Marcin Dubieniecki. Ofiara mediów, czy polityczny celebryta

    Marcin Dubieniecki. Ofiara mediów, czy polityczny celebryta

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Po katastrofie smoleńskiej ogłosił, że idzie do polityki. Udzielał głośnych wywiadów, sprawiał wrażenie, że to on w PiS rozdaje karty. Dziś nie chce już rozmawiać z dziennikarzami - o Marcinie Dubienieckim, mężu Marty Kaczyńskiej, pisze Anita Czupryn.
    Marcin Dubieniecki ma wiele twarzy. Dla polityków - zarówno z PiS, jak i SLD - to karierowicz, który na plecach swojej żony Marty Kaczyńskiej chciałby wejść do polityki. Dla rodziców jest kochającym synem. Jest także wspaniałym małżonkiem i ojcem. Dla najbliższych przyjaciół - człowiekiem honoru, na którego zawsze można liczyć. Dla klientów - twardo stąpającym po ziemi negocjatorem. Jaki jest naprawdę?

    Po raz pierwszy pojawił się w przestrzeni publicznej 13 kwietnia 2010 r., towarzysząc swojej żonie Marcie Kaczyńskiej w ceremonii powitania trumny z ciałem jej ojca, prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Niecały miesiąc później, 4 maja na łamach "Polski" udzielił swojego pierwszego wywiadu. Tłumaczył, że wcześniej wraz z Martą chcieli przede wszystkim spokojnego życia. Rzeczywiście nigdy przedtem nie dawali się fotografować ani nie udzielali wywiadów w mediach. Wszystko, jak mówił, zmieniła katastrofa smoleńska.

    Dubieniecki zaczyna karierę w polityce. 'Kaczyński trochę się go obawia'

    Ujawnił wówczas, że myśli o tym, aby zaangażować się w politykę. - Nie wykluczam, że chciałbym w następnych wyborach do Sejmu wystartować z list Prawa i Sprawiedliwości - mówił.

    To była prawdziwa sensacja. Dubieniecki nigdy wcześniej nie ukrywał swoich lewicowych poglądów. Jest synem znanego na Pomorzu działacza SLD, szefa wojewódzkiego sądu partyjnego lewicy, adwokata Marka Dubienieckiego. Sam również, o czym zresztą wspomniał w wywiadzie, przez długi okres angażował się w kampanie SLD i wspierał lewicę. Jak dowiedziała się "Polska", kilka lat wcześniej z list SLD startował w wyborach samorządowych do Rady Miasta Kwidzyna. Wciąż działa w stowarzyszeniu Ordynacka. Miesiąc przed smoleńską tragedią uczestniczył w zjeździe stowarzyszenia, na którym gościem był Aleksander Kwaśniewski. Szef stowarzyszenia Włodzimierz Czarzasty mówi o nim: - To człowiek, który wie, czego chce, ma jasne poglądy, robi wrażenie osoby stanowczej, o poukładanych wartościach i celach.

    Dubieniecki: Mogło dojść do zamachu na Lecha Kaczyńskiego

    A tu nagle taka wolta! - Pani wyraża zdziwienie, że nie będę startował z list SLD? Chciałbym startować z list PiS po to, aby łączyć, nie dzielić. Po to, by wpisać się w ciąg myślenia o Polsce, jakie wyrażał Lech Kaczyński. Osobiście czuję, że jestem mu winien pomoc w kontynuowaniu tego, co zapoczątkował - mówił w wywiadzie.

    Nic zatem dziwnego, że ta pierwsza rozmowa odbiła się głośnym echem, a o wywiady zaczęli prosić go dziennikarze niemal wszystkich mediów. Marcin Dubieniecki z żoną Martą i córeczkami szybko stali się bohaterami tabloidów i kolorowych czasopism. Wówczas chętnie pozowali do zdjęć, biorąc udział w sielankowych sesjach fotograficznych, opowiadali romantyczną historię swojej miłości. Ich obecność w mediach miała być wsparciem stryja Marty Jarosława Kaczyńskiego w kampanii prezydenckiej.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (8)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Prawdziwy Polak

      Adam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 27

      Witam!
      Dziś w "Dzienniku Bałtyckim" jest "gorący" artytuł na temat "ostrych słów" pana Marcina Dubienieckiego .
      Za pośrednictwem Okręgowej Rady Adwokackiej chciałem złożyć gratulacje panu...rozwiń całość

      Witam!
      Dziś w "Dzienniku Bałtyckim" jest "gorący" artytuł na temat "ostrych słów" pana Marcina Dubienieckiego .
      Za pośrednictwem Okręgowej Rady Adwokackiej chciałem złożyć gratulacje panu Marcinowi Dubienieckiemu.
      Uważam,że jest to facet jak to się mówi " z jajami".

      Jest wolność i niby demokracja i każdy ma prawo mówić to co chce, oczywiście w ramach pewnych granic,których demokracja jednak nie nakreśliła.

      Uważam,że ramy te powinny obowiązywać każdego mam na myśli dziennikarzy,którzy uważają się za władców i bogów pseudo demokracji "słowa".

      Choć nie jestem członkiem żadnej partii, uważam rodzinę Kaczyńskich za coś wyjątkowego coś co na zawsze zapisze się w historii naszego kraju,dlatego powinniśmy z wielką rozwagą podchodzić do prób zdyskredytowania osób z kręgu tej rodziny.

      Na szczęście będzie obowiązywało w Polsce prawo,które będzie zabraniało i karało "molestowania psychicznego"obywateli .

      Uważam,że pan Marcin Dubieniecki jest idealnym kandydatem na idealnego polityka czego z całego serca mu życzę
      za pośrednictwem Rady Adwokackiej w Gdańsku.


      Z poważaniem
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A mi ten Dubieniecki kojarzy się

      Krytyk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 28

      jako bezczelny arogant uprawiający dywersję w PiS-ie. Na szczęście J. Kaczyński jest wystarczająco
      inteligentny i nie pozwoli na sabotaż w jego partii. Ciekawe jak ostatecznie w tej sprawie...rozwiń całość

      jako bezczelny arogant uprawiający dywersję w PiS-ie. Na szczęście J. Kaczyński jest wystarczająco
      inteligentny i nie pozwoli na sabotaż w jego partii. Ciekawe jak ostatecznie w tej sprawie zachowa się klan adwokacki.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Uderzając w Martę i jej męża, uderzają w śp. Lecha Kaczyńskiego.

      polo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 29

      To taka stara ubecka "sztuczka". Paligłup z PO powiedział kiedyś: ''wypatroszyć Kaczyńskiego" i robią to, nawet po jego śmierci.
      To pamięć, ludzka pamięć o Nim, jest dla sprawców zbrodni...rozwiń całość

      To taka stara ubecka "sztuczka". Paligłup z PO powiedział kiedyś: ''wypatroszyć Kaczyńskiego" i robią to, nawet po jego śmierci.
      To pamięć, ludzka pamięć o Nim, jest dla sprawców zbrodni najbardziej niebezpieczna.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Raczej naiwny.

      easyrider (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 29

      Jako związany z córką Kaczyńskiego zawsze będzie traktowany jako wróg przez lewactwo, Wyborczą i ludzi, którzy wokół tego zbudowali swoje kariery. Co nie oznacza, że facet działa racjonalnie. Już...rozwiń całość

      Jako związany z córką Kaczyńskiego zawsze będzie traktowany jako wróg przez lewactwo, Wyborczą i ludzi, którzy wokół tego zbudowali swoje kariery. Co nie oznacza, że facet działa racjonalnie. Już dawno powinien mu się zapalić sygnał ostrzegawczy. Trochę zimnej wody na głowę nie zawadzi. Jako adwokat powinien wypowiadać się językiem prawniczym, bez podtekstów politycznych. Chyba, że koniecznie chce być politykiem...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Właśnie media

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 32

      A kto z gościa robi „celebrytę”? Właśnie media przez takie artykuliki. Czyli nawet jak gościu „nie chce rozmawiać z dziennikarzami” to ci i tak walą na pierwszą stronę...rozwiń całość

      A kto z gościa robi „celebrytę”? Właśnie media przez takie artykuliki. Czyli nawet jak gościu „nie chce rozmawiać z dziennikarzami” to ci i tak walą na pierwszą stronę artykuł pt. „Dubieniecki nie rozmawia z dziennikarzami” i potem jeszcze wypisują o czym to „nie chciał rozmawiać”. Ano nie chciał rozmawiać o lotach kosmicznych, nic nie powiedział o piłce nożnej, nie skomentował (słabego) filmu „Czarny Łabędź” i nie zająknął się na temat wojny w Libi. Lista jest długa i tak się właśnie robi z gościa robi „celebrytę”.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rozgonić PEŁO

      WUWU (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 28

      Naszym problemem jest chleb po 5zł. a nie to co pierdnie Dubienicki.Polskojęzyczne media odwracają uwagę od prawdziwych problemów Polaków.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ofiara

      zdzich (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 32

      nie mediów a jak to mówią "ofiara zakładów gumowych."

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      *** w 2011 FENOMENALNY koniec hochsztaplerów i ich POmagierów ***

      *młodzi z PO za Kaczyńskim (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 23

      polecam: "GAZETA WARSZAWSKA" (tygodnik, 2 zł, w piątki), drukuje m.in. ALEKSANDRA ŚCIOSA!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama