Sopot. Kredyt nie jest już potrzebny

    Sopot. Kredyt nie jest już potrzebny

    Kamila Grzenkowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Jeszcze jedna korekta czeka w tym roku miejski budżet. O prawie 20 mln złotych zmniejszą się w tym roku publiczne wydatki, co związane jest z wybudowaniem hali widowiskowo - sportowej.
    Sopot. Kredyt nie jest już potrzebny

    ©Grzegorz Mehring

    - Na kwotę tą (dokładnie - 19 mln 815 tys. zł) składają się kary nałożone na obu wykonawców hali, przesunięcia części płatności związane z opóźnieniem w wykonaniu prac oraz rozliczeniem nadwyżki z lat poprzednich, stanowiącej rezerwę na rozliczenia z tytułu VAT - tłumaczy Magdalena Jachim, rzecznik sopockiego magistratu.

    Zwiększą się z kolei dochody, o ponad 11 mln zł, dzięki sprzedaży jednej z miejskich działek. W ostatnich dniach miastu udało się sprzedać działkę przy ul. Sępiej, która "zasłynęła" z wieloletniego sporu, jaki toczył się o nią między miastem a byłym konsulem greckim - Fivosem Fengarasem. Nieruchomość kupiła jedna ze szczecińskich firm.


    W związku z ponad 30-milionowym zyskiem magistrat unieważnił ogłoszony przetarg na kredyt dla miasta, który miał być zaciągnięty w wysokości 20 mln złotych. Kwota ta miała pokryć deficyt budżetowy - ale ten uległ zmniejszeniu.

    Jak informuje rzecznik sopockiego Ratusza, zadłużenie miasta, na dzień wczorajszy, wynosi 95 mln złotych, a wskaźnik zadłużenia miasta w stosunku do planowanych dochodów -23,97 proc.
    Nad zmianami w budżecie, jeszcze na 2010 rok, radni będą dyskutować podczas najbliższej sesji, która odbędzie się w czwartek, 23 grudnia.

    Temat hali Ergo Arena od wielu miesięcy budzi wiele emocji na sesjach Rady Miasta. Jej członkowie mają jednak nadzieję, że tym razem obędzie się bez większych dyskusji.
    -Każdy sopocianin musi wiedzieć, czemu służy hala. Ona zawsze zyskuje, choć nie zawsze przekłada się to na pieniądze - uważa Lesław Orski, który przyznaje, że nawet jeśli do utrzymania hali miasto będzie musiało dokładać, to warto.

    Z kolei Jarosław Kempa jest zdania, że kwestię hali należy jeszcze raz przedyskutować
    Uwag nad zmianami w budżecie nie wyklucza też Andrzej Kałużny z klubu PiS.
    - To dobrze, że wydatki są mniejsze, ale mniejsze są też przychody, co świadczy o ogółnym kryzysie. jeżeli te cięcia będą dotyczyć tych najbiedniejszych mieszkańców, to stanowczo będziemy się temu sprzeciwiać - zapowiada Andrzej Kałużny, radny PiS.

    Kolejne zmiany w sopockim budżecie
    Projekt budżetu Sopotu na 2011 rok musi jeszcze poczekać na uchwalenie.
    W związku z niedawnymi wyborami samorządowymi radni nowej kadencji mają czas na uchwalenie budżetu do końca lutego 2011 r.
    Do najbliższej sesji RM powinny być już znane składy poszczególnych komisji. Dopiero ich członkowie będą zastanawiać się nad tym, gdzie i ile pieniędzy należy przeznaczyć.
    Przyszłoroczny budżet zakłada m.in. zdecydowanie mniejsze środki finansowe na inwestycje, w porównaniu z bieżącym rokiem. Mimo to deficyt planowany jest na ok. 50 mln złotych.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Głupio-mądry Kempa

      Myśląca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

      zna się na wszystkim i takiego "znawcę" stale promuje tendencyjna Grzenkowska

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama