Zażalenie w sprawie ekstradycji "Króla Bursztynu" Viktora...

    Zażalenie w sprawie ekstradycji "Króla Bursztynu" Viktora Bogdana

    Jacek Wierciński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    O dopuszczalności wydania Viktora Bogdana z Polski do Rosji "w celu przeprowadzenia przeciwko niemu postępowania karnego" Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł pod koniec marca po procesie, który odbył się za zamkniętymi drzwiami. Ostateczna decyzja należeć będzie do ministra sprawiedliwości. Zanim jednak resort przyjrzy się sprawie, zażalenie złożone przez adwokata "króla bursztynu" trafiło na biurka sędziów z gdańskiej apelacji.
    - Ekstradycja do państwa, w którym łamane są prawa człowieka, jest prawnie niemożliwa. Choć państwo polskie formalnie nie zajmuje się oceną tego, czy w Rosji dochodzi do łamania praw człowieka, dysponujemy opiniami osób i organizacji, które taki fakt potwierdzają i w tym kontekście należałoby sprawę pana Viktora Bogdana umieścić - przekonuje Jacek Potulski, adwokat Bogdana, który złożył zażalenie na postanowienie sądu pierwszej instancji.
    - Jednocześnie wskazujemy, że w tym, toczącym się w Rosji postępowaniu, już naruszono prawa człowieka, co daje prawo do przypuszczania, że tym bardziej będą one łamane, kiedy mój klient będzie już w rękach rosyjskich służb. Nie mogę mówić o szczegółach, mogę tylko powiedzieć, że w naszej ocenie doszło do istotnych błędów proceduralnych, jak i naruszania swobody zeznań świadków - dodaje.

    W zażaleniu, które trafiło do sądu, wskazano też na błędy proceduralne - m.in. nie powołano biegłego, który wypowiedziałby się na temat praktyki stosowania prawa w Rosji. Uzupełnieniem zażalenia będzie dokument przesłany przez samego Viktora Bogdana, który wcześniej zapoznać się ma z tłumaczeniem polskiego uzasadnienia postanowienia.

    Rosyjscy prokuratorzy podejrzewają Viktora Bogdana o usiłowanie wyłudzenia co najmniej 350 mln rubli (ok. 31 mln zł) podatku. Dwa lata temu, kiedy przedstawiono mu zarzuty, Bogdan opuścił Rosję, a śledczy rozesłali za nim międzynarodowy list gończy. Wcześniej biznesmen, nazywany "królem bursztynu", niemal zmonopolizował handel bursztynem wydobywanym w Jantarnem w obwodzie kaliningradzkim.

    Obrońcy Viktora Bogdana od początku podważają oskarżenia rosyjskich śledczych i przekonują, że sprawa ma podłoże polityczne, a przedsiębiorca znalazł się "na celowniku" ze względu na to, że wspierał finansowo opozycję.

    Sąd Apelacyjny w Gdańsku może utrzymać postanowienie pierwszej instancji lub je podważyć. Niezależnie od tego, o losie Bogdana zadecyduje polski minister sprawiedliwości, który sądowe orzeczenia potraktować może wyłącznie jako opinię.

    Treści, za które warto zapłacić!
    REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo