Gdynia: W kościołach kolejki do podpisywania listów w...

    Gdynia: W kościołach kolejki do podpisywania listów w obronie kardiologii (ZDJĘCIA)

    Dorota Abramowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Gdynia: W kościołach kolejki do podpisywania listów w obronie kardiologii (ZDJĘCIA)
    1/8
    przejdź do galerii

    ©Tomasz Bołt

    Społeczny sprzeciw wobec planowanego zamknięcia oddziałów kardiologicznych w Gdańsku i Gdyni zatacza coraz większe kręgi. W niedzielę w części gdyńskich kościołów wyłożono listy, na których wierni po mszach podpisywali się pod listem protestującym przeciw likwidacji kardiologii w szpitalu w Redłowie. Już wstępnie wiadomo, że na listach znalazło się kilka tysięcy podpisów!

    - Spontanicznie podjęliśmy społeczną inicjatywę - mówi Leszek Kędzierski, jeden z sygnatariuszy protestu. - W sytuacji, gdy autorytety medyczne przestrzegają przed zagrożeniem życia i zdrowia tysięcy pacjentów, nie możemy pozostać obojętni.

    Problem zamykania nieinwazyjnych oddziałów kardiologicznych z powodu braku kontraktów z NFZ dotyczy nie tylko Pomorza. Sygnały o kłopotach trzech szpitali docierają także z Krakowa, gdzie prywatne placówki mogą zagrozić kardiologii.
    Pośrednio przyczyną dramatycznej sytuacji jest finansowe faworyzowanie przez fundusz tzw. procedur zabiegowych, czyli pracowni hemodynamicznych, leczących zawały serca. W grę wchodzą niebagatelne pieniądze - leczenie jednego pacjenta z zawałem to 10-15 tys. zł z funduszu, a przy kilkuset uratowanych chorych oznacza to miliony złotych. W efekcie w całej Polsce powstają kolejne pracownie hemodynamiczne.

    W państwowych placówkach pomagają one utrzymać gorzej opłacane procedury, w prywatnych - dają perspektywę zysków dla udziałowców. Dochodzi nawet do paradoksalnych sytuacji, gdy - tak jak w Starachowicach - Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca (dzierżawiące pomieszczenia w szpitalu) i oddział kardiologiczny tegoż Szpitala Powiatowego walczą o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na leczenie zawału serca.

    O ile walka między poszczególnymi ośrodkami inwazyjnymi jest jeszcze w miarę sprawiedliwa (chociaż nieoficjalnie lekarze opowiadają o kłótniach o pacjentów), to już kardiologiczne oddziały niezabiegowe stoją na pozycji przegranej. Procedury przyjęte przez NFZ faworyzują ośrodki, wykonujące angioplastykę i mające zaplecze łóżek niezabiegowych. To z tymi pierwszymi podpisują najpierw kontrakty, zabierając pieniądze z puli przeznaczonej na leczenie kardiologiczne. W ten sposób, po zawarciu kontraktu na 15 mln zł z ośrodkami w Starogardzie i Wejherowie, zabrakło 9 mln na trzy oddziały kardiologiczne w Trójmieście.

    Zaniepokojony sytuacją nie tylko na Pomorzu jest prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant ds. kardiologii, który twierdzi, że "prowadzony przez oddziały NFZ ranking ośrodków kardiologicznych (punktacja za spełnianie dodatkowych wymagań) i na tej podstawie kontraktowanie świadczeń kardiologicznych nie był konsultowany przez nadzór kardiologiczny i nie uwzględnia potrzeb kardiologicznych w danym regionie".

    Dziś prof. Opolski zamierza spotkać się z minister Ewą Kopacz, by wyjaśnić jej, na czym polega problem z kontraktami kardiologicznymi na przyszły rok. W ostatni piątek, opierając się na piśmie konsultanta krajowego, prezydent Wojciech Szczurek zwrócił się do premiera o anulowanie konkursu na kardiologię.

    Na Pomorzu w ciągu roku dochodzi do ok. 9 tys. ostrych zawałów serca. Równocześnie żyje tu ok. 80 tys. osób cierpiących na chorobę wieńcową i ok. 45 tys. chorych na niewydolność serca. Te 125 tys. osób to w znacznej większości potencjalni pacjenci oddziałów nieinwazyjnych, na które właśnie zabrakło pieniędzy.


    Pacjent może nie zdążyć



    Z dr. Zbigniewem Łajkowskim, ordynatorem zagrożonego oddziału kardiologicznego w Pomorskim Centrum Traumatologii, rozmawia Dorota Abramowicz

    Gdzie trafią Pana pacjenci w razie likwidacji oddziału?

    Trudne pytanie. Według słów dyrektor pomorskiego NFZ, na internę albo do Starogardu Gdańskiego. Problem w tym, że kontrakty dla interny też są mniejsze. Poza tym dla pacjenta z zaburzeniami rytmu serca, przywiezionego do PCT, trzeba będzie szukać miejsca na kardiologii. Na Zaspie też zmniejszono kontrakt dla chorych "niezabiegowych", UCK będzie obłożone. Pozostaje Starogard. Przy czym w moim oddziale jest 29 łóżek (w tym 9 intensywnej opieki kardiologicznej), a w Starogardzie - 27.

    Z tej "sercowej matematyki" wynika, że pacjent może w ogóle nie trafić do szpitala?
    Albo też nie zdąży dojechać. Najbardziej denerwuje mnie stwierdzenie, że o wynikach konkursu zadecydowała "kompleksowa opieka". Jaką "kompleksową opiekę" daje zakontraktowany oddział w Swissmedzie, który nie dyżuruje, nie przyjmuje chorych w weekendy, a dwa dni po zabiegu wysyła pacjenta do takiego oddziału jak mój?

    Pojawiają się opinie, że to tylko kardiologiczny spór prestiżowy.
    Nieprawda. Koledzy zabiegowcy z Gdyni, Zaspy, Kościerzyny mają o sprawie podobne zdanie. Problem w tym, że proporcje w dzieleniu pieniędzy przez NFZ zostały wzięte z nieba.


    PRZECZYTAJ TAKŻE:


    Pacjenci kardiologii wystąpili do prokuratury przeciwko NFZ
    Impas walce o kardiologię
    Los wojewódzkiego konsultanta ds. kardiologii zawisł na włosku
    NFZ LIKWIDUJE ODDZIAŁY KARDIOLOGICZNE
    TRWA WALKA O KARDIOLOGIĘ
    APEL WŁADZ WOJEWÓDZTWA W SPRAWIE KARDIOLOGII
    Samorządowcy chcą, by konkursy na kardiologię były powtórzone

    Czytaj także

      Komentarze (10)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "IG" pisze "Ubezpieczony płaci składki

      Anilah (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 58 / 53

      i dalej już się nie liczy, traktuje się go jakby za leczenie nie płacił." Wypowiedż ta dobitnie dowodzi, że
      "IG" profesorem ekonomii nie jest! Gdyby był, to podobnie jak cotygodniowy ekonomiczny...rozwiń całość

      i dalej już się nie liczy, traktuje się go jakby za leczenie nie płacił." Wypowiedż ta dobitnie dowodzi, że
      "IG" profesorem ekonomii nie jest! Gdyby był, to podobnie jak cotygodniowy ekonomiczny felietonista,
      profesor, wciskałby nam kit na temat naszej darmowej służby zdrowia. Kit kitem, ten profesor klepie głupstwa i ma się dobrze, czego życzę także wszystkim nie profesorom.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rachunki za leczenie dla każdego

      IG (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 64 / 55

      Funkcjonowanie publicznej i prywatnej służby zdrowia w jednym miejscu to nieograniczone pole do oszustw i wyłudzania pieniędzy z NFZ. Wycena procedur widać jest nierzetelna, bo jedne usługi się...rozwiń całość

      Funkcjonowanie publicznej i prywatnej służby zdrowia w jednym miejscu to nieograniczone pole do oszustw i wyłudzania pieniędzy z NFZ. Wycena procedur widać jest nierzetelna, bo jedne usługi się opłacają inne nie. Już dawno mówiono,że procedury kardiologiczne są bardzo korzystnie wycenione i dlatego powstają nowe podmioty. Ubezpieczony płaci składki i dalej już się nie liczy, traktuje się go jakby za leczenie nie płacił. Za każdą usługę pacjent powinien dostawać rachunek, który powinien przekazywać do zapłaty do NFZ do zapłaty. Dlaczego kupując 1 bułkę dostaję rachunek a w służbie zdrowia nie. Płacąc za wizytę w przychodni jaką mam gwarancję że ta procedura nie zostanie rozliczona z NFZ, tego nie da się sprawdzić bo nie ma papierka to i nie ma sprawy a pieniądze ubezpieczonego znikają ekspresowo. Dlaczegzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wielka pora na to aby Polacy wypowiedzieli się

      Krytyk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 52 / 66

      w formie referendum na temat tego jakiej publicznej służby zdrowia chcą. Czy takiej od której Amerykanie chcą odejść czy też takiej jaką mają np. Kanadyjczycy. Nie do zaakceptowania jest mieszanka...rozwiń całość

      w formie referendum na temat tego jakiej publicznej służby zdrowia chcą. Czy takiej od której Amerykanie chcą odejść czy też takiej jaką mają np. Kanadyjczycy. Nie do zaakceptowania jest mieszanka tych systemów jaką u nas można już zaobserwować i która jest nachalnie forsowana przez rządzącą koalicję PO + PSL.. Wymowny w tym względzie jest przykład, na który wskazuje dr Łajkowski dotyczący Swissmedu, który pracuje-operuje w dni robocze, zgarnia dobrą forsę za zabiegi a na weekendy i dalsze nieopłacalne leczenie podrzuca pacjenta publicznej lecznicy.
      W każdym razie moim zdaniem trzeba skończyć, z handlem usługami zdrowotnymi na wzór handlu pietruszką na bazarze.
      Pacjent ze swymi zdrowotnym problemami nie może co roku być stresowany dylematami dotyczącymi tego czy jego przychodnie, z których świadczeń korzysta, dostana kontrakt czy też nie - z powodów całkiem mu nieznanych. Pacjent za swoje pieniądze w formie składki ubezpieczenia zdrowotnego traktowany jest jednak jak kukiełka w rękach bezdusznych a nierzadko i bezmyślnych urzędników NFZ-tu. Co jest przecież oczywistym skandalem i czego przykładem jest to co się dziej ostatnio na Pomorzu. Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że w przypadku chorób przewlekłych ważną jest swoista więż jaka powstaje między pacjentem i leczącym go lekarzem i zrywanie jej z biurokratycznych powodów nie służy zdrowiu pacjenta, ani on ani leczący go lekarz nie jest przecież tą pietruszką,
      o której wyżej. Wielka jest już pora aby problemy naszego zdrowia rozwiązane zostały zgodnie z interesem Polaków a nie tylko zgodnie pobożnymi i obsesyjnymi życzeniami jednej partii - nawet gdy otacza ona nas "wszechogarniającą miłością".zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Platforma rzadzi i dzieli...

      kfhds. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 51 / 62

      Jaroslaw Kaczynski przed wyborami na Prezydenta cytowal Komorowskiego"PO wprowadza stopniowa prywatyzacje sluzby zdrowia"przegral sprawe w trybie przyspieszonym i musial przeprosic Komorowskiego a...rozwiń całość

      Jaroslaw Kaczynski przed wyborami na Prezydenta cytowal Komorowskiego"PO wprowadza stopniowa prywatyzacje sluzby zdrowia"przegral sprawe w trybie przyspieszonym i musial przeprosic Komorowskiego a teraz macie lepsze zlo ktore wybraliscie !zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kochane zdrowie

      ~~xyz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 65 / 58

      Dzisiaj mamy sprawę braku finansów na kardiologię nieinwazyjną. Jutro na psychiatrię (już są sygnały). Pojutrze na onkologię, ginekologię czy urologię. System finansowania ochrony zdrowia sypie...rozwiń całość

      Dzisiaj mamy sprawę braku finansów na kardiologię nieinwazyjną. Jutro na psychiatrię (już są sygnały). Pojutrze na onkologię, ginekologię czy urologię. System finansowania ochrony zdrowia sypie się! Tymczasem w czasach tej złej IV RP ówczesny minister zdrowia Z. Religa potrafił przekonać i społeczeństwo i premiera J. Kaczyńskiego (nie bez trudności) do podniesienia składki o 0,5 pkt. procentowego. Dzięki temu PO obejmując rządy miała nadwyżkę finansową "na zdrowie" 13,5 mld zł. Oczywiście ponieważ była to zasługa ministra "pisowskiego" (chociaż prof. Religa nie był członkiem PiS) trzeba było to zepsuć. Już po wyborach 2007 r. profesor, będąc śmiertelnie chory, próbował walczyć i w sejmie i w senacie o wprowadzenie swojej koncepcji reformy ochrony zdrowia. Nic z tego nie wyszło bo w sejmie zadziałała arytmetyka, a w senacie p. Borusewicz nie dopuścił profesora do głosu. Tak więc nie ma co narzekać drodzy wyborcy partii miłości. Macie czego chcieliście. A dalsze sukcesy rządu p. Tuska i p. minister Kopacz przed nami (niestety nie tylko wyborcami PO i nie tylko w dziedzinie ochrony zdrowia). zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "wolny rynek" nie działa!

      kosmo z bagien (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 68

      to są właśnie skutki zmieniania wszystkiego na modłę ideologów tzw. "wolnego rynku". Neoliberalizm to nie jest system do życia, to system gdzie nieliczni żyją z walki o przeżycie całej reszty....rozwiń całość

      to są właśnie skutki zmieniania wszystkiego na modłę ideologów tzw. "wolnego rynku". Neoliberalizm to nie jest system do życia, to system gdzie nieliczni żyją z walki o przeżycie całej reszty.

      KAPITALIZM - WIĘCEJ BANKÓW, MNIEJ SZPITALIzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Na wszystko za mało ale na taczkę

      Anilah (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 58 / 52

      można się zrzucić i p. Kawińską z Pomorskiego NFZ wywieżć - i będzie po sprawie!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      z polityką tuska bedziemy mieć zielono

      kartofel IV pomrocznej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 62 / 53

      ale na cmentarzu

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Za mało na kardiologię i ortopedię

      sensat (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 51

      Za mało na kardiologię, za mało na ortopedię

      sensat (gość) 2010-12-12 19:41

      A może referendum zrobić - komu zabrać na kardiologię: chirurgii, onkologii, czy może ortopedii?
      Żeby komuś coś...rozwiń całość

      Za mało na kardiologię, za mało na ortopedię

      sensat (gość) 2010-12-12 19:41

      A może referendum zrobić - komu zabrać na kardiologię: chirurgii, onkologii, czy może ortopedii?
      Żeby komuś coś dać, trzeba w innym miejscu zabrać. Można zabrać Wejherowu, ale oni mają i tak mniejsze nakłady na kardiologię niż Gdynia (w przeliczeniu na głowę). Można zabrać Gdańskowi, ale oni też płaczą, że za mało. Zabierzcie sanatoriom, darmowe wczasy na koszt służby zdrowia to marnotrawstwo pieniędzy. Politycy, podejmijcie stanowczą decyzję! Dajcie tę kasę na kardiologię, a pewnie jeszcze coś na ortopedię zostanie. A z wzajemnego wyzywania nic nie wynika, szczególnie kasy nie przybywa.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Podpisy

      PM (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 61 / 65

      Powinniśmy też przeprowadzić podobną akcję zbierania podpisów w internecie.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama