Dziennik Bałtycki » Opinie » Co robiłem 31 sierpnia w stoczni? Nie wiem....

Co robiłem 31 sierpnia w stoczni? Nie wiem....

Data dodania: 2010-09-02 23:26:19 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-03 09:22:23

Dziennik Bałtycki

Maciej Wośko

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Co robiłem 31 sierpnia w stoczni? Nie wiem....

Jest mi trochę przykro... trochę, bo sam nie wiem, czego się spodziewałem, myśląc o obchodach jubileuszu 30-lecia podpisania Porozumień Sierpniowych. Liczyłem jednak na to - jako widz, gdańszczanin, uczestnik kilku w miarę przyzwoitych koncertów i wydarzeń artystycznych w moim mieście, że coś pozostanie po tym sierpniu w pamięci.

Pozostanie niestety - tylko i aż - Możdżer na Targu Węglowym, zburzenie murali Roskowińskiego bez ostrzeżenia i Henryka Krzywonos, która jako jedyna swoim wystąpieniem przypomnieć się zdała klimat tamtych dni, tamtego Sierpnia.

Pozostałe eventy - nie wyłączając jubileuszowego zjazdu Solidarności w Gdyni - wydaje mi się, należy jak najszybciej z pamięci usunąć. Poza Robertem Wilsonem i jego widowiskiem.
∨ Czytaj dalej
Bo choć widzowie zapewne w większości chcieliby zapomnieć o tym idiotycznym oczekiwaniu na to COŚ, na ten fajerwerk, na to show, na tę niesamowitą, zaskakującą nas wszystkich niespodziankę, na wydarzenie, które tłumaczyłoby sens stania w deszczu na terenie gdańskiej stoczni - zapomnieć nie powinni, nie mogą ani organizatorzy tegorocznych, ani tym bardziej organizatorzy kolejnych jubileuszy, koncertów, widowisk i pokazów. To bowiem nie jest kwestia dobrego smaku, a odpowiedzialności za ściągnięcie kilku tysięcy ludzi na uroczystość, która - jak zapowiadano jeszcze w trakcie koncertu - miała być świętem radości i sztuki. Wreszcie mieliśmy się cieszyć i bawić. Skończyło się na coraz szerzej otwieranych buziach, niedowierzaniu i oczekiwaniu na fajerwerki, które mogły uratować (i poniekąd uratowały) pomysł spędzenia wieczoru na widowisku Wilsona.

Za 8 milionów złotych z budżetu państwa otrzymaliśmy wiązankę słowno-muzyczną, bardzo enigmatycznie powiązanych ze sobą wypowiedzi i osób. Szacunek dla pracy artystów, którzy pojawili się na scenie, daje nam jedynie szansę znaleźć w tym wydarzeniu momenty, które pozwalają przekonywać się, że jednak warto było tam być. Dla jednych to Kayah, dla innych wiersz Lou Reeda, jeszcze dla innych wspólna obecność na scenie prezydenta Komorowskiego, marszałka Senatu Bogdana Borusewicza i prezydenta Wałęsy. Ktoś powie - Wojciech Mann był zabawny. Kto inny - fajerwerki warto było zobaczyć lub ten wielki łańcuch dmuchany, który się na chwilę podniósł nad ziemią... to jednak nie pozwala oprzeć się wrażeniu, że to nie miało być tak...

I dlatego trochę mi przykro... Bo to nie tak miało być nie tylko z tym koncertem, ale z całym świętem Solidarności, z której mieliśmy się cieszyć, być razem i dumnie pokazać światu i nam samym, że 30 lat temu Polacy stworzyli ruch, który zmienił mapę Europy. I cieszę się, że uczestniczyłem w prawdziwym święcie muzyki i radości dwa tygodnie wcześniej, na koncercie Możdżer+. Był tam też ojciec Maciej Zięba, dyrektor ECS, organizator widowiska Roberta Wilsona i widział. Wierzę, że widział we wtorek wieczorem różnice między tym, co wydarzyło się na Targu Węglowym, i tym, co działo się na terenie stoczni. I wierzę też, że już nikt nigdy nie da się skusić zapowiedziom nawet najlepszych, najbardziej uznanych i "najświatowszych" artystów, że zrobią COŚ... a co, to się okaże... Bo może się okazać, że kilka tysięcy ludzi zwyczajnie na kolejne święto nie przyjdzie.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.