POMOC DLA OFIAR NAWAŁNICY
    PCK: 11 1160 2202 0000 0003 0286 5549 | CARITAS: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 Z DOPISKIEM "WICHURA" LUB SMS "WICHURA" NA NR 72052

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Rozwiń

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Nikt nie był w stanie wyobrazić sobie, jakiego spustoszenia przez zaledwie kilkadziesiąt minut będzie w stanie dokonać wiatr. Pięć ofiar śmiertelnych, setki budynków i tysiące hektarów lasu dosłownie zmiecionych z powierzchni ziemi.

    Dariusz Ostapowicz: Spór o sens powstań zawarty w pytaniu...

    Dariusz Ostapowicz: Spór o sens powstań zawarty w pytaniu "bić się czy nie bić" nigdy nie wygaśnie

    rozm. Marek Adamkowicz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Rozmowa z Dariuszem Ostapowiczem, historykiem, nauczycieliem w IX LO w Gdańsku, autor książki "Boreml 1831".
    Dariusz Ostapowicz: Spór o sens powstań zawarty w pytaniu "bić się czy nie bić" nigdy nie wygaśnie

    ©Archiwum prywatne

    Chyba każdy historyk ma swój ulubiony wycinek dziejów. Pan zajął się wiekiem XIX.
    Epoką porozbiorową interesuję się, można powiedzieć, od zawsze i uważam, że "piękny wiek XIX", jak go określił Jerzy Borejsza, jest podstawą zrozumienia współczesności. To on przyniósł nam prawa wyborcze, wynalazki, pojęcie nowoczesnego narodu… I walkę o niepodległość, chociażby tę z lat 1830-1831, która wciąż nas porusza poprzez obrazy Kossaków, dramaty Wyspiańskiego czy "Warszawiankę" Delavigne'a.

    Częścią tego zrywu był bój pod Boremlem. Nie jest on tak znany jak bitwa o Olszynkę Grochowską czy pod Stoczkiem, Pan jednak zdecydował się napisać na ten temat książkę.
    Zaintrygowały mnie losy Polaków na Kresach Wschodnich (Ziemiach Zabranych), ich zmagania z rusyfikacją. W te wydarzenia wpisuje się bitwa pod Boremlem, stoczona w dniach 18-19 kwietnia 1831 r. w czasie wyprawy kilkutysięcznego korpusu polskiego gen. Józefa Dwernickiego na Wołyń. W sztabie podjęto decyzję o wysłaniu pomocy dla polskich insurgentów za Bugiem i próbie odsunięcia części sił rosyjskich zagrażających Warszawie. O sukcesie wojska polskiego w tej bitwie zadecydowały szarże kawalerii rozbijające jazdę rosyjską gen. Rüdigera. Było to zdarzenie wyjątkowe, bo insurekcja listopadowa to raczej zmagania piechoty i artylerii. Pod Boremlem nasi krakusi zdobyli armaty, natomiast jazda, m.in. 1. pułk strzelców konnych oraz 3. i 4. pułk ułanów, kilkakrotnie atakowała Rosjan. Polska kawaleria wytrzymała też kontratak i wzbudziła popłoch w szeregach wroga. Nie obyło się bez dramatycznych chwil, gdy Dwernicki spadł z konia i otoczony przez Rosjan ledwo ocalił życie. Cała wyprawa zakończyła się jednak źle, o co później toczyły się emigracyjne spory: Dwernicki nie zyskał spodziewanej pomocy ze strony bardzo słabej ruchawki partyzanckiej, o której wspomina Słowacki w "Dumie o Wacławie Rzewuskim", i przyciśnięty przez przeważające siły rosyjskie przekroczył granicę austriacką. Został wtedy rozbrojony i internowany.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama