"Sąd Ostateczny" pojedzie do Włoch? Konserwator sprawdza,...

    "Sąd Ostateczny" pojedzie do Włoch? Konserwator sprawdza, czy dzieło może podróżować

    Marek Adamkowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    "Sąd Ostateczny" pojedzie do Włoch? Konserwator sprawdza, czy dzieło może podróżować

    ©Tomasz Bołt

    "Sąd Ostateczny" to jedno z najcenniejszych dzieł w zbiorach polskich. Arcydzieło Memlinga ma być ozdobą wystawy przygotowywanej w Rzymie. Czy pojedzie do Włoch?
    "Sąd Ostateczny" pojedzie do Włoch? Konserwator sprawdza, czy dzieło może podróżować

    ©Tomasz Bołt

    Pomorski wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Chmielewski zajął oficjalne stanowisko w sprawie "Sądu Ostatecznego" Hansa Memlinga.

    - W myśl obowiązujących przepisów przy muzeach państwowych i samorządowych działają specjalne rady - wyjaśnia Dariusz Chmielewski. - To one sprawują nadzór nad wypełnianiem powinności związanych m.in. z gromadzeniem zabytków i przechowywaniem ich w warunkach, które zapewniają im bezpieczeństwo i właściwy stan zachowania, a zarazem umożliwiają dostęp do nich w związku z prowadzonymi badaniami naukowymi.


    Jednocześnie konserwator informuje, że podjął już kroki w celu stwierdzenia, czy arcydzieło Memlinga może odbyć podróż.
    - Na 15 września została zwołana komisja, która oceni, w jakim stanie jest obraz i czy może on opuścić Muzeum Narodowe w Gdańsku, w którego zbiorach obecnie się znajduje - mówi Dariusz Chmielewski. - W składzie komisji będą specjaliści z ośrodków akademickich Torunia, Warszawy i Krakowa. Spodziewamy się też generalnego konserwatora zabytków pana Piotra Żuchowskiego. Myślę, że jest to grono, którego opinia będzie miarodajna i rozwieje wszelkie wątpliwości.

    Aktualne zainteresowanie mediów "Sądem Ostatecznym" pojawiło się po zapowiedzi wypożyczenia go na wystawę poświęconą twórczości Hansa Memlinga, która w październiku ma się odbyć w rzymskim Kwirynale. Ozdobą ekspozycji miałby być właśnie tryptyk z gdańskiego muzeum. Zaproszenie do udziału w prezentacji z jednej strony cieszy, z drugiej budzi wątpliwości niektórych muzealników i historyków sztuki.

    Wskazują oni , że przenosiny obrazu z miejsca dotychczasowej prezentacji odbiją się niekorzystnie na zabytkowej substancji dzieła. Ponadto istnieje niebezpieczeństwo związane z transportem dzieła - zarówno drogowym, jak i lotniczym, a przecież mówimy o jednym z najcenniejszych dzieł w zbiorach polskich.

    Obaw Tomasza Korzeniowskiego nie podziela dyrekcja Muzeum Narodowego, wskazując, że Sąd Ostateczny będzie ważnym, ale nie jedynym dziełem Memlinga, które Włosi sprowadzą zza granicy; na wypożyczenie swoich skarbów zgodziły się muzea amerykańskie i zachodnioeuropejskie.

    m.adamkowicz@prasa.gda.pl

    Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND


    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie!!!

    Krol KiK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Wlosi niedawno przyslali swoja ekipe ze starym aparatem rentgenowskim. Oglosili sensacje, ze Memlingowi pomagali terminatorzy, czyli owczesni stazysci- znaczy sie praca zbiorowa, czyli mniej warta....rozwiń całość

    Wlosi niedawno przyslali swoja ekipe ze starym aparatem rentgenowskim. Oglosili sensacje, ze Memlingowi pomagali terminatorzy, czyli owczesni stazysci- znaczy sie praca zbiorowa, czyli mniej warta. Znieczulaja. Maja prawo wlasnosci dziela. Za lapowke szkodnicy wypuszczaja z lapy arcydzielo. Zostanie aresztowane i przepadnie na wieki. Przez chciwosc i glupote podrzednego urzedasa, ktory "bierze" wedlug rangi. Czy w tym skorumpowanym kraju jest jeszcze ktos trzezwy i odpowiedzialny?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Paweł Beneke

    Gryf Pomorski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    I tym sposobem chytrzy Włosi uzyskają wreszcie własność. Przypomnijmy że Angelo Tani z Florencji w XV w. wygrał ostatecznie proces dotyczący zwrotu dzieła. Wyrok jest już prawomocny.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wroci do wlasciciela

    Baribal (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Zlodziej i paser w jednym zostanie z rozdziawiona japa. W nagrode papiez zdejmie z Gdanska klatwe. Wlosi obraz zatrzymaja, bo sa jego wlascicielami. Proces o zwrot do Gdanska zaangazuje siedem...rozwiń całość

    Zlodziej i paser w jednym zostanie z rozdziawiona japa. W nagrode papiez zdejmie z Gdanska klatwe. Wlosi obraz zatrzymaja, bo sa jego wlascicielami. Proces o zwrot do Gdanska zaangazuje siedem pokolen prawnikow, a i tak jak wszystko w Strasburgu przegramy.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo