Kapitan Wojciech Maleika odebrał nagrodę im. kapitana Leszka...

    Kapitan Wojciech Maleika odebrał nagrodę im. kapitana Leszka Wiktorowicza

    inf. prasowa

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Kapitan Wojciech Maleika odebrał w Warszawie Nagrodę im. Kapitana Leszka Wiktorowicza - wybitnego człowieka morza, budowniczego i wieloletniego komendanta „Daru Młodzieży”, wychowawcy wielu pokoleń polskich marynarzy.
    Kapitan Wojciech Maleika odebrał nagrodę im. kapitana Leszka Wiktorowicza

    ©Fot. Karolina Misztal / Polskapresse

    Kapitan Wojciech Maleika i załoga „Kapitana Głowackiego” zwycięstwem w The Tall Ships Race 2014 zapisali się w historii polskiego żeglarstwa i nawiązali do wspaniałych tradycji „Daru Pomorza”, „Daru Młodzieży”, „Pogorii” i „Fryderyka Chopina”, które odnosiły spektakularne zwycięstwa w tych regatach.

    Nagrodę przyznano „za umiejętne dowodzenie, najwyższy żeglarski kunszt oraz postawę, która jest wzorem dla młodych adeptów żeglarstwa, co doprowadziło do zwycięstwa w The Tall Ships Race 2014 żaglowcem „Kapitan Głowacki”, dzięki czemu kpt. Wojciech Maleika znalazł się w jednym szeregu z legendarnymi kapitanami wielkich rejowców „Daru Pomorza”, „Daru Młodzieży”, „Pogorii” i „Fryderyka Chopina”.


    The Tall Ships’ Race 2014 rozegrano na trasie Harlingen – Fredrikstadt – Bergen – Esbjerg. Doskonale pływał w tych regatach nasz najmniejszy żaglowiec rejowy „Kapitan Głowacki” z Trzebieży, dowodzony przez kapitana Wojciecha Maleikę. W trudnych, bardzo zmiennych warunkach pogodowych, od zupełnej ciszy do szkwałów ponad 50 węzłów, polski jacht świetnie poradził sobie w stawce z większymi i szybszymi jednostkami.

    - Mój ojciec wychował tysiące ludzi morza a ja miałem przyjemność i okazję być jednym z tych tysięcy. W pierwszy rejs ojciec mnie zabrał kiedy miałem 10 lat. Już na pokładzie dostałem puszkę z farbą i pędzel - i do roboty. Wpajał mi od początku, że podstawą na statku jest wzajemne zaufanie, a załoga jest jak rodzina - oni liczą na ciebie, a ty możesz liczyć na nich. A kapitan jednostki to taki ojciec załogi. Nie może jej zawieść. Kiedy załoga mówi o kapitanie "nasz stary", to największy komplement. Wiem, że o moim ojcu tak właśnie mówiono” - wspominał kpt. ż. w. Mariusz Wiktorowicz, syn patrona nagroda, przewodniczący kapituły.

    - Gdynia to magiczne miejsce - tu morze i miasto przenikają się. Każdy statek, który wejdzie do portu, od razu jest w sercu miasta. Corocznie gościmy największe żaglowce świata, ale najbardziej jesteśmy dumni, że tak wiele polskich żaglowców ma na rufie wpisaną Gdynię jako port macierzysty. Morski charakter Gdyni to zloty żaglowców, dni żeglarskie, targi wodne i mnóstwo imprez dla najmłodszych, młodych i całkiem dorosłych żeglarzy. I właśnie w Gdyni od czterech lat przyznajemy Nagrodę im. Kapitana Leszka Wiktorowicza, człowieka i marynarza, który z naszym miastem związał całe swoje zawodowe życie - powiedziała Joanna Zielińska, wiceprzewodnicząca Rady Miasta, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. sportu i przedstawicielka prezydenta Gdyni w kapitule nagrody.

    Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pomieszanie pojęć

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Kapitan kapitanowi nie równy. Każdy ma osiągnięcia, ale jeden w pracy, a drugi w rozrywce.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo