Międzynarodowy Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@port...

    Międzynarodowy Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@port w Gdyni

    Jarosław Zalesiński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Reżyser sztuki poszła w stronę groteski, przesady, karykatury nawet

    Reżyser sztuki poszła w stronę groteski, przesady, karykatury nawet ©Thomas Dashuber

    Międzynarodowy Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@port rozgrywa się w Gdyni po raz piąty, ale po raz pierwszy szefem artystycznym festiwalu jest Paweł Wodziński. Gdy stanowisko dyrektora artystycznego R@portu obejmował, zapowiadał, że jedną z organizacyjnych nowości będą inscenizacje polskich sztuk współczesnych, przygotowane przez teatry z zagranicy.
    Reżyser sztuki poszła w stronę groteski, przesady, karykatury nawet

    Reżyser sztuki poszła w stronę groteski, przesady, karykatury nawet ©Thomas Dashuber

    Od takiego właśnie przedstawienia, "Między nami dobrze jest" Doroty Masłowskiej, w wykonaniu zespołu Bayerisches Staatsschauspiel z Monachium, rozpoczął się w minioną niedzielę tegoroczny R@port. Rozpoczął - można powiedzieć - nie najgorzej.

    Tak się składa, że tę samą sztukę mogliśmy obejrzeć latem, na Festiwalu Wybrzeże Sztuki. Tamto przedstawienie reżyserował Grzegorz Jarzyna, była to koprodukcja warszawskiego teatru Rozmaitości i berlińskiego teatru Schaubuehne.
    Sztuki tak różne, że nic by mądrego nie wynikło z ich zestawiania. U Jarzyny mało schludni bohaterowie Masłowskiej dialogowali w schludnym mieszkanku. U Tiny Lanik, reżyserującej monachijską wersję, tłoczą się w jednym pokoju, w którym pośrodku wypina się w naszą stronę gigantyczna hałda śmieci, taka jaka się usypuje w mieszkaniach pewnego gatunku dziwaków, póki sąsiedzi, zdesperowani smrodem, nie wezwą Straży Miejskiej. Lanik poszła w stronę groteski, przesady, karykatury nawet, i coś na tym wygrała. Rozmaicie można mówić o scenicznej wartości sztuki Masłowskiej. Ja akurat należę do tych ubogich duchem, którzy w tej serii monologów nie potrafią zobaczyć czegoś więcej niż sceniczny szkic raczej zamiast pełnowymiarowej sztuki. Ale zawsze pozostaje jedno - osobliwy, nie do podrobienia język autorki "Wojny polsko-ruskiej".

    Podrasowany jeszcze groteskowymi postaciami i scenami, brzmiał tak humorystycznie, że widzowie w Teatrze Miejskim dobrze się bawili. A przy okazji mogli z dystansem, z boku popatrzeć oczyma niemieckiej reżyser na samych siebie, przedstawicieli małego narodu, pełnego kompleksów i frustracji.
    R@port potrwa w Gdyni do niedzieli. Jednym z najciekawiej zapowiadających się jego wydarzeń będzie jutrzejsze przedstawienie "Naszej klasy" Tadeusza Słobodzianka - sztuki wyróżnionej w tym roku Nagrodą Nike. Rozkład jazdy festiwalu, organizowanego w Gdyni, oraz komplet informacji o nim można znaleźć na stronie www.raportfestival.pl.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama