Szlachetna Paczka dotarła do Goręczyna. Dar od Dywizjonu...

    Szlachetna Paczka dotarła do Goręczyna. Dar od Dywizjonu Okrętów Podwodnych z Gdyni [WIDEO, ZDJĘCIA]

    J.S.

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Rodzina z Goręczyna otrzymała Szlachetną Paczkę od żołnierzy z Gdyni.
    1/10

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Janina Stefanowska

    Rodzina z Goręczyna na Kaszubach otrzymała prezenty od Dywizjonu Okrętów Podwodnych z Gdyni. Zapakowane w kartony i paczki dary w ramach Szlachetnej Paczki zajęły pół wojskowej ciężarówki.
    Pierwsza Szlachetna Paczka od podwodniaków z ORP Sokół trafiła do potrzebującej rodziny lata temu.

    - Pomysłodawcą włączenia się w to dzieło jest załoga ORP Sokół, ale udział bierze cały dywizjon - zaznacza Adrian Banaś. - I tak co roku akcja pomału wpisuje się w nasz kalendarz, bo w tym roku jeszcze nie zajęliśmy się organizacją, a już ludzie przychodzili pytać - czy można coś przynosić, czy mamy listę potrzeb, czy można się składać, czy można coś kupować. Fajnie, że ludzie przywykli, że organizujemy taką pomoc i chcą pomagać, to najważniejsze. Do tej pory udawało się na spełnić wszystkie oczekiwania z listy zapotrzebowań.



    - Zwracamy uwagę, czy rodzina będzie w stanie zmieścić zebrane dary, bo jest to wiele paczek i kartonów. W tym roku rozpoczęliśmy działania tydzień później - i tak przez dwa dni ruch był niewielki - trochę się wystraszyliśmy, że porwaliśmy się na tak dużą rodzinę - a potem jak się ruszyło - było dobrze - opowiadają.

    Z obecności mundurowych cieszy się Hanna Wrońska lider Szlachetnej Paczki na rejon Somonina i okolic, na co dzień nauczycielka w Zespole Szkół w Somoninie.

    - Wypełniając ankiety rodziny wskazują swoje trzy najpilniejsze potrzeby - wyjaśnia Hanna Wrońska. - Jest też dział upominki, gdzie wpisywane są specjalne życzenia pod choinkę, bo często darczyńcy dzwonią i pytają, co mogliby jeszcze ekstra przygotować dla wybranej rodziny.

    Hanna Wrońska wzięła na siebie w tym roku organizację paczek dla 53 rodzin. Rok temu było ich 25.



    - Mieliśmy na to 2 tygodnie - opowiada. - Do każdej rodziny trafia wolontariusz, orientuje się w jej sytuacji materialnej. Szlachetna Paczka polega na bezpośrednim kontakcie darczyńcy i osoby obdarowanej. Można sceptycznie podchodzić do różnych fundacji - a tu jest bezpośredni kontakt. Też to przeżywam, co rusz sprawdzam w internecie, czy "moja" rodzina znalazła darczyńcę. I jak tak znikają z listy - bardzo to przeżywam. To jest wielki impuls, który pozwala mi co roku włączać się w dzieło. Nasz magazyn znajduje się w szkole w Somoninie, 7 nauczycieli tej szkoły jest naszymi wolontariuszami.

    Pani Ewa z ośrodka pomocy społecznej w Somoninie też przeżywa Szlachetną Paczkę.

    - Gdy koleżanki opowiadają, ze już mają darczyńców, a u mnie nic się nie zmienia w sytuacji rodzin - rodzi się zaniepokojenie - opowiada. - Potem gdy już są, napięcie spada, więc ten czas oczekiwania na pojawienie się sponsora jest najbardziej mobilizujący.

    Jestem bardzo wdzięczna za okazane serce - dziękowała mama rodziny z Goręczyna.

    Więcej przeczytasz na stronie kartuzy.naszemiasto.pl.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama