Anna Rogowska w Paryżu zdobyła mistrzostwo Europy

    Anna Rogowska w Paryżu zdobyła mistrzostwo Europy

    Rafał Rusiecki

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Anna Rogowska po raz pierwszy w karierze sięgnęła po halowe mistrzostwo Europy (w 2005 roku w Madrycie była druga, a w 2007 roku w Birmingham trzecia). Sopocianka w paryskiej hali Bercy zaprezentowała się wyśmienicie. Ustanowiła też absolutny rekord Polski - skoczyła 4,85 metra.
    - Nie mam obaw, jeśli chodzi o moją formę. Na treningach wszystko wygląda bardzo dobrze - mówiła jeszcze przed finałowym występem Anna Rogowska, cytowana przez stronę PZLA.

    W niedzielę tylko przez chwilę zagrozić jej mogła Silke Spiegelburg. Reprezentantka SKLA Sopot do momentu, kiedy poprzeczka zawisła na wysokości 4,80 metra, szła z Niemką "łeb w łeb".

    Emocje zaczęły się jednak wcześniej - na wysokości 4,75.
    Obydwie tyczkarki nie zaliczyły pierwszej próby. Spiegelburg nie pomyliła się w następnej i Rogowskiej serce zabiło mocniej. Podopiecznej trenera Jacka Torlińskiego złoty medal zaczął uciekać z rąk. Musiała skoczyć równie dobrze. Udało się, chociaż miała wiele szczęścia. Zahaczyła bowiem klatką piersiową o poprzeczkę, a ta zatańczyła na podstawach. Nie spadła jednak i Ania Rogowska wyraźnie odetchnęła z ulgą.

    Jak się później okazało, to był przełomowy moment w kobiecym konkursie skoku o tyczce. Mistrzyni świata z Berlina z 2009 roku zaczęła zadziwiać. Już w pierwszej próbie pokonała poprzeczkę zawieszoną na wysokości 4,80 metra. Dokonała tego ze sporym zapasem. Ta wysokość była już poza zasięgiem Niemki Spiegelburg (trzy zupełnie nieudane próby).

    Rogowska postanowiła udowodnić wszystkim kibicom, że absencja Rosjanki Jeleny Isinbajewej nie umniejsza jej rezultatu. Poprosiła o zawieszenie poprzeczki na wysokości 4,85 metra. To wynik, który "Caryca tyczki" osiągnęła 12 lutego podczas mityngu w Doniecku. W tym sezonie wyżej (o 1 cm) skoczyła jedynie Amerykanka Jennifer Suhr - 27 lutego.

    Sopocianka w pierwszej próbie sobie nie poradziła. W drugiej wszystko ułożyło się jednak po jej myśli. Przeleciała nad poprzeczką i już leżąc na materacu... złapała się za głowę. Zaczęło do niej powoli docierać, że po raz kolejny w karierze ustanowiła absolutny rekord Polski. Tak wysoko nie skakała od ponad pięciu lat. Jej wcześniejszy, najwyższy skok był o 2 cm gorszy. Ustanowiła go 26 sierpnia 2005 roku na otwartym stadionie w Brukseli.

    I jeszcze jedno. Od niedzieli Ania Rogowska może żartować z męża i trenera, Jacka Torlińskiego, którego życiowy rekord w skoku o tyczce wynosi właśnie 4,85 m.

    Sopocianka próbowała jeszcze zaatakować poprzeczkę zawieszoną na wysokości 4,91. Cały konkurs kosztował ją jednak dużo sił (zaczynała od 4,60) i w żadnej z trzech prób nie udało się jej nie strącić.

    Mazurka Dąbrowskiego w Paryżu wysłuchał jeszcze łodzianin Adam Kszczot (mistrz Europy na 800 metrów z czasem 1.47,87). Marcin Lewandowski (Zawisza Bydgoszcz) był na tym dystansie drugi. Wśród średniodystansowców niespodziankę sprawił także Bartosz Nowicki (Śląsk Wrocław), który sięgnął po brązowy medal na 1500 metrów. Na dystansie dwukrotnie dłuższym krążek z tego samego kruszcu zdobyła Lidia Chojecka (KS Warszawianka).

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama