POMOC DLA OFIAR NAWAŁNICY
    PCK: 11 1160 2202 0000 0003 0286 5549 | CARITAS: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 Z DOPISKIEM "WICHURA" LUB SMS "WICHURA" NA NR 72052

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Rozwiń

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Nikt nie był w stanie wyobrazić sobie, jakiego spustoszenia przez zaledwie kilkadziesiąt minut będzie w stanie dokonać wiatr. Pięć ofiar śmiertelnych, setki budynków i tysiące hektarów lasu dosłownie zmiecionych z powierzchni ziemi.

    Janusz Kaczmarek: Dzisiaj bezpieczeństwo dziennikarzy wydaje...

    Janusz Kaczmarek: Dzisiaj bezpieczeństwo dziennikarzy wydaje się być niezagrożone [ROZMOWA]

    Dorota Abramowicz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Dzisiaj, na szczęście, bezpieczeństwo dziennikarza w Polsce wydaje się raczej oczywiste - mówi Janusz Kaczmarek, były szef MSWiA. - Także krwawe walki gangów, wybuchające samochody czy żądania haraczy nie są już na porządku dziennym, jak w latach 90.
    Janusz Kaczmarek

    Janusz Kaczmarek ©Archiwum DB

    Sprawa Jarosława Ziętary, mimo upływu lat, szokuje, bo był to pierwszy i jedyny przypadku zamordowania dziennikarza w postkomunistycznej Polsce.
    Trzeba przypomnieć rzeczywistość pierwszej połowy lat 90. w Polsce. To były zupełnie odmienne czasy. Prawie co drugi dzień gdzieś w kraju wybuchał ładunek, umieszczony pod samochodem lub domem. Nieustannie dochodziły wieści o krwawych rozrachunkach między grupami przestępczymi, o porwaniach tirów wypełnionych cennym ładunkiem. Policjanci, częściej na drodze operacyjnej niż na podstawie zgłoszeń od poszkodowanych, dowiadywali się o haraczach, jakie musieli płacić właściciele firm i restauracji grupom przestępczym, o tym, że osoba, która odmówiła zapłaty, została wywieziona do lasu, pobita, oparzona wrzątkiem lub straciła palce u rąk. Polska zaczęła przypominać Stany Zjednoczone z lat 30. XX wieku, kiedy w Ameryce narodziła się silna mafia.

    Czy to prawda, że bezkarność bandytów była skutkiem "zaprzyjaźniania się" z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości?
    Osobiście czegoś takiego nie zauważyłem. W Trójmieście widoczna była raczej determinacja policjantów i prokuratorów, dążących do zniszczenia panoszących się na naszym terenie grup przestępczych. Chociaż w tej chęci "zaprzyjaźniania się" ze strony przestępców jest trochę prawdy. Wystarczy przypomnieć przypadek Nikodema S., pseudonim Nikoś. Występował przecież w filmach fabularnych, pokazywał się w kasynie, w towarzystwie znanych aktorów. Postrzegany był jako miły, tolerowany towarzysko człowiek.

    Trudno było zachować ostrożność i nie dopuścić, aby na towarzyskim spotkaniu nie pojawili się i gangster, i prokurator?
    Zawsze gdy otrzymywałem zaproszenie na takie spotkanie, prosiłem wcześniej o listę innych zaproszonych osób.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak Janusz Kaczmarek to wiadomo ze wywiadzik autorstwa Doroty Abramowicz

      Perła Bałtyku (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      i wszystko jasne.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama