Dziennik Bałtycki » Sport » Mieczysław Krawczyk, prezes Lotosu Gdynia: Bardziej niż o...

Mieczysław Krawczyk, prezes Lotosu Gdynia: Bardziej niż o walkę o tytuł obawiam się o pieniądze

Data dodania: 2011-01-31 22:27:35 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-01-31 22:27:35

Dziennik Bałtycki

Patryk Kurkowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Rozmowa z Mieczysławem Krawczykiem, prezesem Lotosu Gdynia.

- Jak z perspektywy czasu ocenia Pan skorzystanie z usług trenerów Nikołaja Tanasiejczuka i Dariusza Raczyńskiego?

- Jak już mówiłem wielokrotnie, zatrudnienie Nikołaja Tanasiejczuka to mój błąd. Potem na moją prośbę obowiązki pierwszego trenera przejął Dariusz Raczyński, ale w międzyczasie poszukiwaliśmy nowego szkoleniowca.

- Tanasiejczuka zwolnił Pan już po zaledwie trzech ligowych spotkaniach. Dlaczego?

- Nie odpowiadała mi przede wszystkim filozofia działań.
∨ Czytaj dalej
Różniły się one zdecydowanie od przewidywanych przeze mnie. Myślę, że rozstaliśmy się za porozumieniem stron.

- W jednym z wywiadów, po objęciu przez Raczyńskiego obowiązków pierwszego trenera, powiedział Pan, że nie szuka nowego trenera...

- Dariusz Raczyński pełnił wówczas funkcję pierwszego trenera, niepoważne byłoby rozgłaszanie wtedy informacji, że szukamy nowego szkoleniowca.

- Poszukiwania były uzależnione od wyników uzyskiwanych przez trenera Raczyńskiego?

- Raczej nie. Od pierwszego momentu chciałem znaleźć następcę Tanasiejczuka.

- Drużynę objął Georgios Dikaioulakos. Co zadecydowało o wyborze 41-letniego Greka?

- Już wcześniej mieliśmy ofertę tego trenera, ale było też wiele innych nazwisk. Nie udało nam się doprowadzić niektórych rozmów do końca z powodów organizacyjnych lub finansowych. A Georgios pokazał się już wcześniej z dobrej strony.

- Nie żałuje Pan wyniku w Eurolidze? Lotos wygrał tylko jeden mecz i odpadł z dalszej rywalizacji.

- Zawsze można żałować uzyskanego wyniku, bo mógł być lepszy. Zbudowaliśmy zespół na miarę naszego budżetu, postawiliśmy też na zawodniczki perspektywiczne.

- Stwierdził Pan niedawno, że błędem było odmłodzenie składu.

- Skład był podyktowany naszym budżetem, który nie jest tak wielki jak kilka lat temu. Nie chcę jednak obecnie oceniać zawodniczek czy wyników. Na to przyjdzie czas po zakończeniu sezonu. Młodzież bywa jednak nieprzewidywalna. Chcieliśmy u nas wdrożyć model z Sopronu, ale spotkało nas kilka nieszczęść. Kontuzji przed sezonem doznała Dora Horti, pewne rozwiązania nam nie wyszły, a błędem było zatrudnienie Mijany Musović. W węgierskim Sopronie była podstawową rozgrywającą, a u nas nie funkcjonowała dobrze. Graliśmy wtedy też systemem środa - sobota. Nie było więc czasu na treningi, teraz jest więcej czasu na naukę.

- Skoro już Pan wspomniał o Dorze Horti. Węgierka ostateczne nie zagra w gdyńskim klubie, bo podpisała umowę z MKB Euroleasing Sopron.

- Horti podpisała kontrakt, ale uzgodniła to z nami. Na boisko wróci dopiero w marcu, a my nie chcieliśmy ryzykować. Podjęliśmy również decyzję, że nie wzmocnimy się żadną koszykarką pod koszem.

- Nie obawia się Pan, że w tej sytuacji ciężko będzie nawiązać walkę z czołówką o mistrzostwo Polski?

- Bardziej obawiałbym się o sprawy finansowe.

- Dlaczego?

- Obecnie jest ciężko. Nie jestem zadowolony ze zbudowanego budżetu, kiedyś był on znacznie większy. Poza tym ciążą na nas zaległości z poprzedniego sezonu. W związku z tym staramy się podejmować racjonalne decyzje.

- Ale klub jest w stabilnej sytuacji?

- Tak.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

a (gość), 01.02.11, 09:01:54

Musovic przyszla z Koszyc

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.