Menu Region

Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku wstrzymał przyjęcia

Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku wstrzymał przyjęcia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Bałtycki

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

1Komentarz Prześlij Drukuj
Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku wstrzymał przyjęcia

Szpital Marynarki Wojennej większość chorych odsyła

Zamknęli blok, operacyjny oraz dwa oddziały. Tłumy chorych szturmują szpital na Zaspie
Nieczynny blok operacyjny, zamknięty oddział chorób wewnętrznych oraz kardiologii. Szpitalny Oddział Ratunkowy w 7 Szpitalu Marynarki Wojennej w Gdańsku-Oliwie drastycznie ograniczył przyjęcia pacjentów. Karetki pogotowia omijają oliwski szpital i wiozą chorych do innych gdańskich szpitali.

Oblężony jest głównie szpital na Zaspie, więcej chorych trafia też na oddziały ratunkowe w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym oraz Pomorskim Centrum Traumatologii. Dyrekcja 7 Szpitala Marynarki Wojennej uspokaja, że to chwilowe kłopoty i jeszcze w tym tygodniu wszystko wróci do normy. Przyznaje jednak, że SOR ciągnie szpital na finansowe dno i że w ofercie złożonej do pomorskiego NFZ na przyszły rok chce ubiega się o kontrakt na zwykłą...izbę przyjęć.


- Zgłasza się do nas od 60 do 80 pacjentów więcej niż zwykle, w sumie w ciągu doby udzielamy pomocy ponad 200 chorym - oburza się Krystyna Grzenia, dyrektor Szpitala Specjalistycznego na Zaspie. - Za kuriozalny należy uznać sposób powiadomienia nas o zamknięciu interny i kardiologii za pomocą zwykłego faksu.

Kuriozalne jest też tłumaczenie tej decyzji - awarią na bloku operacyjnym i kłopotami kadrowymi. Jak twierdzi dyrektor Grzenia - z podobnymi problemami zmagają się też marszałkowskie szpitale, ale nawet do głowy im nie przyjedzie by ograniczać przyjęcia. Od pracowników oliwskiego szpitala słyszymy nieoficjalnie, że remont bloku operacyjnego to tylko wymówka.

Tak naprawdę oddziały zabiegowe mają "nadwykonania", SOR przynosi straty, więc ograniczenie ich funkcjonowania w ostatnim kwartale da szpitalowi ewidentne korzyści finansowe.

- Musieliśmy wyłączyć blok operacyjny z powodu awarii systemu , który filtruje powietrze - tłumaczy dr Dariusz Baj, zastępca komendanta ds. lecznictwa. - Jego naprawa trwała cztery tygodnie, mamy nadzieję, że blok ruszy od 24 października.

Z tego powodu trzeba było wstrzymać planowe operacje urologiczne, ortopedyczne i ginekologiczne, również "ostrych" pacjentów szpital nie jest w stanie przyjmować. SOR załatwia natomiast dziennie ok. 30 chorych, którzy nie wymagają hospitalizacji. Na zapasowej sali chirurdzy operują jedynie w ekstremalnych sytuacjach, nie wykonuje się tam "czystych" zabiegów jak np. artroskopia. Natomiast interna i kardiologia powinny ruszyć jeszcze w tym tygodniu, gdy będzie pełna obsada dyżurowa.

- Prawdą jest natomiast, że szpitalny oddział ratunkowy przynosi nam ogromne straty, w wysokości 1,8 lmn zł rocznie, bo jest fatalnie finansowany - przyznaje dr Włodzimierz Żychliński, komendant 7 Szpitala Marynarki Wojennej. Gdyby nie SOR sytuacja finansowa placówki byłaby zupełnie dobra.

- Dlatego na przyszły rok chcemy zakontraktować izbę przyjęć, gdzie trzeba o połowę mniej personelu - tłumaczy dr Żychliński. - Wykreślenie SOR- z rejestru wojewody to nie taka prosta sprawa - ostrzega Ryszard Sulęta, dyrektor Centrum Zarządzania Kryzysowego.
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

7 Szpital Marynarki Wojennej

+75 / -56

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Karol (gość)  •

Komendant Swoimi rozkazami bezprawnie sparaliżował pracę szpitala. Jak długo może być takie bezprawie.

odpowiedzi (0)

skomentuj