Firma ochraniająca prokuratury ma problemy finansowe. W...

    Firma ochraniająca prokuratury ma problemy finansowe. W trybie pilnym wynajęto inną spółkę

    Jacek Wierciński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Firma ochraniająca prokuratury ma problemy finansowe. W trybie pilnym wynajęto inną spółkę
    Prokuratura Okręgowa w Gdańsku rozstrzygnęła w styczniu przetarg na zapewnienie na rok ochrony jej obiektów oraz podlegających jej prokuratur rejonowych. Pracownicy firmy ochroniarskiej skarżą się, że nie dostają jednak pieniędzy.
    Firma ochraniająca prokuratury ma problemy finansowe. W trybie pilnym wynajęto inną spółkę
    W styczniu Prokuratura Okręgowa w Gdańsku rozstrzygnęła przetarg na zapewnienie na rok ochrony jej obiektów oraz podlegających jej prokuratur rejonowych w Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Kartuzach, Malborku, Pruszczu Gdańskim, Starogardzie Gdańskim, Tczewie, Wejherowie i Pucku. Zwyciężyło konsorcjum spółek Partner z Gdańska i Askar z Sopotu obiecujących zapewnienie bezpieczeństwa śledczym za niespełna 470 tys. zł. Jednak pracownicy zatrudnieni do ochrony skarżą się na zaległości finansowe pracodawcy.

    - Wynagrodzenia wypłacane są z opóźnieniem lub wcale. Za październik nie otrzymaliśmy jeszcze pensji ani zapłaty za nadgodziny we wrześniu - relacjonuje jeden z ochroniarzy zatrudnionych w firmie Partner.
    Ochroniarz relacjonuje, że od pracodawcy on i koledzy usłyszeli, że źródłem kłopotów są opóźnienia w płatnościach, jakich dopuszczają się kontrahenci, w tym właśnie Prokuratura Okręgowa. Zdecydowali się więc napisać list do Dariusza Różyckiego, prokuratora okręgowego.

    "Zwracamy się z prośbą o interwencję w tej sprawie i wpłynięcie na wykonawcę do wywiązywania się z obowiązku przestrzegania praw pracowniczych, jak również wziąć pod uwagę w przetargach, jakie firmy biorą w nich udział i jak wywiązują się z zawartych umów, pod każdym kątem." - czytamy w liście.
    - Rzeczywiście 27 października otrzymaliśmy anonimowe pismo w tej sprawie podpisane "pracownicy ochrony". Prokurator Okręgowy na tej podstawie zdecydował się przekazać sprawę do przeprowadzenia postępowania Prokuraturze Rejonowej Gdańsk Oliwa - relacjonuje prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która zapewnia, że Prokuratura Okręgowa regulowała swoje zobowiązania wobec konsorcjum na czas.

    - Mogę tylko potwierdzić, że wszczęte zostały czynności sprawdzające. Jeśli one dostarczą podstaw do wszczęcia postępowania, to takie postępowanie na pewno zostanie wszczęte - mówi Ewa Burdzińska, zastępca prokuratora rejonowego Gdańsk Oliwa.

    Niezależnie od prokuratury spółki kontrolowała też Okręgowa Inspekcja Pracy w Gdańsku.
    - W listopadzie zakończyła się kontrola w spółce Partner. Wynikało z niej, że prezes złożył w sądzie gospodarczym wniosek o upadłość obejmujący likwidację firmy. Stwierdziliśmy nieprawidłowości polegające na niewypłaceniu, dla części zatrudnionych, wynagrodzeń za miesiąc wrzesień i w związku z tym wystosowaliśmy w stosunku do spółki Partner nakaz płatniczy zobowiązujący do wypłacenia tych wynagrodzeń, na kwotę 16 tys. zł - wyjaśnia Jolanta Zedlewska, rzeczniczka prasowa OIP Gdańsk.

    Urzędniczka dodaje, że kontrolę przeprowadzono również w spółce Askar. - Stwierdzono tam jedynie nieprawidłowości polegające na nieterminowym zgłaszaniu osób do ubezpieczenia społecznego i nieterminowym opłacaniu składek na ubezpieczenie społeczne. Mieliśmy też sygnały o niewypłaceniu należności z umów cywilnoprawnych, ale w tym zakresie jako Państwowa Inspekcja Pracy nie posiadamy uprawnień do działania.

    Obie firmy zgodnie z zawartą umową powinny pilnować bezpieczeństwa w prokuraturach do 31 stycznia 2015 roku, jednak kontrakt został nagle zerwany przez firmy ochroniarskie.
    - Prokurator okręgowy musiał w czwartek w trybie pilnym wynająć inną firmę. Niezależnie od tego przygotowane jest nowe postępowanie przetargowe w celu wyłonienia nowej ochrony - relacjonuje prok. Wawryniuk.

    - W pierwszej kolejności zależy nam na tym, żeby pracownicy dostali swoje pieniądze. Mamy świadomość tego, że jest ciężko i idą święta - deklaruje Marek Mikulski, prezes spółek Partner i Askar. - Przychodzą do nas byli pracownicy i każdą sprawę załatwiamy indywidualnie. Nie odchodzą niezadowoleni. Jeżeli księgowość uzna, że jest możliwość wypłat pieniędzy z Askaru dla ochroniarzy z Partnera, to będziemy to robić, rozmawialiśmy też z Funduszem Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, który pokryje niektóre zobowiązania, jeśli będzie to konieczne.

    Mikulski tłumaczy, że problemy finansowe, które skończyły się wnioskiem o upadłość Partnera, wynikały nie z nieterminowości Prokuratury Okręgowej, ale zaległości w płatnościach ze strony dużej firmy budowlanej i działań konkurencji z branży ochroniarskiej.

    j.wiercinski@prasa.gda.pl

    Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND


    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ochrona

      wyzysk pracowników najniższego szczebla (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      ochrona - przetargi publiczne, kryterium wygrywa firma , która zaproponuje najniższą cenę - i wtedy takie rzeczy się dzieją - a traci zawsze w takim przypadku pracownik. Szokujące jest to , że...rozwiń całość

      ochrona - przetargi publiczne, kryterium wygrywa firma , która zaproponuje najniższą cenę - i wtedy takie rzeczy się dzieją - a traci zawsze w takim przypadku pracownik. Szokujące jest to , że takie rzeczy dzieją się też w instytucjach sprawiedliwości. I jak ten kraj ma funkcjonować?. Jak powiedział Sienkiewicz Państwo istnieje tylko teoretycznie.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oto Polska

      max (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      w instytucji sprawiedliwości jawnie łamane są prawa pracownicze - a instytucja ta sprawdzi tylko czy zostało złamane prawo.Na co czekają śledczy??. Takie dziadowskie firmy automatycznie powinny z...rozwiń całość

      w instytucji sprawiedliwości jawnie łamane są prawa pracownicze - a instytucja ta sprawdzi tylko czy zostało złamane prawo.Na co czekają śledczy??. Takie dziadowskie firmy automatycznie powinny z dużą surowością zostać ukarani aby drugim razem do glowy by im nie przyszedł wyzysk drugiego człowieka. Dorabiają się na ludzkiej krzywdzie a instytucje sprawiedliwości dokladają swoją cegiełkę zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama