Kamienica Królewska. Tragiczny pożar

    Kamienica Królewska. Tragiczny pożar

    red

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    44-letni mężczyzna najprawdopodobniej zaprószył ogień i zmarł z powodu zatrucia dymem od palącej się kanapy. Jak podaje "Gazeta Wyborcza" trzynaście miesięcy temu - w Kamienicy Królewskiej w tym samym domu i z tego samego powodu - zginęło troje jego dzieci.
    W środę rano jeden z sąsiadów wezwał strażaków. To oni znaleźli ciało Zdzisława W. .

    Lekarz na miejscu stwierdził, że mężczyzna nie żył od kilku godzin.
    Zmarły 44-latek nie miał widocznych śladów poparzenia ani żadnych innych obrażeń zewnętrznych.

    Do zapalenia się kanapy doszło najprawdopodobniej z powodu zaprószenia ognia od niedopałka papierosa.
    - Przyjęliśmy wstępnie, że doszło do nieszczęśliwego wypadku w wyniku zatrucia toksycznym dymem od palącej się kanapy. Ostatecznie przyczynę śmierci poznamy po wykonaniu sekcji zwłok - mówi "GW" Marek Kopczyński, szef Prokuratury Rejonowej w Kartuzach.

    Zdzisław W. mieszkał samotnie. Konkubina odeszła od niego, a troje dzieci - trzyletni Sebastian, dwuletnia Kornelia i sześciomiesięczny Adrian - zmarło tragicznie pod koniec listopada 2009 roku.

    Przyczyną tamtej tragedii również było zatrucie toksycznym dymem od palącej się kanapy. Śledczy przyjęli wówczas, że do pożaru doszło w wyniku zaprószenia ognia - prawdopodobnie od niedopałka, ale w grę wchodziła także iskra z pieca lub dziecko bawiące się zapałkami. Gdy doszło do pożaru dzieci były w pokoju same; matka pracowała w obejściu, a ojciec był w pracy w Kartuzach. Ostatecznej przyczyny pożaru sprzed trzynastu miesięcy nigdy nie udało się wyjaśnić do końca.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama