POMOC DLA OFIAR NAWAŁNICY
    PCK: 11 1160 2202 0000 0003 0286 5549 | CARITAS: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 Z DOPISKIEM "WICHURA" LUB SMS "WICHURA" NA NR 72052

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Rozwiń

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Nikt nie był w stanie wyobrazić sobie, jakiego spustoszenia przez zaledwie kilkadziesiąt minut będzie w stanie dokonać wiatr. Pięć ofiar śmiertelnych, setki budynków i tysiące hektarów lasu dosłownie zmiecionych z powierzchni ziemi.

    Skandale, związki i rozstania. Celebryci nie dali o sobie...

    Skandale, związki i rozstania. Celebryci nie dali o sobie zapomnieć w 2014 roku

    Ryszarda Wojciechowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Wiele szumu wzbudziła ciąża aktorki Małgorzaty Kożuchowskiej.
    1/2

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Tomasz Bołt

    Mijający rok był pełen wzlotów i upadków, związków i rozwiązków, wstydu i bezwstydu, publicznego mrożenia jajeczek oraz szukania żon dla rolników. Oto wybiórcza lista tych, którzy najczęściej bywali na językach plotkarskich mediów.

    Perfekcyjna para


    Trudno ocenić, dlaczego kolorowe media dostały na ich punkcie szczególnego amoku. Nie było tygodnia, żeby Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan nie zapełniali okładki albo plotkarskiego serwisu. Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy - dlaczego to właśnie ta para stała się tak popularna. Dlaczego naród właśnie na ich temat pożerał wiedzę tak zachłannie? Ona znana z tego, że lubi sprzątać w cudzych domach i telewizja to pokazuje. On ciągle figuruje jako były... piłkarz i były mąż Dody. Więc co tu ciekawego?

    A jednak, z jakichś sobie tylko wiadomych względów kolorowe media uznały, że wszystko, co się pojawi o tej parze, jest newsem. Odnotowywano niemal każdy ich spacer, z dziećmi i bez, ich wspólne wakacje, każde stanie na ściance i prawienie sobie czułości. Można było przeczytać, że ona Radkowi urządza mieszkanie i że ma spędzić święta z jego rodzicami, że się zastanawia nad trzecim dzieckiem itd.

    Małgorzata Rozenek jako perfekcyjna pani domu trafiła nawet do tygodnika opiniotwórczego, w którym jednak nie o sprzątaniu opowiadała, ale o ojcu, który był związany z Prawem i Sprawiedliwością.

    Jedno jest pewne, że to właśnie ona jest lokomotywą tego pociągu, za którym podążają media. Ciekawe, jak długo jeszcze perfekcja będzie nas pociągać? W końcu co prawda wszystko, co perfekcyjne, stanie się kiedyś nudne, ale Małgorzata Rozenek dostaje kolejne propozycje. Właśnie rozpoczynają się castingi do nowego programu - "Piekielny hotel". W wersji amerykańskiej "uzdrowicielem" zaniedbanych i zapomnianych hoteli jest Gordon Ramsey - w polskiej uzdrowicielką ma być perfekcyjna Małgorzata Rozenek.


    Agencja TVN/ x-news

    Para idealna


    Tym tytułem obdarzono Annę i Roberta Lewandowskich, którzy są od roku małżeństwem. O ile Robert był już wcześniej idolem, o tyle ten rok należał do jego żony Anny. Obserwowaliśmy narodziny nowej celebrytki, która swoje medialne pięć minut próbowała sensownie zagospodarować. Bo Anna Lewandowska to wprawdzie żona piłkarza, ale to nie taka typowa WAG, jak się w języku sportowym nazywa żony i dziewczyny piłkarzy, które tylko zajmują się domem i swoim mężczyzną.

    Co prawda Anna nie uczyła nas sprzątać jak Małgorzata Rozenek, ale zdrowo i sportowo żyć. Jej blog na ten temat stał się popularny. Tak bardzo, że Anna poszła za ciosem i wydała też poradnik o zdrowym i sportowym życiu. Uczy nas, jak jeść kaszę jaglaną i na co jest dobry len. Pokazuje, jak ćwiczyć, chociaż w ćwiczeniach ta mistrzyni w karate wysoko nam założyła poprzeczkę.

    Lewandowscy byli przez cały rok na językach. Rozpisywano się o tym, że budują dom na Mazurach, dokładnie tam, gdzie przed paroma laty zaczęła się ich historia miłosna. Jednak w prawdziwe, chwilowe oszołomienie ta para wprawiła swoich fanów informacją na Facebooku: Kochani, będziemy mieli dziecko.

    Ci, którzy jednak doczytali tekst do końca, dowiedzieli się, że tu nie chodzi o ciążę Ani, tylko o projekt pod takim tytułem. Oboje bowiem wspierają organizację zachęcającą nowożeńców do tego, żeby zamiast kwiatów przyjmowali od gości datki do specjalnej skarbonki na rzecz dzieci wspieranych przez Akademię Przyszłości.
    Historia ładna. I udowadnia, że tytuł idealni nie jest w ich przypadku tak bardzo na wyrost.

    Bezwstydny duet


    To duet pisarski: Kinga Dunin i Ignacy Karpowicz. Wydawałoby się, że są ludźmi z zupełnie innej, nie celebryckiej bajki. A jednak dzięki swojej korespondencji trafili na pierwsze strony tabloidów i na plotkarskie portale. Dali popis bezwstydu, jakiego jeszcze w świecie naszej wyższej kultury nie było. Zaczęło się od wpisu przez Dunin na Facebooku, że Karpowicz jest jej winien 13 tysięcy złotych. I nie chce oddać. A kiedy mu wcześniej o tym wspomniała, usłyszała - ,,spie....aj". Karpowicz w odpowiedzi oskarżył pisarkę o molestowanie. Ona napisała, że on żyje w konkubinacie z sekretarzem nagrody Nike. Tak się złożyło, że w tym czasie Karpowicz właśnie aspirował do tej nagrody. Na szczęście korespondencja się urwała. Karpowicz nagrody nie dostał, a Dunin pewnie nie doczekała się zwrotu długu. Ale tego już nie wiemy.
    Co sobie jednak popisali, to ich. I trzeba przyznać, że ta ich ,,literatura" na pewno zeszła pod strzechy.

    Mężczyźni do wzięcia


    Nie może ich oczywiście zabraknąć. To oni rozbudzają masową wyobraźnię czytelniczek. Piotr Woźniak-Starak - to nazwisko w tym roku trzęsło polskim filmem i nie tylko. Okrzyknięty cudownym dzieckiem milionerów (jego mama i ojczym to jedni z najbogatszych ludzi w Polsce), miał też być biznesmenem i pomnażać rodzinny majątek. Został producentem filmowym i chyba z tym pomnażaniem nieźle mu idzie. Bo ,,Bogowie" - to jego pierwsza produkcja i zarazem strzał w dziesiątkę w polskim kinie. Ale zainteresowanie tym filmem spowodowało, że młody Woźniak-Starak dostał się w tryby magla towarzyskiego. Portale plotkarskie zaczęły śledzić jego życie osobiste i kobiety, z którymi się spotyka. Najpierw pisano o tym, że u jego boku jest Alicja Bachleda-Curuś. A ostatnio byliśmy świadkami plotkarskiej telenoweli, w której obok Woźniaka-Staraka główną rolę ,,gra" Agnieszka Szulim, prowadząca m.in. program ,,Na językach". Dzięki temu sama znalazła się na językach.

    Sporo uwagi poświęcano też Pawłowi Delągowi. Ten przypadek rządzi się zasadą, że im aktor mniej u nas bywa i grywa, tym bardziej jest w centrum plotkarskiego zainteresowania. Można powiedzieć, że to taki polski George Clooney. Też przystojny i nieustannie swatany przez kolorowe media.

    W tym roku można było przeczytać o jego związku z Emmą Kiworkową, którą już zaocznie namaszczono na przyszłą żonę aktora. Ona jest stomatologiem o ormiańskich korzeniach. Kiedy poznała Deląga, miała jeszcze męża. Ale dla naszego przystojniaka postanowiła się rozwieść. Kiedy ślub? - niecierpliwi się plotkarska prasa.

    Na zawsze Dżoana


    Joanna Krupa też cieszy się ogromną popularnością w naszym kraju, choć na stałe mieszka w Ameryce. Do nas przyjeżdża, żeby brać udział w programie ,,Top Model", który ona przechrzciła na ,,Tap Madel". Bo tworzenie własnego kodu językowego to jej specjalność, z czego przez pewien czas żyły plotkarskie media. Ale teraz Dżoana zaskoczyła czymś innym. Niejednego mogło zmrozić jej zdjęcie na fotelu ginekologicznym. Modelka sama je na Instagramie zamieściła, informując, że przygotowuje się do... mrożenia jajeczek. Podpis brzmiał tak: ,,A teraz mrożę jajeczka, nie będę mogła wychodzić, hormony się robi, troszkę tyję. Będę w domu się chować. Do końca roku spokojnie z rodziną".

    Bosko. Tego jeszcze u nas nie było.


    Jeszcze raz było głośno o niej po występie u Kuby Wojewódzkiego. Na pytanie prowadzącego: - Czy wiesz, kim jest Ewa Kopacz, odparła, że nie wie. - Nie kojarzę, a masz jej zdjęcie? - dopytywała.

    Nie wiedziała też, kim jest Małgosia Bela, najbardziej znana polska modelka. Wiedziała za to, że ma nadal... twarde sutki. I tą wiedzą podzieliła się w programie, udowadniając, że wie, jaka wiedza jest w życiu naprawdę potrzebna.

    Głośne narodziny


    Są narodziny, na które czeka cały tabloidowo-pudelkowy świat. W tym roku wszystko i wszystkich przebiła ciąża Małgorzaty Kożuchowskiej i narodziny jej pierworodnego. Syn aktorki dostał imiona Jan Franciszek, po dwóch papieżach: Janie Pawle II i Franciszku. Tym samym mały Jan Franciszek stał się celebrytą wraz z pierwszym oddechem. Aktorce dość długo udawało się trzymać ciekawskich z daleka. Po urodzeniu zrobiła jednak wyprzedzający ruch, informując na swoim facebookowym profilu o narodzinach. ,,No to ja już. O jednego przystojniaka do kochania na świecie więcej! Jestem szczęśliwa!" - przeczytali jej fani. I zobaczyli pod tym wpisem zdjęcie malutkiej rączki Jana Franciszka w ręce swojej mamy. Kożuchowska nadal jest w centrum zainteresowania. Tabloidy śledzą, czy i jak wraca do formy. Mogliśmy się więc dowiedzieć, podobno od jej zaufanej przyjaciółki, że aktorka przeszła na dietę św. Hildegardy itd.

    Dużo mniej hałasu było wokół narodzin córeczki Magdaleny Różczki. To też jest dziecko celebryckie, jeśli tak można powiedzieć. Nie tylko po mamie aktorce. Ale też po tacie Janie Holoubku - operatorze filmowym i po babci - aktorce Magdalenie Zawadzkiej.

    Sukces medialny


    Największy sukces odnieśli rolnicy, którzy - podobno - szukali żon. Tak przynajmniej głosił tytuł telewizyjnego reality show. Przez wiele tygodni oglądało go ponad 4 miliony widzów. Rolnicy żon nie znaleźli, bo chyba ich tak do końca nie szukali. I nawet widzowie angażowali się w te związki mocniej niż niektórzy bohaterowie.

    Największe upadki


    Niestety, nie brakowało ich. Największy zaliczył Dariusz K., były mąż Edyty Górniak. Prowadził auto, będąc pod wpływem kokainy i zabił kobietę na pasach. Jak na celebrytę przystało, już będąc w areszcie, wziął ślub ze swoją dotychczasową dziewczyną, o czym plotkarska prasa natychmiast doniosła.

    Rafał M., znany jako tancerz, został skazany na prace społeczne za znieważenie policjantów, Joannę L., aktorkę, przyłapano na jeździe w stanie nietrzeźwym, a u aktora Marka B. znaleziono 8 gramów marihuany.

    Bez znieczulenia plotkarskie portale potraktowały aktorkę Agnieszkę Kotulankę, informując o jej chorobie alkoholowej, przez którą miała stracić rolę w serialu ,,Klan", wielu przyjaciół i nawet córkę. Ten dramat rozpisywano na wiele aktów. Miejmy nadzieję, że będzie on miał jednak szczęśliwe zakończenie.

    Król obciachu


    Michał Witkowski bardzo ciężko na ten tytuł, moim zdaniem, pracował. Znany jeszcze do niedawna jako pisarz (m.in: ,,Lubiewa" i ,,Drwala") teraz przeistoczył się w blogerkę Michasię, bywając wszędzie tam, gdzie są ścianki i flesze. Wymyślił sobie, że jako blogowa szafiarka najszybciej przyciągnie uwagę.
    I przyciągał, stając się mistrzem błazeńskiej autokreacji. Jego motto brzmiało: ,,Jak wejdę, wszyscy mają paść". Wchodził więc na imprezy w kapeluszu pełnym strzykawek i ampułek, w których znajdowały się żywe robaki. Bulwersował malunkiem genitaliów męskich na twarzy. Innym razem przyszedł na imprezę z czajnikiem w ręce w charakterze torebki. Ten czajnik to był jednak wyjątek, bo zazwyczaj na imprezach bywał z pluszową maskotką. Przez co wyglądał jak duże, rozkapryszone dziecko, które jeszcze nie wie, że granica między kreacją a obciachem jest cienka. I że on już tę granicę przekroczył. Chciałoby się powiedzieć: ,,Kończ waść, wstydu oszczędź".

    r.wojciechowska@prasa.gda.pl

    Treści, za które warto zapłacić!
    REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A my głupki za to płacimy kasę

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      „Celebryci nie dali o sobie zapomnieć”? He, he.
      To media ciągle nakręcają sensacyjki żebyśmy nie zapomnieli o ludziach „znanych z tego, że są znani”. Drążą im medialnie w tyłkach, wciskają kamery...rozwiń całość

      „Celebryci nie dali o sobie zapomnieć”? He, he.
      To media ciągle nakręcają sensacyjki żebyśmy nie zapomnieli o ludziach „znanych z tego, że są znani”. Drążą im medialnie w tyłkach, wciskają kamery do kibli, byle dać rzekomą sensację na pierwszą stronę.
      A my głupki za to płacimy kasę.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama