POMOC DLA OFIAR NAWAŁNICY
    PCK: 11 1160 2202 0000 0003 0286 5549 | CARITAS: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 Z DOPISKIEM "WICHURA" LUB SMS "WICHURA" NA NR 72052

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Rozwiń

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Nikt nie był w stanie wyobrazić sobie, jakiego spustoszenia przez zaledwie kilkadziesiąt minut będzie w stanie dokonać wiatr. Pięć ofiar śmiertelnych, setki budynków i tysiące hektarów lasu dosłownie zmiecionych z powierzchni ziemi.

    100-lecie urodzin Janiny Jarzynówny-Sobczak. "Tytania i...

    100-lecie urodzin Janiny Jarzynówny-Sobczak. "Tytania i Osioł" na jubileusz

    Gabriela Pewińska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Alicja Boniuszko i Janusz Wojciechowski w balecie "Tytania i Osioł", Opera Bałtycka, 1967 r.

    Alicja Boniuszko i Janusz Wojciechowski w balecie "Tytania i Osioł", Opera Bałtycka, 1967 r. © materiały prasowe

    Z okazji stulecia urodzin prof. Janiny Jarzynówny-Sobczak (1915-2004) w Operze Bałtyckiej odbędzie się koncert upamiętniający wybitną choreografkę, twórczynię pierwszego w Polsce teatru tańca. Wyczekiwanym punktem bogatego programu jest z pewnością rekonstrukcja miłosnego duetu z baletu do muzyki Zbigniewa Turskiego "Tytania i Osioł".
    Alicja Boniuszko i Janusz Wojciechowski w balecie "Tytania i Osioł", Opera Bałtycka, 1967 r.

    Alicja Boniuszko i Janusz Wojciechowski w balecie "Tytania i Osioł", Opera Bałtycka, 1967 r. © materiały prasowe

    Do odtworzenia choreografii Janiny Jarzynówny-Sobczak zaproszony został przez dyrektora opery Marka Weissa od lat mieszkający w Niemczech tancerz i choreograf, absolwent gdańskiej szkoły baletowej Janusz Wojciechowski. To on w 1967 roku tańczył na gdańskiej scenie w tym zmysłowym duecie z Alicją Boniuszko. Teraz pracuje nad dawnym układem z tancerzami Bałtyckiego Teatru Tańca.

    O Janinie Jarzynównie-Sobczak mówi: - Matka. Anioł, który niezmiennie towarzyszy mi w pracy artystycznej.
    Pracę nad spektaklem "Tytania i Osioł" tak wspominała Janina Jarzynówna-Sobczak: "W trakcie realizacji myślałam o tęsknocie niezaspokojonej. Ta tęsknota kierowała Tytanią, ślepo zakochaną i oczarowaną. Prezentowała Osła całemu światu, nawet samemu Panu Bogu. Chciała, aby świat go przyjął. Na próżno, nigdzie nie znalazła dla niego akceptacji" (Barbara Kanold, "Rozmowy o tańcu").

    Zarejestrowaną wtedy przez Jadwigę Żukowską filmową realizację tanecznego duetu Tytanii i Osła, kręconą na wydmach w Łebie, oglądamy na ekranie komputera z Januszem Wojciechowskim. Mówi, że po tylu latach, gdy widzi ten obraz, jego mięśnie wciąż pracują, jest gotowy do tańca jak wtedy.

    - I bardzo wzruszony - wyznaje. - Patrzę na tego młodego, dobrze zbudowanego człowieka i przypominam sobie, jak wielkie było to dla mnie wyzwanie. Cokolwiek przez te wszystkie lata tańczyłem, jak znaczące były to role, nigdy one nie dorównały tamtej kreacji, tamtej wybitnej choreografii.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama