Sopot: Pogorzelcy potrzebują pomocy

    Sopot: Pogorzelcy potrzebują pomocy

    Kamila Grzenkowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Sopot: Pogorzelcy potrzebują pomocy
    Cztery poszkodowane w piątkowym pożarze rodziny oglądały w poniedziałek zastępcze mieszkania kwaterunkowe i zaczęły się do nich przeprowadzać. Mieszkańców budynku przy ul. Rzemieślniczej 38 w Sopocie ogień zaskoczył 24 grudnia. Pojawił się na poddaszu po godz. 13, gdy trwały zaawansowane przygotowania do nadchodzących świąt.
    Sopot: Pogorzelcy potrzebują pomocy
    Z mieszkań ewakuowano 10 osób. Z ogniem przez ponad 3,5 godziny walczyło 12 zastępów straży pożarnej. Na szczęście, nikomu nic się nie stało. W wyniku pożaru spaliło się jedno z mieszkań na poddaszu, ale ucierpiały wszystkie lokale, bo zostały zalane podczas akcji gaśniczej. Wstępnie straty oszacowano na ponad 400 tys. złotych. Dwie poszkodowane rodziny trafiły do hotelu i w nim spędziły święta, pozostałymi zaopiekowali się krewni.

    - Nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle wrócą do swoich mieszkań. Na razie nie nadają się one do tego. Ogromna ilość wody, która zalała pomieszczenia przy kilkustopniowym mrozie, spowodowała wiele zniszczeń - mówi Alina Cysewska, pracownik socjalny Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sopocie.

    Miasto, które opłaciło pobyt pogorzelców w hotelu Maryla, zapowiedziało też, że poszkodowani otrzymają po 10 tys. złotych zapomogi.

    We wtorek poszkodowane rodziny sprawdzą w swoich mieszkaniach, co udało się uratować, co nadaje się jeszcze do użytku, a co jedynie do wyrzucenia. Dopiero po tym będzie można mówić o konkretnych potrzebach. Ogień, który wybuchł w piątkowe popołudnie, bardzo szybko rozprzestrzeniał się i w ciągu kilkunastu minut palił się prawie cały 70-metrowy dach. Nie było czasu na ratowanie dobytku.
    - Dlatego przydadzą się na pewno meble, sprzęt RTV i AGD, pościel oraz ubrania - wylicza potrzeby Alina Cysewska.

    Poszkodowani to głównie osoby w średnim wieku. Jedna z rodzin ma dzieci w wieku 7-16 lat.
    Ci, którzy chcieliby im pomóc, powinni zgłaszać się do siedziby MOPS przy ul. Marynarzy 4 lub zadzwonić pod numer 58 551 17 10.

    Pogorzelcom w przeprowadzce pomagają zarówno pracownicy MOPS, jak i Zakładu Oczyszczania Miasta.

    W ciągu najbliższych dni w należącym do miasta spalonym budynku przeprowadzone zostaną kontrole, które wykażą, czy nadaje się on do remontu, czy do wyburzenia. Jeżeli konieczna okaże się rozbiórka, miasto przypuszczalnie wybuduje w tym miejscu nowy obiekt.

    Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną pożaru - prawdopodobnie nieszczelny kominek, z którego wydostała się iskra.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama