Dziennik Bałtycki » Blogi » Raporty Henryka Tronowicza » Raport z innego wymiaru - Pani Irena

Raport z innego wymiaru - Pani Irena

Data dodania: 2011-03-05 10:16:39 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-03-05 10:16:39

Dziennik Bałtycki

Henryk Tronowicz

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Raport z innego wymiaru - Pani Irena

Odejście gwiazdy, chociaż osobiście nieznanej, budzi taki sam smutek i żal jak odejście kogoś z najbliższych. Odejście Ireny Kwiatkowskiej smuci inaczej. Bo przez smutek silnie przebijają wspomnienia jej porywających ról, skeczów, black-outów, jej brawurowa estradowa sprawność i cudowny temperament.

Pani Irena grywała z jednakim powodzeniem zarówno szekspirowskiego Chudogębę, jak i Hermenegildę Kociubińską, którą to postać Konstanty Ildefons Gałczyński napisał dla niej specjalnie w Teatrzyku Zielona Gęś.

Dla niej też napisał głośny surrealistyczny monolog "Sierotka", przy czym musiał się poeta trochę nad swoim utworem potrudzić, gdyż Pani Irena zgłaszała reklamacje - brakowało jej w tym wierszu "Sierotce" rytmu. Gdy jednak wreszcie tekst przyjęła i wygłosiła, Konstanty Ildefons wypowiedział pamiętne słowa: " Lepszej aktorki u nas nie było i nie będzie".

Aleksander Zelwerowicz - legendarny rektor warszawskiego Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej - przepowiedział Irenie Kwiatkowskiej cały tok jej kariery aktorskiej: "Ta dziewczyna zacznie powoli piąć się w górę, ale w drugiej połowie życia nie będzie schodzić ze sceny".
∨ Czytaj dalej


A inni? Jerzy Gruza (reżyser): "Wszystko grała, co chciała. Podnosiła to nasze... żyćko, oczko wyżej".
Stanisław Tym (satyryk): "Żarty w interpretacji Pani Ireny nabierały zawsze dodatkowej głębi" . Edward Dziewoński (reżyser i aktor): "Znam wszystkie monologi Kwiatkowskiej. Gdy wykonywała kiedyś jeden z nich, Wiesio Gołas krztusił się ze śmiechu i odgryzł kawałek szklanki". Roman Dziewoński (syn Edwarda, biograf Pani Ireny): "Kwiatkowska jest obdarzona autentycznym geniuszem". Andrzej Łapicki (aktor): "Dowcip w ustach Kwiatkowskiej błyszczał niejednym odcieniem. Nadawała wymiar absurdu, surrealizmu, podszywała go ironią. Nadawała swoim postaciom czwarty wymiar. Wśród aktorów młodszego pokolenia nie widzę następców".

Warszawska publiczność chodziła do teatru i do kabaretu na Kwiatkowską tak, jak się chodziło na Dymszę, Sempolińskiego czy potem na Dziewońskiego do Dudka. Teraz mówi się, że bez Pani Ireny już nigdy nie będzie tak komicznie. Wystarczyło, że wychodziła na estradę i wypowiadała pięć słów ("Ach, jak on mnie... pocieszał!"), a widownia już kipiała z radości.

Narażę się czytelniczkom, które nie odrywają wzroku od "Trędowatej". Jam tego arcydzieła nie tknął nigdy, lecz kiedy Irena Kwiatkowska parodiowała powieść Mniszkówny przez radio, boki zrywałem. Nikt też tak jak Pani Irena nie czytał przed mikrofonem "Ptasiego radia" Tuwima czy "Pchły Szachrajki" Brzechwy. A jej "Roztańczone nogi" - z filmowego musicalu "Hallo, Szpicbródka" - powinno się pokazywać w szkołach baletowych.

Jestem z pokolenia radiowego teatru Eterek Jeremiego Przybory i telewizyjnego Kabaretu Starszych Panów. Serial "Czterdziestolatek" śledziłem głównie dla jej epizodów z "kobietą pracującą". Kilka lat temu pani Irena Kwiatkowska pojawiła się w kręconym w Domu Aktora w Skolimowie filmie Jacka Bławuta "Jeszcze nie wieczór". Wspomina Bławut: "Pani Irena pojawiała się przed kamerą znienacka, ale nie pytała, co kręcimy, kto gra, kto reżyseruje. Pewnie to już nie miało dla niej znaczenia".

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

IkzNPtpMbxD

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cJvnQlhZoFFUWEZNX (gość), 31.03.11, 15:55:57

VLMsJ4 vqjpbyxeustu, [url=http://imjuixkpggyq.com/]imjuixkpggyq[/url], [link=http://csnbapmmtmox.com/]csnbapmmtmox[/link], http://quxfypvodhen.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.