Władze Gdyni: możemy zapłacić, a park nie będzie zabudowany

    Władze Gdyni: możemy zapłacić, a park nie będzie zabudowany

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Władze Gdyni: możemy zapłacić, a park nie będzie zabudowany
    Mieszkańcy Chyloni mogą odetchnąć z ulgą. W miejsce najważniejszego fragmentu parku Kilońskiego, jedynego terenu rekreacyjnego w dzielnicy, nie staną budynki jednorodzinne, jak chcieli tego nowi właściciele gruntów przy ul. Lubawskiej.
    Władze Gdyni: możemy zapłacić, a park nie będzie zabudowany
    Spadkobiercy przedwojennych posiadaczy tych terenów odzyskali niedawno z rąk miasta obszerny fragment parku i od razu wpadli na pomysł, aby wykorzystać go pod cele komercyjne. Władze Gdyni powiedziały jednak: Stop! Natychmiast też przystąpiono do sporządzania nowego planu zagospodarowania dla tej części Chyloni.

    Dokument, który zostanie przegłosowany pojutrze, nie zezwala na żadne inwestycje mieszkaniowe w parku i okolicach. Grunty te mają nadal pozostać zielone. Miasto w konsekwencji będzie musiało je z rąk nowych właścicieli wykupić, urzędników to jednak nie zraża.

    - Wolimy zapłacić niż dopuścić do zabudowy jedynego terenu rekreacyjnego w dzielnicy - mówi Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni.

    Marek Dąbkowski, przewodniczący Rady Dzielnicy Chylonia i dyrektor sąsiadującej z parkiem Kilońskim Szkoły Podstawowej nr 10, przyznaje, że zabudowa terenu przy ul. Lubawskiej byłaby dla lokalnej społeczności dramatem.

    - Mieszkańcy nawet sobie nie wyobrażają takiego scenariusza - mówi Marek Dąbkowski. - Drugiego takiego terenu u nas nie ma, tylko w parku Kilońskim można odpocząć na świeżym powietrzu. To tu organizowane są dzielnicowe festyny. Przez wiele lat inwestowaliśmy z pieniędzy rady w urządzenia rekreacyjne w parku, aby mogły się w nim bawić matki z dziećmi. Mieszkańcy nierzadko sami pielęgnowali zieleń przy ulicy Lubawskiej. Teraz to wszystko miałoby zostać zmarnowane?

    Przedstawiciele lokalnej społeczności cieszą się, że urzędnicy stanęli po ich stronie, tym bardziej że ostatnio dochodziły do nich pogłoski, jakoby fragment parku mógł zostać zagrodzony płotem. Plotka jest o tyle prawdopodobna, iż na postawienie takiego ogrodzenia nie trzeba uzyskać pozwolenia z Urzędu Miasta, wystarczy tylko zgłosić prace inwestycyjne.

    Urzędnicy mówią jednak, że do zniszczenia parku Kilońskiego nie dopuszczą. Właścicielom parku złożona już została oferta dzierżawy gruntu, prowadzone są negocjacje w sprawie wykupu działek.

    Nowy plan zagospodarowania dla parku Kilońskiego będzie miał też inne zalety dla lokalnej społeczności. Przewiduje on np. odkrycie fragmentu rzeki Chylonki płynącego dziś podziemnymi rurami oraz ochronę chylońskich zabytków, resztek zabudowy dawnej wsi Cylonia, takich jak budynek karczmy.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama