Dziennik Bałtycki » Opinie » Narodowy teatr absurdu

Narodowy teatr absurdu

Data dodania: 2010-09-01 07:58:12 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-01 07:59:10

Dziennik Bałtycki

Tomasz Kubik

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Narodowy teatr absurdu

Tomasz Kubik

To, że związek zawodowy broni praw pracowników i krytykuje nie przebierając w środkach rządzących, jest całkiem normalne. To, że lider partii będącej w opozycji wobec rządu liberałów może mieć inne zdanie na temat spraw socjalnych i gospodarczych - jest także naturalne. Tak samo jak to, że program tej partii jest bardzo zbliżony do postulatów związku zawodowego.

Co jest więc nie tak? Oto politycy jednej partii i związani z nimi działacze związkowi twierdzą, że w Polsce rządzi odwieczny podział. Oni i my, czyli kiedyś komuniści u władzy i my, działacze podziemia, 20 lat temu budowniczowie III RP i my, którzy inaczej ją sobie wyobrażali, dzisiaj oni źli liberałowie i my prawdziwi patrioci. Ten święty, nienaruszalny i, dodajmy, dzięki zmianie ustroju sztuczny podział, wykorzystują dziś do atakowania demokratycznie wybranych władz.
∨ Czytaj dalej


Przypisują więc rzeczom i zjawiskom całkiem normalnym (jak konflikt związku z rządem, inne poglądy na gospodarkę, walka o prawa pracownicze) nadrealne, wyjątkowe, ponadhistoryczne cechy. Ubierają te "oczywistości" demokracji w kostium partyzanckiej walki o niepodległość i wolność.

Reżyserują przed naszymi oczami narodowy spektakl, który budzi demony, wprowadza ludzi wrażliwych, sfrustrowanych, słabszych lub wykluczonych w poczucie permanentnego zagrożenia, które rodzi agresję i gotowość do walki o prawdę.

Tylko jaka jest ta prawda? Prawda jest jedna: ludzie się różnią i mają prawo mieć odmienne poglądy, a najlepsze narzędzia do ich godzenia, do dialogu i budowania kompromisu dają demokracja i wolność słowa.

Konflikt ten jest sztucznie podsycany i nadawany jest mu epokowy i historyczny charakter, by budzić nowy ruch społeczny wokół idei "odwiecznego" podziału. Nie do wiary, ale tym samym reżyserzy tego spektaklu opowiadają się przeciwko demokracji, bo czują się przez nią oszukani.
Skąd taka chęć zawłaszczania symboli? Skąd te wielkie słowa do zwykłych spraw? Skąd te emocje, które wywołują kolejne?

Możliwe, że jest to nieporozumienie wynikające z niezrozumienia zasad demokracji lub frustracja spowodowana nieumiejętnością znalezienia się w tym porządku. Możliwe też, że jest to wyrachowana manipulacja milionami Polaków przez granie na instynkcie walki z najeźdźcą. Myślę jednak, że to znak rozpoczynającej się kampanii wyborczej (właściwie u nas ona nigdy się nie kończy), a wiadomo, że przy odpowiednio podsycanym napięciu społecznym spodziewać się można większej mobilizacji przy urnach.

Ktoś reżyseruje nam ten teatr absurdu tylko po to, by zagrać na naszych emocjach, a te umiejętnie podkręcone ukrywają jedno: nie chodzi o idee, tylko o władzę.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Czy Polacy nie potrzebują dostępu do Bałtyku ?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MiRy (gość), 02.09.10, 19:38:19

Poławiać ryb nie możemy bo zaciskają nam szyję unijne ograniczenia.
Statków budować nie możemy bo "rachunek ekonomiczny nie pozwala na dzień dzisiejszy"

Tysiące wysoko kwalifikowanych pracowników o długoletnim stażu pracy potraktowanych
zostało jako zbędne koszty z propozycję przekwalifikowania na strzyżenie psów.
Ludzie ludziom zgotowali ten los i to dosłownie.
Czy Pan Tomasz Kubik oczekuje że związek zawodowy przyjmie z entuzjazmem tych którzy są autorami tego "morskiego sukcesu Polski" ?

"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"
Najlepiej rozumieją się ci którzy siedzą blisko obok siebie jednak dla Pana Tomasza Kubika to jeszcze niemożliwe ponieważ nie został zwolniony z pracy chociaż nigdy nic nie wiadomo.

W takich dziedzinach morskiej gospodarki gdzie inni zarabiają miliony polski postsolidarnościowy biznesmen zachowuje się jak ekonomiczny cielak chciwie ssąc z unijnego sutka dotacji wierzgając przy tym na ich małą ilość. Trochę się przy tym tego unijnego mleka rozlewa "na boku" niepokojąc prokuraturę.
Żeby było jeszcze bardziej wesoło na owe dotacje składają się w większości pieniądze naszego niemieckiego sąsiada który dodajmy to przegrał z kretesem dwie ostatnie wojny światowe.
Perfekcyjnie nam wychodzi działalność gospodarcza za cudze pieniądze.
Tu Polak potrafi jak nikt inny przez dziesiątki lat nie mogąc wygospodarować własnych środków na elementarne potrzeby.

Wobec tego normalne jest pytanie po co Polsce dostęp do morza ?
Po co tylu ludzi zginęło w walce o ten skrawek morskiego wybrzeża ?
Może ekonomiczniej byłoby sprzedać go Niemcom za milion par butów?
Oni wiedzieliby jak go zagospodarować a dla nas pierwsza korzyść w rachunku ekonomicznym.
MiRy


odpowiedzi (0)

skomentuj

Wgląda mi to na głos mądry

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krytyk (gość), 01.09.10, 20:28:50

i wyrażnie odbiegający od tej lawiny głosów osób "zasłużonych i wybitnych" ganiących szefa Solidarności i wychwalających ówczesną tramwajarkę. Więcej szkoda mówić na ten żenujący temat.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.