POMOC DLA OFIAR NAWAŁNICY
    PCK: 11 1160 2202 0000 0003 0286 5549 | CARITAS: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 Z DOPISKIEM "WICHURA" LUB SMS "WICHURA" NA NR 72052

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Rozwiń

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Nikt nie był w stanie wyobrazić sobie, jakiego spustoszenia przez zaledwie kilkadziesiąt minut będzie w stanie dokonać wiatr. Pięć ofiar śmiertelnych, setki budynków i tysiące hektarów lasu dosłownie zmiecionych z powierzchni ziemi.

    Maciej Makuszewski z Lechii Gdańsk: Dziwią mnie opinie o...

    Maciej Makuszewski z Lechii Gdańsk: Dziwią mnie opinie o trenerze Tomaszu Hajcie [ROZMOWA]

    Paweł Stankiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Z Maciejem Makuszewskim, zawodnikiem Lechii Gdańsk, rozmawia Paweł Stankiewicz.
    Maciej Makuszewski

    Maciej Makuszewski ©Tomasz Bołt/Polskapresse

    Nastroje w drużynie poprawiły się po remisie z Górnikiem w Zabrzu po tym jak odpadliście z Pucharu Polski?

    - Myślę, że przede wszystkim nasze morale poszło trochę w górę. Zagraliśmy dobre spotkanie i szkoda tylko, że nie wygraliśmy. Byliśmy lepsi i zasłużyliśmy na trzy punkty, ale czasami taki jest już los jak się czegoś bardzo chce. Ten jeden punkt z takim rywalem jak Górnik na wyjeździe na pewno trzeba szanować. Przed nami mecz z Cracovią i mamy tylko jeden cel.

    Zabrakło w Zabrzu koncentracji w obronie?

    - Całą drużyną atakujemy i bronimy się. Możliwe, że zabrakło trochę koncentracji. Mecz stał na dobrym poziomie, wszystko działo się w dobrym tempie i trzeba było szybko reagować. Były fragmenty, które przespaliśmy i potem trener zwracał nam na to uwagę. Na pewno jednak wyciągniemy wnioski.

    Przed wami mecz z Cracovią, która też ma na pewno wyższe morale po wygranych derbach z Wisłą?

    - Patrzymy na siebie. Czujemy się lepiej niż w ostatnich tygodniach i to będzie zupełnie inne spotkanie niż to, które graliśmy ostatnio. Wierzymy, że możemy jako kolektyw zrobić dobry wynik i myślę, że będzie fajny mecz z Cracovią.

    Czas na przełamanie się na PGE Arenie?

    - Przychodzą kibice, którzy nas wspierają i nawet przy naszej słabej grze potrafiło ich przyjść 15 tysięcy. Mamy fantastycznych fanów i musimy zacząć tak grać, żeby w Gdańsku naprawdę była twierdza, żeby drużyny przyjeżdżały i wiedziały, że zdobycie punktów w Gdańsku to jest wielka rzecz.

    Co miałeś ochotę zrobić sędziemu jak przyznał Górnikowi rzut rożny, po którym padł wyrównujący gol?

    - Sporo brzydkich słów padło z moich ust w kierunku sędziego. Na początku byłem jeszcze delikatny, ale po komentarzach sędziego już nie przebierałem w słowach. Dosyć grubo było, ale sędzia też chyba zdawał sobioe sprawę, że jesteśmy pewni swego i chcemy grać fair. Wyszło teraz na nasze, ale był róg, a przy naszym braku koncentracji straciliśmy bramkę i wszystko się tak skumulowało. Jeszcze w pierwszej fazie tamtej akcji był faul na mnie, więc sędzia popełnił dwa błędy w tej jednej sytuacji.

    Pozbieraliście się fizycznie?

    - Bardziej mentalnie. Fizycznie mniej, bo wcześniej graliśmy mecz Pucharu Polski, gdzie też goniliśmy wynik do końca, ale się nie udało. Potem graliśmy mecz z bardzo dobrą drużyną. Dziwią mnie opinie, że Górnik zagrał z nami słabo. Nie, to Lechia zagrała bardzo dobrze i praktycznie na nic nie pozwoliła rywalowi. My graliśmy agresywnie, a Górnik głównie długą piłką. Były momenty, że ich obrońcy nie wiedzieli komu podać.

    Jak odbieracie ciągłe spekulacje wokół zatrudnienia nowego trenera w Lechii?

    - Staramy się o tym nie myśleć. Są trenerzy Unton i Kalkowski, z nimi pracujemy i oni nam pomogli w trudnym momencie. Był jasny cel, że musimy wyjść na boisko z podniesioną głową. I słowa uznania dla trenerów, bo podnieśli nas głównie pod względem mentalnym. To było widać na boisku.

    Wciąż jednym z kandydatów jest Tomasz Hajto. Jak wspominasz pracę z nim w Jagiellonii?

    - Pracowałem 7 miesięcy z trenerem Hajto i mogę mówić o nim tylko dobrze. Jestem mu wdzięczny, bo zostawił mnie w Jagiellonii, postawił na mnie w okresie przygotowawczym, dał mi szansę i mogłem mu się odpłacić dobrą grą. Później w efekcie transferem, co było z finansową korzyścią dla klubu. Inni chłopacy też podnosili swoje umiejętności, bo za trenera Hajto wszystko grało jak należy. Nie miałbym nic przeciwko temu, żebym z nim znowu współpracował. Dziwią mnie bardzo takie negatywne opinie o trenerze. Takie wbijanie szpilki w plecy za to, co ktoś kiedyś zrobił i przypinanie łaty, jest trochę nie fair. Jagiellonia była wtedy w okresie przejściowym, rozbita trochę po sukcesach i pracę trenera Hajty w tym czasie trzeba ocenieć na plus. Wypełnił cały kontrakt i nikt z piłkarzy nie powie na jego temat złego słowa.

    Szukasz więcej sportowych emocji?

    POLUB NAS NA FACEBOOKU!

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Makuszewski

      Olo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      A co ma powiedzieć piłkarz, nt swojego potencjalnego trenera? Co za bezsensowny wywiad!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      cH.jto

      janusz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

      cH.jto jest gwarantem kontynuacji interesów kutwy mandziary i jego piesków piekarskich i innych

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Piłkarz jest od grania.

      KibiC (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

      Makuszewski jest piłkarzem, bardzo szybkim, to duży plus.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Hajto

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 2

      Zróbcie jeszcze wywiad z Mandziara, Piekarskimi i Borkiem.Pochlebcami Hajty.Czemu nie zrobicie wywiadu z oponentami tego pomysłu?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama