Bombowiec Douglas A-20 na obwodnicy Trójmiasta. Samolot...

    Bombowiec Douglas A-20 na obwodnicy Trójmiasta. Samolot trafi do Krakowa [ZDJĘCIA]

    Szymon Szadurski, GDDKiA

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Transport bombowca Douglas A 20 obwodnicą Trójmiasta [ZDJĘCIA]
    1/6

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Fot. Piotr Michalski/GDDKiA

    W piątek rozpoczął się transport wydobytego z dna Bałtyku samolotu Douglas A-20 Boston. Samolot, umieszczony na ponad 30-metrowej ciężarówce z naczepą, przejechał w nocy obwodnicą Trójmiasta w kierunku autostrady A1.
    - W piątek, po załatwieniu wszystkich formalności, ruszył z Gdyni transport samolotu Douglas A-20 Boston, podniesiony z dna Bałtyku na początku października - poinformował Piotr Michalski z GDDKiA. - To była trudna operacja, ponieważ cały zestaw transportowy wraz samolotem miał spore rozmiary. Ciężarówka z naczepą mierzyła ponad 30 metrów długości. Jednak najwięcej problemów podczas uzgodnienia trasy sprawiła szerokość ładunku - 6 metrów (dwupasmowa droga ma około 7 metrów szerokości).
    Trasa została wyznaczona z Gdyni drogą ekspresową S6 Obwodnicą Trójmiasta i autostradą A1, dalej A2 do Warszawy, a następnie drogą krajową nr 7 do Krakowa do Muzeum Lotnictwa Polskiego. Ze względów bezpieczeństwa takie transporty mogą odbywać się wyłącznie w porze nocnej. Ciężarówka z samolotem była eskortowana przez kilka samochodów z pilotami, które stanowiły dodatkowe zabezpieczenie transportu.

    Sensacyjne znalezisko, wydobyte w ubiegłym miesiącu z dna Morza Bałtyckiego, przekazane zostało przedstawicielom tej placówki w Porcie Wojennym w Gdyni. Jest to pierwszy wrak samolotu podniesiony z Bałtyku w całości.

    Douglas zalegał na głębokości około 15 m niedaleko Rozewia. Po skomplikowanej akcji wydobycia wrak bombowca na pokładzie holownika przetransportowano do Gdyni. W przedsięwzięcie zaangażowane było Narodowe Muzeum Morskie, nurkowie Marynarki Wojennej oraz jednostki firmy Lotos Petrobaltic - St. Barbara i Kambr. Jest to jeden z zaledwie szesnastu zachowanych na świecie egzemplarzy amerykańskiego samolotu. Kiedy uda się już go odrestaurować, będzie więc niezwykle cennym eksponatem w polskich zbiorach muzealnych.

    - Liczę też na to, iż prace kolegów z Krakowa umożliwią ustalenie losów załogi bombowca - mówił nam kilka dni temu Jerzy Litwin, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. - Wiadomo, że samolot był używany w czasie II wojny światowej przez Armię Czerwoną.

    ZOBACZ NASZ SERWIS SPECJALNY

    WYBORY SAMORZĄDOWE 2014 NA POMORZU

    Kandydaci, komitety wyborcze, zasady głosowania, okręgi wyborcze




    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama