TSS Stefan Batory był statkiem miastem [ROZMOWA z Anną...

    TSS Stefan Batory był statkiem miastem [ROZMOWA z Anną Dejczer]

    Jarosław Zalesiński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    TSS Stefan Batory był statkiem miastem [ROZMOWA z Anną Dejczer]
    1/6
    przejdź do galerii

    ©archiwum DB/ Stefan Kraszewski

    Z Anną Dejczer, reżyserem i producentem powstającego pełnometrażowego filmu dokumentalnego o TSS Stefan Batory, rozmawia Jarosław Zalesiński.
    Niedawno dowiedzieliśmy się, że częścią ekspozycji w gdyńskim Muzeum Emigracji będzie makieta statku MS Batory. Pani pracuje nad filmem dokumentalnym o Batorym, ale ściśle biorąc - o drugim z nich.
    Mój film dotyczy społeczności, która tworzyła historię statku TSS Stefan Batory, czyli rzeczywiście tego "drugiego" Batorego. Ale ludzie, o których opowiada film, nierzadko byli częścią historii poprzednika, czyli MS Batory.

    Członkowie załogi?
    Tak. Wiele osób, które pływały na MS Batory, przechodziło potem na drugi statek.

    Historia TSS Stefan Batory to 20 lat rejsów transatlantyckich. Niezwykle barwna, jak się domyślam.
    To prawda. Pomysł filmu zrodził się jakieś dwa lata temu, po jednej z wielu rodzinnych rozmów. Osoby z mojej bliskiej rodziny pływały na statkach pasażerskich, również na TSS Stefan Batory. Wysłuchałam wielu bardzo interesujących i bardzo barwnych opowieści dotyczących życia na statku, relacji między członkami załogi i pasażerami i wreszcie opowieści o samych rejsach po całym świecie. Pamiętajmy, że w latach 70. i 80. ten szeroki świat był niedostępny dla większości Polaków. Sama jako dziecko miałam kiedyś okazję wejść na pokład Batorego.

    Wejść czy popłynąć?
    Niestety, tylko wejść - gdy statek był zacumowany w porcie w Gdyni. Z tych wszystkich historii, których wysłuchałam w dzieciństwie, ułożył się w mojej wyobraźni obraz statku miasta, którego życie było wypełnione wydarzeniami, niezwykle różnorodnymi historiami.

    To była epoka, kiedy płynęło się ponad tydzień w poprzek Atlantyku, a nie leciało 10 godzin. Pewnie tworzyła się w tym czasie taka mikrospołeczność.
    Na podstawie opowiadań dotyczących tej społeczności powstał scenariusz filmu. Korzystałam oczywiście także z dokumentacji. W jednym rejsie płynęło około 700 pasażerów, do tego dochodziło 300 osób stałej polskiej załogi. Scenariusz powstał w ubiegłym roku, w maju rozpoczęliśmy dokumentację i rozmowy z przyszłymi bohaterami filmu. Wiele osób z prawdziwym entuzjazmem opowiadało nam o historii statku.

    Przystąpiliście już państwo do pracy na planie?
    Zdjęcia rozpoczęliśmy w lipcu. Potrwają one do wiosny tego roku. Zimą 2015 roku planujemy polską premierę.

    Czy w filmie zobaczymy też tak znane epizody jak kręcenie filmu "Kochaj albo rzuć" Sylwestra Chęcińskiego, trzeciej części sagi "Sami swoi"?
    Nie chciałabym wszystkiego zdradzać. Wiele szczegółów ma pozostać niespodzianką dla widzów. Film jest też próbą obserwacji socjologicznych. Dotyczy tej mikrospołeczności, o którą pan pytał, zawiązującej się w czasie rejsów TSS Stefan Batory. Tyle mogę zdradzić.

    Dzisiejszymi wielkimi wycieczkowcami pływa się już w innych celach, wyłącznie dla rekreacji.
    Przede wszystkim Polska nie ma już takich statków, jakim był Batory. Wielu bohaterów mojego filmu o tym właśnie z wielkim żalem mówi - że dzisiaj takich wielkich statków miast pływających przez Atlantyk już nie mamy. Społeczność na tych statkach była specyficzna. Polska załoga była bardzo profesjonalna, obowiązywały ją ścisłe zasady elegancji.

    MS Batory, czyli starszego z dwóch Batorych, przypominać będzie makieta w przyszłym Muzeum Emigracji. Czy historia powstawania tej wielkiej makiety trafi do Pani filmu?
    Również wolałabym na razie nie zdradzać, jak te dwa projekty - powstawanie makiety Batorego na potrzeby wystawy w Muzeum Emigracji oraz mój film, będą się przenikać. Niech to pozostanie niespodzianką dla widzów filmu oraz dla gości muzeum. Są to dwa całkowicie niezależne od siebie pomysły, ale rzeczywiście idealnie zbiegły się w tym samym czasie.

    Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    corunia tatunia~

    wiem cos o tym (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    tatus kupil mieszkanie, samochod, teraz produkcje filmu... tacy to maja klawe zycie... rezyserka od siedmiu bolesci!!- skonczyla (ledwo) indianistyke na UJ!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo