POMOC DLA OFIAR NAWAŁNICY
    PCK: 11 1160 2202 0000 0003 0286 5549 | CARITAS: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 Z DOPISKIEM "WICHURA" LUB SMS "WICHURA" NA NR 72052

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Rozwiń

    Czarny piątek na Pomorzu. Skutki nawałnicy nadal odczuwalne

    Nikt nie był w stanie wyobrazić sobie, jakiego spustoszenia przez zaledwie kilkadziesiąt minut będzie w stanie dokonać wiatr. Pięć ofiar śmiertelnych, setki budynków i tysiące hektarów lasu dosłownie zmiecionych z powierzchni ziemi.

    Szpital św. Wincentego w Gdyni ma nowy oddział, ale nie ma...

    Szpital św. Wincentego w Gdyni ma nowy oddział, ale nie ma pieniędzy

    Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Nowo otwarty Oddziału Chirurgii Naczyniowej w Gdyni.

    Nowo otwarty Oddziału Chirurgii Naczyniowej w Gdyni. ©T.Bołt

    Właśnie skończył się kontrakt NFZ dla otwartego w poniedziałek oddziału chirurgii naczyniowej w gdyńskim Szpitalu św. Wincentego. Szpitalowi udało się od 1 lipca - w ramach rozruchu - wykonać 150 operacji. I co dalej?
    Nowo otwarty Oddziału Chirurgii Naczyniowej w Gdyni.

    Nowo otwarty Oddziału Chirurgii Naczyniowej w Gdyni. ©T.Bołt

    Lidia Kodłubańska, prezes spółki zarządzającej szpitalem, uspokaja - chorzy nie będą z tego powodu odsyłani. Pełniący 24-godzinny dyżur oddział nadal będzie przyjmować zarówno ostre, jak i planowe przypadki. A lekarze mają nadzieję, że NFZ uzna to za zasadne, bo tak tragicznej sytuacji, jaka jest w tej specjalności na Pomorzu, nie ma nigdzie w kraju. Na wizytę w poradni chirurgii naczyniowej czekać trzeba nawet dziewięć miesięcy, na niektóre operacje - przynajmniej kilka lat.


    - Mamy doskonałe wyposażenie oraz doświadczony zespół, składający się z sześciu chirurgów naczyniowych - chwali dr Ryszard Zając, ordynator nowego oddziału w gdyńskim szpitalu. Jest na nim 16 miejsc dla pacjentów oraz dwa miejsca OIOM-owe, z respiratorami i pełnym wyposażeniem. Oddział ma też własny blok operacyjny, wyposażony w sprzęt umożliwiający wykonywanie zabiegów hybrydowych - jednoczasowo, klasycznych operacji i zabiegów endowaskularnych, czyli wewnątrznaczyniowych. Są tu m.in. aparat do zabiegów z zakresu kardiologii, chirurgii naczyniowej oraz radiologii interwencyjnej, z płaskim panelem o przekątnej 40 cm, "pływający" stół operacyjny, aparat USG Doppler z ekranem dotykowym umożliwiającymi śródoperacyjne sterowanie. Z własnych środków - szpital wydał na to w sumie 3,5 mln zł. Dzięki temu panel procedur wykonywanych tu jest bardzo szeroki - od zabiegów w obrębie jamy brzusznej (tętniaki aorty), przywracających krążenie w kończynach dolnych (by uniknąć amputacji), przez zabiegi na tętnicach szyjnych (prewencja udarów mózgu), po przetoki dializacyjne. Z powodu utrudnionego dostępu do chirurgii naczyniowej (jeszcze trudniejszego niż do endokrynologa) liczba amputacji kończyn na skutek niedokrwienia jest na Pomorzu niezwykle wysoka.

    - W lipcu ubiegłego roku kontrakty z NFZ na poradnie straciły Uniwersyteckie Centrum Kliniczne oraz szpital Swissmed. Nie ma go również Szpital św. Wincentego - denerwuje się dr Grzegorz Halena, wojewódzki konsultant w tej dziedzinie na Pomorzu. Po wyjściu ze szpitala pacjent praktycznie nie ma gdzie się zgłosić na kontrolę.

    Jak długo czeka się na wizytę lub operację na oddziale chirurgii naczyniowej na Pomorzu - CZYTAJ we wtorkowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" albo w e-wydaniu gazety

    ZOBACZ NASZ SERWIS SPECJALNY

    WYBORY SAMORZĄDOWE 2014 NA POMORZU

    Kandydaci, komitety wyborcze, zasady głosowania, okręgi wyborcze

    Czytaj także

      Komentarze (10)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rezygnacja Ostachowicza ze stanowiska w zarządzie ORLENU

      Nairam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      pozwala zaoszczędzone 2 mil. zł publicznych przecież pieniędzy przekazać szpitalowi w Gdyni co pozwoli na uratowanie życia lub uniknięcie kalectwa wielu ciężko chorych. A ORLEN bez Ostachowicza...rozwiń całość

      pozwala zaoszczędzone 2 mil. zł publicznych przecież pieniędzy przekazać szpitalowi w Gdyni co pozwoli na uratowanie życia lub uniknięcie kalectwa wielu ciężko chorych. A ORLEN bez Ostachowicza jakoś sobie poradzi, tak jak sobie radził dotychczas. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nowe stare

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      nie maja pieniedzy na leczenie pacjentów na tych oddziałach które już istnieją a tworzą kolejne na które też nie ma pieniędzy-taki absurd tylko w PL


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      znawca

      Gość 2 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      W d**** byles i gowno widziales czlowieku. Piszesz tak, jakby to Szpital, ktory CHCE pomagac pacjentom poprzez zapewnienie im latwiejszego na Pomorzu dostepu do swiadczen chirurgii naczyniowej,...rozwiń całość

      W d**** byles i gowno widziales czlowieku. Piszesz tak, jakby to Szpital, ktory CHCE pomagac pacjentom poprzez zapewnienie im latwiejszego na Pomorzu dostepu do swiadczen chirurgii naczyniowej, otwieral sobie nowe oddzialy, o starych zapominawszy -.- Bullshit!

      Kto winien niedofinansowaniu, kolejkom i tej sytuacji? Ministerstwo Zdrowia --> Prezes Centrali NFZ (Wa-wa) --> Dyrektor Pomorskiego NFZ --> Szpital... Taka jest droga finansowania. Szpital dysponuje tymi pieniedzmi, ktore POW NFZ laskawie mu da w drodze konkursow ofert na swiadczenie uslug medycznych w poszczegolnych zakresach. Ma ograniczona pule pieniedzy i nia dysponuje. Nie ma wiecej. A jak zrobi wiecej to co? Myslisz, ze POW NFZ placi za kazdego pacjenta, ktory jest do placowki przyjety, leczony/zaopatrzony? Nie. Jesli wykorzysta limit, ktory ma na dany miesiac to robi to za free, potencjalny Kowalski idzie w koszty placowki.

      Ale najprosciej wydac opinie o czyms, o czym nie ma sie zielonego pojecia. To takie Polskie "ja bym to zrobil lepiej/zagralbym lepiej/zatanczyl/zaspiewal" - wszechstronnie uzdolniony narod chcialoby sie rzec.. Przykre.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bywalec

      popieram powyższe (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      raczej trzeba współczuć tym pacjentom ,którzy tam przebywają a pieniądze i nowe oddziały to medialnie ładnie wygląda - a z pieniędzmi jak w przyrodzie-nic nie ginie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tak nas leczą

      Rolling Stone (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Żeby nie było tak jak na urologii. Tam też mają nowoczesny sprzęt ale z niego nie korzystają. Dwukrotnie trafiłem do tego szpitala z ostrym atakiem kamicy nerkowej ( kamienie i...rozwiń całość

      Żeby nie było tak jak na urologii. Tam też mają nowoczesny sprzęt ale z niego nie korzystają. Dwukrotnie trafiłem do tego szpitala z ostrym atakiem kamicy nerkowej ( kamienie i złogi ) i zamiast wyjść ze szpitala po trzech dniach bez kamieni zastosowano kroplówkę przeciwbólową i rozkurczową , zalecono tzw. " bombę wodną " , picie piwa i odesłano do urologa . A ten nie lepszy , przepisał mi chiński URO STONEX , środek , który nie jest dopuszczony do stosowania w Polsce . Z Pyralginą i No Spa Max w kieszeni czekam na kolejny atak. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      chirurgia, Gdynia

      Andy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Ja od lipca b.r. czekam nazabieg usunięcia kaszaka, też w Gdyni. Bez komentarza


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      lepiej uciekać, póki można

      życzliwy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      może to dobry znak i zamiast czekać lepiej zmienić miejsce zabiegu....

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      masakra

      odwiedzający (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

      moja i znajomych opinia o tym szpitalu jest koszmarna. Sam byłem osobą odwiedzającą bliską mi osobę, która tam zmarła. Stare rozpadające się łóżka, brak czegokolwiek - byłem świadkiem jak...rozwiń całość

      moja i znajomych opinia o tym szpitalu jest koszmarna. Sam byłem osobą odwiedzającą bliską mi osobę, która tam zmarła. Stare rozpadające się łóżka, brak czegokolwiek - byłem świadkiem jak pielęgniarka litująca się nad cierpiącą kobietą, zaproponowała odwiedzającej zakup plasterków przeciwbólowychbo w szpitalu tylko tabletki nasenne. Kontakt z lekarzem prowadzącym horror - bliska osoba umierająca a lekarz nieosiągalny a jak już był to wyszedł na 5 minut ze swojego pokoju po to, żeby przeczytać z karty pacjenta opis jego dolegliwosci. Zadziwiająca była ostentacyjna niechęc do pacjenta za chyba sam fakt, ze sie tu znalazł. Na pytania o stan pacjenta odpowiedz brzmiała-sam pan widzi , ja nic wiecej nie wiem ...czytaj" sam sobie pacjent winien, ze stary i chory. Szczegółów nie chcę opisywać a przynajmniej jeszcze nie teraz bo koszmar jest zbyt świeży. SOR na parterze nie lepszy - opryskliwość i brak empatii wszechobecna. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Leczenie

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

      NFZ powinien płacić ludziom renty po amputacji jeśli nie chce płacić za ich leczenie. Skandal. Jak zwykle utrudniają pacjentom dostęp do zdrowia. Taka jest rola NFZ.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wincenty

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      Pozostaje się modlić do Sw. Wincentego.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama