zawiszą Bydgoszcz. Nadal też w tej rundzie biało-zieloni na własnym stadionie nie dali sobie strzelić bramki. Znowu mogliśmy się przekonać, jak wiele zespołowi dają doświadczeni boczni obrońcy Grzegorz Wojtkowiak i Jakub Wawrzyniak. Kiedy są na boisku, to gra defensywy i całego zespołu jest na znacznie wyższym poziomie. Niedzielna wygrana znowu przybliżyła zespół do gry w grupie mistrzowskiej, na jedną kolejkę przed zakończeniem zasadniczej części sezonu. Wszystkie rozstrzygnięcia zapadną już w najbliższą środę. Lechii remis w Kielcach zapewni grę w grupie mistrzowskiej. Może być jednak i taka sytuacja, że podopieczni trenera Brzęczka przegrają w Kielcach, a i tak pozostaną w grupie mistrzowskiej. Stanie się tak, jeśli Podbeskidzie nie wygra z Lechem.

    - Chcemy wygrać z Koroną, żeby było z czego dzielić punkty - przyznał Mila.

    Szukasz więcej sportowych emocji?

    POLUB NAS NA FACEBOOKU!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      1 Lech Poznań Live 12 22 6 4 2 19-7
      2 Zagłębie Lubin Live 12 22 6 4 2 18-10
      3 Górnik Zabrze Live 12 22 6 4 2 25-17
      4 Jagiellonia Białystok Live 12 20 5 5 2 15-13
      5 Wisła Kraków Live 12 20 6 2 4 15-14
      6 Legia Warszawa Live 12 19 6 1 5 13-13
      7 Korona Kielce Live 12 18 5 3 4 14-12
      8 Śląsk Wrocław Live 12 17 4 5 3 15-15
      9 Wisła Płock Live 12 17 5 2 5 12-15
      10 Sandecja Nowy Sącz Live 12 16 4 4 4 12-12
      11 Arka Gdynia Live 12 16 3 7 2 11-12
      12 Lechia Gdańsk Live 12 13 3 4 5 15-16
      13 Cracovia Live 12 10 2 4 6 15-20
      14 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 12 9 2 3 7 9-15
      15 Pogoń Szczecin Live 12 9 2 3 7 9-17
      16 Piast Gliwice Live 12 9 2 3 7 11-20

      Tabela PlusLigi

      Lp. Drużyna M Pkt Sety Małe punkty
      1. Cuprum Lubin 4 11 12:3 361:310
      2. Indykpol AZS Olsztyn 3 9 9:2 268:204
      3. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3 9 9:2 286:253
      4. ONICO Warszawa 4 8 10:7 362:359
      5. Jastrzębski Węgiel 3 6 6:4 241:232
      6. GKS Katowice 4 6 8:7 348:330
      7. Espadon Szczecin 4 6 9:9 400:399
      8. Asseco Resovia Rzeszów 4 6 7:7 325:333
      9. Trefl Gdańsk 3 5 6:5 246:227
      10. MKS Będzin 4 5 7:8 329:343
      11. Cerrad Czarni Radom 4 4 7:10 380:391
      12. Łuczniczka Bydgoszcz 4 4 5:10 321:345
      13. PGE Skra Bełchatów 2 3 4:3 166:157
      14. Dafi Społem Kielce 4 2 3:11 271:334
      15. BBTS Bielsko-Biała 3 0 3:9 247:289
      16. Virtu Warta Zawiercie 3 0 1:9 200:245