POMOC DLA OFIAR NAWAŁNICY
    PCK: 11 1160 2202 0000 0003 0286 5549 | CARITAS: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 Z DOPISKIEM "WICHURA" LUB SMS "WICHURA" NA NR 72052

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Rozwiń

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Nikt nie był w stanie wyobrazić sobie, jakiego spustoszenia przez zaledwie kilkadziesiąt minut będzie w stanie dokonać wiatr. Pięć ofiar śmiertelnych, setki budynków i tysiące hektarów lasu dosłownie zmiecionych z powierzchni ziemi.

    Gdańsk: Festiwal Jazz Jantar 2014 wchodzi w decydującą fazę

    Gdańsk: Festiwal Jazz Jantar 2014 wchodzi w decydującą fazę

    Tomasz Rozwadowski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Gdański Jazz Jantar jest najważniejszym festiwalem jazzowym w północnej Polsce, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Tegoroczna jego edycja rozpoczęła się przed tygodniem, a zakończy w najbliższą niedzielę występem słynnego saksofonisty Jamesa Cartera w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej.
    Branford Marsalis będzie długo pamiętał wspólną trasę z młodym i niesfornym perkusistą Evanem Shermanem

    Branford Marsalis będzie długo pamiętał wspólną trasę z młodym i niesfornym perkusistą Evanem Shermanem ©T.Bołt/archiwum DB

    Dotychczasowe koncerty układają się w wielobarwny obraz, którego najbardziej malownicze fragmenty przedstawiam poniżej.

    Grał na siebie
    Poniedziałkowy koncert kwartetu Branforda Marsalisa miał być gwoździem tegorocznego programu i nim był rzeczywiście, lecz w nieco innym znaczeniu niż zakładano. W miejsce etatowego bębniarza Justina Faulknera na krótkie tournée po Europie z Marsalisem oraz pianistą Joeyem Calderazzo i kontrabasistą Erikiem Revisem przyjechał młody, 21-letni perkusista Evan Sherman. Jest to muzyk o imponujących jak na swój wiek umiejętnościach i osiągnięciach, prowadzący nawet własny, autorski big-band.

    Okazał się jednak krnąbrnym i niezwykle ambitnym młokosem, o bardzo silnej, zbyt silnej jak na tak renomowanych partnerów osobowości. Uparcie grał swoje, próbując podporządkować zespół własnemu stylowi gry. To oczywiście się nie udało, cały koncert był zupełnie niesamowitą, cichą bitwą pomiędzy wybitnymi jazzmanami i nieopierzonym pałkerem. Spojrzenia, miny i gesty, jakie posyłali pałkerowi, mogłyby skruszyć kamień, ale Sherman jest najwidoczniej skonstruowany z jeszcze wytrzymalszego materiału. Tytanu? Molibdenu? Nie pomogły nawet udzielane mu słowne reprymendy lidera, koncert dotoczył się do końca, aplauz publiczności wymusił na zespole jeden niechętny bis, wreszcie muzycy zniknęli w garderobie. Musiało być tam ostro.

    Dwoma innymi bohaterami JJ 2014, którym można przypisać cechy tytaniczne, choć z innych powodów, byli kanadyjski saksofonista Colin Stetson i amerykański trębacz Rob Mazurek. Stetson opanował do perfekcji technikę ciągłego oddechu, umożliwiającego nieprzerwaną grę na saksofonie nawet przez kilkanaście minut, a dzięki sprytnie rozmieszczonym mikrofonom słychać było nie tylko dźwięk instrumentu, ale także perkusyjny stuk klap i wokalne efekty wydawane przez grającego, co dawało momentami wręcz orkiestrowy efekt. Mazurek z kolei zachwycił swoją własną, odkrywczą wizją free-jazzu i kosmiczną wrażliwością brzmieniową.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama