Pomorze: Starostowie boją się, że zapłacą miliony za system...

    Pomorze: Starostowie boją się, że zapłacą miliony za system powiadamiania ratunkowego

    Tomasz Tulula

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    System ma usprawnić działanie ratownictwa medycznego na całym Pomorzu

    System ma usprawnić działanie ratownictwa medycznego na całym Pomorzu ©Archiwum

    Pomorskie Centrum Powiadamiania Ratunkowego ma funkcjonować jako pierwsze w Polsce. Zintegrowany system powiadamiania ratunkowego, który będzie obejmował numer 112 i pozostałe numery alarmowe, takie jak 997, 998 czy 999, ma działać w Trójmieście już od 1 lipca 2011 r. Takie są przynajmniej ambitne plany, a starostowie z Pomorza już się martwią, kto będzie je finansował. O systemie rozmawiano podczas pierwszego w tym roku konwentu starostów województwa pomorskiego. Docelowo obejmie on całą Polskę w drugim kwartale 2012 r.
    System ma usprawnić działanie ratownictwa medycznego na całym Pomorzu

    System ma usprawnić działanie ratownictwa medycznego na całym Pomorzu ©Archiwum

    - W dniu przejęcia przez Polskę prezydencji w Radzie Unii Europejskiej system powinien zacząć funkcjonować - podkreśla Ryszard Sulęta, dyrektor wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego z Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. - Na początku system będzie działał w Trójmieście, tam też będzie się znajdowała siedziba Pomorskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego.

    W województwie pomorskim obecnie działają 22 dyspozytornie medyczne. Według projektu będzie funkcjonowała jedna główna dyspozytornia, co ma skrócić czas reakcji od chwili powiadomienia o wypadku do interwencji policji, straży pożarnej lub służb medycznych.

    - Planujemy, żeby na 200 tysięcy mieszkańców w województwie pomorskim przypadał jeden dyspozytor - dodaje Ryszard Sulęta. - Potrzebujemy więc 11 dyspozytorów, a nie 40, jak to jest w obecnej chwili. Pozwoli nam to wprowadzić oszczędności. Tych dyspozytorów, którzy będą zwolnieni, chcemy zatrudnić jako operatorów. Jest to nasze założenie i będziemy chcieli się z niego wywiązać.
    Jak wstępnie oszacowano, roczny koszt utrzymania dyspozytorów wyniesie ponad 3,6 mln zł. Tak duża suma wywołała poruszenie i niepokój wśród obecnych starostów, którzy obawiali się, że to właśnie powiaty będą finansować CPR.

    - Kto będzie płacił za dyspozytorów? - pytali starostowie. - Czy to będzie tak, że każdy powiat z województwa pomorskiego będzie musiał wykładać pieniądze na utrzymanie CPR i finansowanie pracowników?

    W odpowiedzi na te pytania Ryszard Sulęta jednoznacznie podkreślił, że Centrum Powiadamiania Ratunkowego to... wciąż tylko projekt.

    - Budynek jest własnością Skarbu Państwa, więc zakładamy, że centrum będzie w całości opłacane z budżetu państwa - dodaje Ryszard Sulęta. - Obecnie te założenia są ostateczne, jednak jest to wciąż tylko projekt i nie mogę obiecać, że się to nie zmieni.
    System powiadamiania ratunkowego ma być w pełni wydajny, a to za sprawą wprowadzenia systemu czipowania, który będzie informował dyspozytorów, gdzie aktualnie znajdują się służby ratunkowe. Dyspozytor będzie wiedział, w którym szpitalu są wolne miejsca na danym oddziale, aby tam skierować karetkę.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Taa napewno skróci-znowu oszczczędności kosztem zdrowia...

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 50 / 44

      Tak znajomość rejonów, selekcja wyjazdów, porady dyspozytorskie i etc-prowadzenie pacjenta do czasu przyjazdu karetki na miejsce zdarzenia...debilizmy polskich quasi mądraych

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama