NASZ PATRONAT
    Relacje z festiwalu filmowego w Gdyni

    Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 18 - 23 września

    Rozwiń
    Słupsk: Pies wrócił pobity z azylu

    Słupsk: Pies wrócił pobity z azylu

    Robert Gębuś

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Obrzęk stawów, kości, guzy i krwiaki po obu stronach klatki piersiowej - w takim stanie właściciele odebrali ze schroniska swojego półrocznego psa, Karo. Zwierzak boi się ludzi. Wystarczy podnieść rękę, a truchleje.
    Słupsk: Pies wrócił pobity z azylu

    ©Robert Gębuś

    - Nasz pies został pobity w schronisku - twierdzi oburzony Edward Zając, właściciel czworonoga. - Nie darujemy tego i po zakończeniu leczenia skierujemy sprawę do prokuratury. Będziemy domagać się zwrotu kosztów leczenia.

    Pies czmychnął, kiedy był pod opieką sąsiadki. Małżeństwo poprosiło ją o tę przysługę na czas wyjazdu do sanatorium. Karo trafił pod opiekę sąsiadki. Podczas spaceru kobieta spuściła go ze smyczy i pies uciekł. Właściciele znaleźli go dopiero po dwóch tygodniach, w schronisku.

    TUTAJ PRZECZYTASZ O INNYCH PRZYPADKACH ZNĘCANIA SIĘ NAD ZWIERZĘTAMI


    - Właścicielka pojechała do schroniska z sąsiadem - wyjaśnia Renata Cieślik, komendant Straży Ochrony Zwierząt. - Karo przebywał w boksie dla małych psów, który służy jako izolatka. Był wystraszony. Nie mógł wejść po schodach. W domu pies zemdlał.

    - Wszystko wskazuje na to, że to świeże rany - mówi Andrzej Baczyński, weterynarz, który badał psa.

    W schronisku nikt nie chciał tego komentować. - Nie będę się wypowiadał. Jestem na urlopie -powiedział Jerzy Szyszko, kierownik schroniska w Słupsku.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama