- Postępowanie prowadzone przed Trybunałem Konstytucyjnym nie stoi w sprzeczności z prawem obywatela do zapoznania się z dokumentami gromadzonymi na jego temat. Nie może więc być powodem odwlekania decyzji o ich udostępnieniu - stwierdził wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w odpowiedzi na skargę pełnomocników Wałęsy na zawieszenie przez IPN postępowania o udostępnienie akt.
Każdy obywatel może zapoznać się z aktami gromadzonymi na jego temat.
O ich udostępnienie może zwrócić się nawet były funkcjonariusz SB i je otrzyma. Chyba że przeciwko niemu prowadzone jest postępowanie karne. Z prawa tego nie może jednak skorzystać były prezydent Lech Wałęsa, który wniosek złożył. Janusz Kurtyka, były prezes IPN (zginął w katastrofie pod Smoleńskiem - red.), odmówił mu dostępu do akt. Decyzja nie została zmieniona.
Według ustawy o IPN prezes może odmówić udostępnienia akt SB. Jednak w 2007 r. zniknął z niej art. 30, mówiący, że może to zrobić, jeśli wnioskodawca "był traktowany przez organy bezpieczeństwa jako tajny informator lub pomocnik przy operacyjnym zdobywaniu informacji". Brakuje więc obecnie przepisów, w jakiej sytuacji prezes może odmówić dostępu do akt. Do czasu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego IPN zawiesił postępowanie w sprawie akt Wałęsy. Tę decyzję zaskarżył pełnomocnik prawny Wałęsy. - Postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym nie może być podstawą do zawieszenia postępowania przez IPN. Nie ma podstaw, by odkładać decyzję o udostępnieniu akt Lechowi Wałęsie - twierdzi mec. Roman Nowosielski.
Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację pełnomocnikowi Wałęsy i orzekł, że toczące się przed Trybunałem Konstytucyjnym postępowanie nie wstrzymuje decyzji o prawie do zapoznania się z materiałami gromadzonymi na obywatela przez dawne służby PRL.
Mec. Nowosielski uważa, że IPN powinien wydać decyzję, nie czekając dłużej na wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
- IPN gra na czas, traktując byłego prezydenta jako osobę drugiej kategorii. Lech Wałęsa ma obecnie ograniczone prawo do obrony. Nie może przeprowadzić skutecznego postępowania dowodowego, bo nie zna materiałów na swój temat. W postępowaniu przed sądami strona powinna znać wszelkie dowody - argumentuje Nowosielski.
W sprawę przewlekania postępowania w sprawie udostępnienia akt Wałęsy zaangażowała się Helsińska Fundacja Praw Człowieka, zwracając uwagę na nadmierne przedłużanie postępowania administracyjnego.
Prezes IPN ma miesiąc na odwołanie od wyroku WSA. Sprawa udostępnienia akt IPN Wałęsie pozostaje zawieszona.