Akta dotyczące sprawy Olewnika są już w Trójmieście

    Akta dotyczące sprawy Olewnika są już w Trójmieście

    Maciej Pawlikowski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Śledczy z Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Gdańsku, którzy sprawdzają, czy w prowadzonym w Olsztynie postępowaniu dotyczącym uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika doszło do nieprawidłowości, otrzymali wreszcie akta tej sprawy.
    Wraz z dokumentacją prowadzonego przez olsztyńską Prokuraturę Okręgową śledztwa do Gdańska przenieśli się też dwaj tamtejsi prokuratorzy. Razem ze swoimi dwoma kolegami z Trójmiasta tworzą specjalny zespół śledczy pracujący nad tą sprawą.

    - Na razie jesteśmy na etapie pracy koncepcyjnej. Opracowujemy strategię śledztwa i plan kolejnych działań. Poza tym gdańscy prokuratorzy, którzy zostali włączeni do zespołu, muszą zapoznać się z przywiezionymi z Olsztyna aktami - tłumaczy prokurator Zbigniew Niemczyk, szef Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

    Prokuratorski zespół powstały w Gdańsku ma przede wszystkim sprawdzić, do jakich konkretnie nieprawidłowości mogło dojść podczas prowadzonego w Olsztynie śledztwa. Spory udział może w nich mieć prokurator Piotr Jasiński, który od 2006 roku prowadził postępowanie w sprawie uprowadzenia w 2001 roku i zabójstwa w 2003 roku Krzysztofa Olewnika, syna potentata mięsnego z Drobina nieopodal Płocka.

    Jasiński został od tamtego śledztwa odsunięty. Niewykluczone też, że teraz może zostać zawieszony w czynnościach prokuratora. Z takim wnioskiem szef olsztyńskiej prokuratury zwrócił się do nadzorującej jej pracę Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku. Jasiński miał bowiem wprowadzać w błąd rodzinę Olewników, wpływać na jej decyzję, a także świadomie zataić przed sądem część materiałów z prowadzonego przez siebie postępowania.

    Co więcej, według Cezarego Kamińskiego, szefa olsztyńskiej Prokuratury Okręgowej, Jasiński bez merytorycznych powodów umorzył też Eugeniuszowi D. zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która była odpowiedzialna za porwanie Krzysztofa Olewnika. Zarzucił mu jedynie wyłudzenie pieniędzy na szkodę rodziny porwanego. Swojej decyzji nie umiał w jakikolwiek sposób uzasadnić przed przełożonymi. Sprawa Eugeniusza D. toczy się obecnie przed sądem w Słupsku.
    Według szefa Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Jasiński miał też nakłaniać rodzinę Olewników do wycofania zażalenia na tę decyzję. W 2007 r. z kolei umożliwił jednemu z lokalnych działaczy SLD, któremu zarzucono nielegalne posiadanie broni, zapoznanie się z całością akt sprawy Olewnika.
    Po ujawnieniu tylu podejrzeń dotyczących nieprawidłowości w prowadzonym śledztwie prokurator krajowy Marek Staszak zdecydował na początku maja, aby postępowanie to przenieść z Olsztyna do Gdańska. Pracujący tu od niedawna prokuratorski zespół w swojej pracy będzie mógł liczyć także na pomoc policjantów.

    - Decyzją komendanta głównego policji w KGP także stworzony został specjalny zespół, który zajmie się wyjaśnianiem wszelkich wątpliwości związanych ze sprawą Krzysztofa Olewnika. W jego skład weszło ośmiu funkcjonariuszy - mówi prokurator Niemczyk. - Najważniejsze, że dzięki temu będziemy mogli zachować ciągłość pracy nad tą sprawą - dodaje szef Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo