Gdzie będą wsiadać i wysiadać pasażerowie PKM,...

    Gdzie będą wsiadać i wysiadać pasażerowie PKM, Gdańsk Niedźwiednik bez przystanku?

    Paweł Rydzyński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Na Niedźwiedniku przystanek chyba jednak nie powstanie

    Na Niedźwiedniku przystanek chyba jednak nie powstanie ©Fot. Adam Kaszubowski

    Jeszcze w tym miesiącu ma się rozstrzygnąć ostateczna lokalizacja przystanków na linii PKM Wrzeszcz - Rębiechowo. Z naszych informacji wynika, że co najmniej dwa przystanki wcześniej planowane mogą ostatecznie nie powstać.
    Na Niedźwiedniku przystanek chyba jednak nie powstanie

    Na Niedźwiedniku przystanek chyba jednak nie powstanie ©Fot. Adam Kaszubowski

    Raczej nie zostanie wybudowany przystanek Gdańsk VII Dwór, który miałby być zlokalizowany ok. 800 m od pętli tramwajowej "Abrahama" w stronę ul. Słowackiego. Analiza marketingowa wykazała, że liczba podróżnych korzystających z tego przystanku byłaby zbyt mała, żeby był sens jego budowy. Obsługę podróżnych z VII Dworu przejąłby zatem przystanek przy pętli Abrahama, który prawdopodobnie będzie nazywać się Gdańsk Strzyża.


    Nie wiadomo, czy powstanie przystanek Gdańsk Niedźwiednik, w miejscu przecięcia linii PKM z ul. Słowackiego (ok. 300 m od ronda de la Salle w stronę Wrzeszcza). Tu głównym argumentem przeciw budowie jest lokalizacja linii, która będzie przecinać Słowackiego wysoko nad ziemią, co może stanowić dużą niedogodność dla pasażerów. Z drugiej strony, Niedźwiednik jest potencjalnie dobrym punktem przesiadkowym. Trwają analizy, czy jest sens budować tam węzeł i zmieniać trasy linii autobusowych tak, by rozwoziły z Niedźwiednika pasażerów na pobliskie osiedla. Jeśli okaże się, że sensu nie ma, rolę węzła przesiadkowego pełnić będzie przystanek Gdańsk Morena (w sąsiedztwie styku kolei ze skrzyżowaniem ulic Potokowej i Dolne Migowo), do którego w przyszłości ma być doprowadzona linia tramwajowa z Siedlec.

    Nie wiadomo, co z ostateczną lokalizacją przystanku Gdańsk Matarnia, który miał być zlokalizowany naprzeciwko Ikei, po drugiej stronie obwodnicy. Poprowadzenie linii PKM w taki sposób będzie jednak wymagało budowy ok. 2-kilometrowej estakady, co podroży koszty o ok. 100 mln zł. Najprawdopodobniej linia i przystanek Matarnia zostaną odsunięte w stronę ul. Budowlanych.
    Wiadomo już natomiast na pewno, że powstanie, niepewny wcześniej, przystanek w Baninie. Będzie on zlokalizowany tuż przed tzw. trójkątem, czyli miejscem, w którym linia Wrzeszcz - Rębiechowo będzie się łączyć z linią Gdynia - Kościerzyna. W Baninie będzie funkcjonować system park&ride, powstaną tam też tory odstawcze.

    Przystanek Gdańsk Kiełpinek zostanie prawdopodobnie zlokalizowany w miejscu, gdzie przed wojną istniała stacja na linii kokoszkowskiej. Przy okazji odrestaurowany ma zostać dawny budynek stacyjny.
    Ostateczna decyzja w sprawie lokalizacji przystanków ma być zawarta w koncepcji programowo-przestrzennej PKM, która ma być gotowa do połowy grudnia.



    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niedźwiednik i Strzyża - wykluczenie kolejowe?

      Jacek S. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 70 / 62

      Niedźwiednik to nie jest małe osiedle. Będzie w końcu połączone z centrum Wrzeszcza 2-pasmową jezdnią, jak jest już z obwodnicą. Połączenie do Gdańska Głównego samochodem też jest dobre - 2-pasmowe...rozwiń całość

      Niedźwiednik to nie jest małe osiedle. Będzie w końcu połączone z centrum Wrzeszcza 2-pasmową jezdnią, jak jest już z obwodnicą. Połączenie do Gdańska Głównego samochodem też jest dobre - 2-pasmowe przez Morenę, kończą modernizować Łostowicką, potem Armii Krajowej i już jesteśmy w centrum. Nie będzie przystanku, to nikt nie będzie tłukł się autobusem do stacji, przesiadał, czekał tu i tam. Zrobi to co teraz - wsiądzie w autko. Obecnie również autobusy jeżdżą prawie puste, a parkingi na osiedlu są przepełnione. Jak już ktoś zdecyduje się na autobus, to pojedzie tak jak teraz - do centrum Wrzeszcza, ścinając nawrót PKM, lub do Gdańska Głównego - 20min. Jeśli kolej ma redukować smog i korki w mieście, to ja nie rozumiem tego nowego pomysłu. 5 minut przed realizacją nagle zwrot 180stopni - Niedżwiednik był przecież planowany od początku, a poparcie społeczne dla projektu - również tej dzielnicy - istniało przy konkretnych założeniach. Czyli teraz popierający w nagrodę posłuchają sobie stukotu kół i pomarzą o sprawnej komunikacji miejskiej przez kolejne 50-100 lat? Bo wejście/zejście za wysokie? Chyba ostatnio urosło, bo dotąd nie przeszkadzało to w projekcie. Nie przeszkadza również mieszkańcom chodzić po wale, który jest normalnym traktem kumunikacyjnym i trasą spacerów. Ale do kolejki to już się nie wdrapią, biedaki? No, nie, bo im nie wybudują, tylko zaanektują wał dla mieszkańców lepszej kategorii. A iloma stopniami będzie to różnić się np. od zejścia z wiaduktu na peron na Zaspie? Pięcioma? I w którą stronę?
      Jeśli to ma być połączenie Wrzeszcz - Ikea - Lotnisko dla niedzielnych zakupowiczów i sporadycznych wylatywaczy, a nie normalna kolej dla ludzi, to ja jej nie chcę. Wolę wał taki, jaki jest i wspomnienia o kolei. Aż prosi się powiedzieć: po wała taka kolej. Przeciwnicy podnosili argument "po co kolej przez lasy, która będzie wozić powietrze". Niestety, chyba mieli rację.
      Ciekaw jestem, co jest prawdziwą przyczyną tych kuriozalnych pomysłów - żaden decydent tu nie mieszka i nie potrzebuje, by jego dzieci dojechały bezpiecznie do szkoły? Ksiądz proboszcz "skutecznie" sprzeciwia się kolei? Jakaś klątwa samochodowa... Tramwaj nie dojedzie, kolej się nie zatrzyma - tylko asfalt i większe lub mniejsze 4 koła w korku. Zostają niedźwiedzie, reszta emigruje. Podatki na tę kolej będą płacić dobrze miejsko skomunikowani, liczni mieszkańcy dzielnicy Ikea/Obi/EuroRtvAGD i zlikwidowanej stacji benzynowej przy Potokowej oraz zalatujący sporadycznie rezydenci osiedla Wielka Brytania.
      Nie rozumiem, dlaczego tak ważna kwestia wypływa w ostatniej chwili. Były konsultacje społeczne, nikt nie wspominał, że przystanek jest zagrożony. Nie chcę nikogo obrażać, ale poważne decyzje nie zapadają w ten sposób w żadnych szanujących się instytucjach. Taki przebieg zdarzeń usprawiedliwia jednak postawienie 2 tez (niekoniecznie wykluczających się). Albo na spotkaniu na Niedźwiedniku mijano się z prawdą i świadomie wprowadzano najbardziej zainteresowanych w błąd (BARDZO nieeleganckie), albo instytucje obciążone dużą odpowiedzialnością i dysponujące ogromnymi pieniędzmi publicznymi podejmują decyzje "z kapelusza" w ostatniej chwili (BARDZO nieprofesjonalne). Było studium wykonalności, szacowanie przepływów ludzkich i opłacalności inwestycji, podano wnioski, obliczono koszty - i teraz zmienia się te sprawy w ostatniej chwili bez porządnej analizy? Frekwencja na spotkaniu i temperatura dyskusji byłyby zupełnie inne, gdyby powiedzieć ludziom, że zabiera się im obiecany dawno przystanek. Było mało ludzi i rozmawialiśmy grzecznie o drobiazgach, bo wszyscy zgadzaliśmy się, że kolej jest tu potrzebna. Czy tak naprawdę było to tylko spotkanie przedwyborcze i służyło wyłącznie promocji uśmiechających się pań radnych? Pan Prezes PKM przedstawiał się jako człowiek honoru i ręczył nam słowem, że kolej powstanie, ale ani miauknął, że nie dla nas. Wręcz przeciwnie, mamił nas wizualizacjami przystanku. Panie Prezesie, jeżeli to nie było mamienie, to decyzje w Pańskiej firmie zapadają poza Pana wiedzą i w ciągu miesiąca? Gdyby kazano nam oceniać projekt kolei bez przystanku na naszym osiedlu, uwagi w ankietach przekazanych gdzieś do analizy miałyby całkiem inną treść.
      Kolejna sprawa - ja w ogóle nie rozumiem tak wywróconej na drugą stronę idei park and ride. Oczywiście, takie węzły są potrzebne, ale to nie znaczy, że nie należy zapewnić większym osiedlom, przez które przejeżdża kolej, możliwości bezpośredniego dotarcia do PKM. Po co przejeżdżać tam bez zatrzymania? By generować sztuczne dojazdy, hałas, zanieczyszczenie, musieć budować jeszcze większe parkingi park and ride? Wszystko zabetonujemy? Strzyża ma przynajmniej tramwaj, ale połowa ludzi zapewne chętnie wsiadłaby do pociągu, gdyby mieli do niego kilometr i mniej. Niedźwiednik nie ma i ma nadal nie mieć nic poza komunikacją drogową?
      Podsumowując (na razie?):
      Uważam, że wypuszczenie tak istotnej informacji w ostatniej chwili nie jest jakimś spontanicznym działaniem. Musiało być zaplanowane - zdobycie poparcia społecznego, a potem wypięcie się na to społeczeństwo. Chodziło o wybory samorządowe i przydział pieniędzy z Unii, a teraz oszczędzamy, bo będzie więcej na premie? Jeżeli decyzja ma zapaść w połowie grudnia, to chyba jutro. Bez konsultacji społecznych, bo nie można nazwać nimi spotkania, gdzie wprowadzono ludzi w błąd. Jakim prawem w demokratycznym podobno kraju odbiera się ludziom prawo głosu w najbardziej dotyczących ich sprawach? W ciągu 2 dni mamy zorganizować jakikolwiek sensowny protest? To zaprzeczenie demokracji i w normalnym państwie zarząd publicznej inwestycji został by za takie podejście do sprawy - niezależnie od ostatecznej decyzji - natychmiast zdymisjonowany przez odpowiedzialny organ właścicielski.
      Pragnę sensownego rozwiązania dla większej ilości zainteresowanych i ostatecznie płacących w różny sposób za tę kolej. Więcej pasażerów, czętsze przejazdy, może trochę dłuższa jazda zrekompensowana średnio krótszym czekaniem na pociąg.
      PKM na pewno nie rozwiąże wszystkich problemów, ale powinna rozwiązać te, które może. Załatwmy wpięcie w SKM, zaoszczędzimy na przesiadkach więcej czasu niż na 3-4 przystankach. Pominięcie dużych skupisk ludzi spowodowałoby przebiegi niemal pustych pociągów - kogo na to stać? Przy obsłudze osiedli sens będą miały kursy co 15min. i częstsze - lotnisko też skorzysta.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama