Samochodem na południe, czyli autostrada A1 nadal w...

    Samochodem na południe, czyli autostrada A1 nadal w kawałkach

    Paweł Durkiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Samochodem na południe, czyli autostrada A1 nadal w kawałkach
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Archiwum PP

    Sprawdziliśmy, jak latem przebiegać będzie podróż samochodem z Trójmiasta aż do granicy z Czechami. Mimo że do tego czasu oddane zostaną do użytku kolejne fragmenty A1, problemów nie zabraknie.
    Już latem przejazdy autostradą mają być wygodniejsze - oznajmiły władze Gdańsk Transport Company, koncesjonariusza odcinka autostrady, znanego jako AmberOne. Nowe bramki poboru opłat mają wyeliminować lub przynajmniej ograniczyć korki na odcinku łączącym Gdańsk z Toruniem. A co dalej? Sprawdziliśmy, jak latem przebiegać będzie podróż samochodem z Trójmiasta aż do granicy z Czechami. Mimo że do tego czasu oddane zostaną do użytku kolejne fragmenty A1, problemów nie zabraknie.


    Początek, czyli bursztynowa autostrada do Torunia, nie przysparza większych kłopotów. Instalacja nowych bramek na placach poboru opłat w Rusocinie (gm. Pruszcz Gdański) i Nowej Wsi k. Torunia ma pozwolić kierowcom uniknąć irytującego déjá vu z poprzednich wakacji, czyli potężnych korków, spowodowanych małą przepustowością zjazdów.

    - Dodatkowo, aby usprawnić wjazd na autostradę, bilety będą wydawane automatycznie przy wjeździe na autostradę, bez konieczności używania przycisku do wydania biletu - zapowiada Anna Kordecka ze spółki GTC. - Takie rozwiązanie będzie stosowane w okresach wzmożonego ruchu na autostradzie. W chwili gdy samochód zbliży się do bramek, uruchomiony zostanie proces drukowania biletu, co sprawi, że gdy samochód podjedzie do podajnika na bilety, bilet będzie już czekał na kierowcę. Po pobraniu biletu z podajnika nastąpi otwarcie szlabanu. Wszystkie nowe bramki mają być gotowe przed startem sezonu urlopowego. Automatyczne wydawanie biletów będzie działać już w długi weekend majowy.

    Autostrada A1 nadal z bramkami. Elektroniczny system poboru opłat pod znakiem zapytania

    - Szacujemy, że takie rozwiązania zwiększą przepustowość bramek o około 20 procent - mówi Anna Kordecka ze spółki GTC.
    Mijając Toruń, pojedziemy bez komplikacji. Zaczną się one w Strykowie, a konkretnie na węźle A1 o nazwie Łódź Północ. W tym miejscu powinna się zaczynać obwodnica Łodzi, umożliwiająca kierującym uniknięcie przejazdu przez centrum czwartego co do wielkości miasta w Polsce. Odcinek do węzła Tuszyn zostanie jednak ukończony dopiero w przyszłym roku.

    - Odcinek A1 pomiędzy węzłami Łódź Północ i Tuszyn jest w trakcie realizacji. Prace powinny się zakończyć latem 2016 roku - tłumaczy Jan Krynicki, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

    Opóźnienia w realizacji obwodnicy Łodzi są spowodowane wycofaniem się jednego z wykonawców. Teraz do zadania przydzielonych jest trzech nowych wykonawców, którzy będą odpowiedzialni za trzy jego odrębne części.
    Kierowcy mają więc do wyboru: albo przejechać przez centrum Łodzi (czasochłonna opcja), albo pojechać naokoło, np. skierować się z węzła Łódź Północ na drogę krajową numer 1, którą pojedziemy przez łódzką dzielnicę Bałuty. Tym sposobem omijamy często zakorkowane śródmieście. Inna, krótsza dystansowo możliwość przebicia się przez miasto to przejazd otaczającą centrum od wschodu drogą krajową nr 14, która na południe od śródmieścia łączy się z drogą krajową nr 91. Tym sposobem docieramy do ukończonego odcinka A1 z Tuszyna do Bełchatowa.

    Jest też inna opcja, w której wykorzystujemy łódzkie trasy lokalne - z węzła Łódź Północ skręcamy na drogę wojewódzką nr 708, po czym dojeżdżamy do Brzezin. Następnie kierujemy się na Koluszki, jadąc drogą wojewódzką nr 715. Tuż przed wjazdem do tej miejscowości skręcamy na południe, czyli na drogę wojewódzką nr 716, którą docieramy do węzła drogowego Moszczenica, na drodze ekspresowej S8. Stamtąd udajemy się w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego drogą krajową nr 91, czyli tzw. gierkówką.

    Ten mierzący 81 km odcinek z Piotrkowa do Częstochowy w przyszłości ma być odcinkiem A1, jednak nie wiadomo nawet, kiedy dokładnie zostanie to zrealizowane.

    - Odcinek Tuszyn - Piotrków Trybunalski - Rząsawa k. Częstochowy ujęty został na liście rezerwowej na lata 2014-2023. Obecnie trwają analizy dotyczące wyboru trybu realizacji tego fragmentu autostrady - informuje rzecznik GDDKiA.

    pawel.durkiewicz@polskapress.pl

    Treści, za które warto zapłacić!
    REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND



    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A1 niepredko zostanie ukonczona.

      qqladisco (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      Wygodny dojazd na poludnie ulatwilby Czechom i Slowakom korzystanie z portu w Gdyni i Gdansku. W tej chwili korzystaja glownie z portow niemieckich i Niemcy sa bardzo zainteresowani tym, zeby ta...rozwiń całość

      Wygodny dojazd na poludnie ulatwilby Czechom i Slowakom korzystanie z portu w Gdyni i Gdansku. W tej chwili korzystaja glownie z portow niemieckich i Niemcy sa bardzo zainteresowani tym, zeby ta autostrada nigdy nie zostala ukonczona.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tak tak...

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      To wszystko Niemcy... Za nimi stoją Żydzi a za żydami świstak owija sreberka. Dlaczego Polacy wszędzie węszą spiski? Mamy bajzel w kraju i tyle. To nasza wina wciąż każdy myśli o sobie od chłopa...rozwiń całość

      To wszystko Niemcy... Za nimi stoją Żydzi a za żydami świstak owija sreberka. Dlaczego Polacy wszędzie węszą spiski? Mamy bajzel w kraju i tyle. To nasza wina wciąż każdy myśli o sobie od chłopa do polityka. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo