POMOC DLA OFIAR NAWAŁNICY
    PCK: 11 1160 2202 0000 0003 0286 5549 | CARITAS: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 Z DOPISKIEM "WICHURA" LUB SMS "WICHURA" NA NR 72052

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Rozwiń

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Nikt nie był w stanie wyobrazić sobie, jakiego spustoszenia przez zaledwie kilkadziesiąt minut będzie w stanie dokonać wiatr. Pięć ofiar śmiertelnych, setki budynków i tysiące hektarów lasu dosłownie zmiecionych z powierzchni ziemi.

    Kto nie liczy ofiar wśród marynarzy, tego ich bezpieczeństwo...

    Kto nie liczy ofiar wśród marynarzy, tego ich bezpieczeństwo nie obchodzi

    Marek Błuś

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    W przypadku marynarzy żadnej branży już nie ma - przynajmniej na wschodnim Wybrzeżu
    1/3

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Tomasz Bołt

    Dane o śmiertelnych wypadkach na morzu są niepokojące. Żegluga jest jedyną branżą na świecie, gdzie wprowadzenie zarządzania bezpieczeństwem spowodowało wzrost niebezpieczeństwa!
    Dorota Abramowicz w tekście Po tragedii Cemfjorda: kogo jeszcze obchodzą polscy marynarze, poza ich żonami? postawiła dobre pytanie: kogo obchodzą polscy marynarze? I odpowiedziała, że panią Kasię, która prowadzi blog Żona Marynarza. Jeśli dobrze czytam między wierszami, oznacza to, że marynarze nie obchodzą nikogo.

    Czytaj cały tekst: Po tragedii Cemfjorda: kogo jeszcze obchodzą polscy marynarze, poza ich żonami?


    W tym miejscu pani Kasia się nie pogniewa, bo na pewno wie, że nie jest instytucją i nie ma dość sił, by zmierzyć się z prawdziwymi problemami. Na przykład nie poprowadzi procesów o odszkodowania przed zagranicznymi sądami. I przed krajowymi też nie. Co gorsza, blogowy klub pani Kasi nie różni się niczym istotnym ani od Stowarzyszenia Kapitanów, ani od Duszpasterstwa Ludzi Morza.

    Jak wynika z reportażu red. Abramowicz, instytucje te zajmują się tylko działalnością, którą trzeba nazwać klubową. Nic szerzej - nie wydają prasy zawodowej, nie lobbują w Warszawie, nie prowadzą żadnych kampanii o cele wykraczające poza podtrzymywanie towarzyskich więzi. W reportażu o społecznej mizerii marynarzy jest też wielki nieobecny - związki zawodowe. Przepraszam, są - jednym zdaniem. Jakby Autorka chciała powiedzieć: oni nawet sami siebie nie obchodzą.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prawda, ale nie cała

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Jest znacznie gorzej, ale nie chce mi się pisać.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama