NASZ PATRONAT
    Relacje z festiwalu filmowego w Gdyni

    Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 18 - 23 września

    Rozwiń
    40 tożsamości "Bronka", czyli poszukiwany przez 15 lat

    40 tożsamości "Bronka", czyli poszukiwany przez 15 lat

    Tomasz Słomczyński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    40 tożsamości "Bronka", czyli poszukiwany przez 15 lat

    ©Grzegorz Mehring

    Mówi się o nim, że jest mistrzem kamuflażu. Podobno w Niemczech związał się ze środowiskiem gejowskim. Podróżował też przebrany za kobietę
    40 tożsamości "Bronka", czyli poszukiwany przez 15 lat

    ©Grzegorz Mehring

    Zawód wyuczony? - pyta sędzia na pierwszej rozprawie.
    - Grałem w piłkę - odpowiadał "Bronek".
    Faktycznie w 1988 r. "Bronek", czyli Mariusz W., został, z Olimpią Elbląg, wicemistrzem Polski juniorów. Ci, którzy go pamiętają z tamtych czasów, mówią, że na boisku potrafił pokazać piłkarski pazur. W życiu też. Od 15 lat figurował na tzw. policyjnej topliście poszukiwanych bandytów. W tym czasie wydano za nim cztery listy gończe, trzy europejskie nakazy aresztowania i kilka nakazów doprowadzenia.

    Tymczasem on skutecznie wymykał się stróżom prawa, podróżując po Europie, podobno także w przebraniu kobiety. Za chwilę prokurator odczyta mu akt oskarżenia o dokonanie egzekucji na 19-letnim Mariuszu K. w wielbarskim lesie koło Malborka.
    - Taki sympatyczny, swój chłopak - wspominają ci, którzy go znali z widzenia.
    - Kozak, zawsze miał chłop jaja - mówią ci, którzy go znali lepiej.

    20 listopada 1995 r. Mariusz K., mieszkaniec Chodzieży, pojechał do odległego o 70 km Poznania. Około godz. 16 rozpoczynał lekcje w szkole fryzjerskiej. Jego matka miała zakład fryzjerski. Szykował się do przejęcia interesu. Na drugiej przerwie Mariusz K. stał z kolegami na boisku, kiedy pojawili się dwaj młodzi mężczyźni. Mariusz K. powiedział do kolegów: "Poczekajcie na mnie" i poszedł w kierunku przybyłych. Więcej na zajęciach już się nie pojawił.
    W domu, gdzie czekały na niego żona i siedmiomiesięczna córeczka, też nie.
    Po siedmiu dniach odnaleziono jego samochód. To dało nadzieję rodzinie. Niestety, cztery miesiące później w lesie nieopodal Malborka odnaleziono pod śniegiem jego ciało.

    Po odkryciu zwłok policyjna układanka zaczęła nabierać wyraźnych kształtów. Ustalono, że 20 listopada "Bronek" pojechał do Poznania. Tam spotkał się z Mariuszem K. Samochodem 19-latka przyjechali do Malborka i zatrzymali się w jednym z lokali w centrum miasta. W policyjnych komunikatach często używa się eufemizmów takich jak ten: "Doszło między nimi do sprzeczki". Około północy opuścili lokal i pojechali do lasu. W stronę ofiary oddano trzy strzały, dwa w twarz, jeden w tył głowy. Typowa egzekucja. Potem Mariusz W. miał wrócić autem Mariusza K. do Poznania, do swojej dziewczyny. Kiedy w połowie kwietnia 1996 r. kryminalni udali się do Poznania, żeby zatrzymać podejrzanego o morderstwo "Bronka", okazało się, że co najmniej od tygodnia już go tam nie ma.

    O "Bronku" krążą legendy. Na przykład taka:
    - Wakacje 1990 rok, pojechał z kolegami do Hiszpanii kraść w sklepach. Nażelowani wchodzili do Lewisa; jeden zagadywał laskę, a reszta wynosiła w torbach spodnie, wyrywając czipy, żeby alarm nie wył. "Bronkowi" nie poszło, bo go w tej Hiszpanii złapali ochroniarze, a obiecał swojej panience, że coś zap... dla niej od jubilera. Nie wyszło. Zły, w drodze powrotnej wszedł w Koszalinie do Mody Polskiej i wyszedł w damskim futrze. W środku gorącego lata! Dziewczynie powiedział, że to futro z Hiszpanii jej wiezie.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      typowe dla Polaka-katolika oko

      asagALA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 37 / 43

      jezeli jestes bez winy, podaj mu ten olow albo zacisnij line na jego szyi! na szczescie nie takim jak ty dane jest sadzic

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jeszcze jeden do utrzymania na muj koszt,,

      HOBO (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 53 / 49

      dlaczego sie poprostu nie zakopie smiecia/? tylko smierc , za smierc , podniesie naszom gospodarke,,,

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bronek

      nasa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 46 / 54

      O JAKIM BRONKU MOWA .JA WIDUJĘ JEDNEGO ŁAJDAKA W TELEWIZJI.MÓWI JAKBY CZYTAŁ TEKSTY POETYCKIE ALBO OPOWIADAŁ BAJKI ROSYJSKIE !!!!!!!!!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jest nadzieja że będzie pociechą dla współ więźniów po gejowskiej przeszłości .

      oko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 36

      Dożywocie czyli utrzymanie na nasz koszt podatników a przecież taniej kosztowałoby te 5 czy 10 gram ołowiu ew. jeszcze taniej dobra konopna lina ! Zaś te pieniądze zamiast karmić opierać i...rozwiń całość

      Dożywocie czyli utrzymanie na nasz koszt podatników a przecież taniej kosztowałoby te 5 czy 10 gram ołowiu ew. jeszcze taniej dobra konopna lina ! Zaś te pieniądze zamiast karmić opierać i zapewniać ochronę przeznaczyć na np. domy dziecka domy spokojnej starości itd. itd. tylko trzeba umieć podejmować odpowiednie decyzje !.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama