Dziennik Bałtycki » Rejsy » Józef Przybylski, sygnotariusz Porozumień Sierpniowych:...

Józef Przybylski, sygnotariusz Porozumień Sierpniowych: Wciąż jestem w rozkroku

Data dodania: 2010-08-27 10:16:15 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-27 11:55:16

Dziennik Bałtycki

Irena Łaszyn

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Józef Przybylski, sygnotariusz Porozumień Sierpniowych: Wciąż jestem w rozkroku

Józef Przybylski. (© fot. Anna Arent-Mendyk)

Rozmowa o chlebie, igrzyskach i słowie, które dzieli, z Józefem Przybylskim, sygnatariuszem Porozumień Sierpniowych, Honorowym Obywatelem Gdańska.

Należy Pan do "Solidarności"?
- Nie. Ja od 29 lat mieszkam za granicą, nie można być członkiem na odległość. Chyba że jakimś honorowym, a mnie na zaszczytach nie zależy. Nawet Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski nie odebrałem.

Chyba brakuje Panu pokory. Dawni koledzy mówią, że na tym Zachodzie zupełnie przewróciło się Panu w głowie.
- Bo wkurza mnie bałagan? Drażni bicie piany? Denerwują nierealne żądania? Ciągłe strajki?

Nic dziwnego, że działacze związkowi Pana nie lubią.
- Jacy działacze? Co to za związkowiec, któremu zakład płaci pensję? I to niemałą, niektórzy dostają podobno po 4-5 tysięcy złotych!
∨ Czytaj dalej
Za to, że biegają po ulicach i palą opony. Działacz związkowy powinien umieć rozmawiać, gasić konflikty, negocjować, być pośrednikiem między pracodawcą i załogą, a utrzymywać się ze składek członkowskich. To związkowcy powinni go zatrudniać, nie zakład.

Pan też kiedyś strajkował. W sierpniu 1980 roku.
- Nam chodziło o coś więcej. Przecież nie będę tego tłumaczył. Pracowałem wtedy w Budimorze, który zatrudniał 1500 osób, byłem współorganizatorem strajku. Znałem Bogdana Borusewicza, Krzysia Wyszkowskiego, dwie gwiazdki...

A do Stoczni Gdańskiej jak Pan trafił?
- Z chlebem. Wziąłem z Budimoru żuka z kierowcą, pojechałem do piekarni w Nowym Porcie, powiedziałem, że potrzebuję pieczywa dla strajkujących stoczniowców. Chciałem zapłacić, ale właściciel, pan Graczyk, dał za darmo. Dołożyłem marmoladę i smalec, raz wjechałem z tym za bramę, drugi. Gdy po trzech dniach strajk się załamał, postanowiłem pogadać z Borsukiem. Podszedłem do bramy, ale jakiś robotnik z opaską nie chciał mnie przepuścić. I wtedy odezwał się drugi: No, co ty? Piekarza nie wpuścisz? Tak dołączyłem do strajku.

I znalazł się Pan wśród sygnatariuszy Porozumień Sierpniowych.
- Można powiedzieć, że znalazłem się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze. Przypadek. Bo może byli wtedy ode mnie mądrzejsi i bardziej doświadczeni? Padło na mnie. Gdy Borusewicz z Wałęsą zbierali nazwiska do Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, ktoś podał moje. Tak trafiłem do prezydium, a potem do grona sygnatariuszy. Było nas osiemnastu.


Cały wywiad z Józefem Przybylskim przeczytasz w piątkowym wydaniu "Polski Dziennika Bałtyckiego".


CV: Józef Przybylski
Urodził się w 1943 r. w Firleju, w woj. lubelskim. Z zawodu ślusarz spawacz. W latach 1978-1980 współpracownik Bogdana Borusewicza, drukarz i kolporter ulotek oraz niezależnych czasopism. W sierpniu 1980 r. współorganizator strajku w Budimorze, członek Prezydium MKS, sygnatariusz Porozumień Sierpniowych. Od września 1981 - w Belgii. Współzałożyciel Biura Koordynacyjnego "S" w Brukseli. W 1983 r. laureat konkursu Radia Wolna Europa i paryskiej "Kultury" pt. "Ostatnie siedem lat w Polsce". Wyróżniony tytułem Honorowego Obywatela Gdańska (2000). Autor książek: "Co zostało z naszych marzeń" (Bruksela 1995), "Marzenia i rzeczywistość" (Gdańsk 2000).

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

rozkrok

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

delta121 (gość), 27.08.10, 13:35:04

pamiętaj Józefie, że stajac w rozkroku narażasz prostatę na szwank. W naszym wieku czas skończyć z politykowaniem, samochwalstwem. imaginacją, a zająć sie czymś pozytecznym, np wnukami. I nie tkwij w przekonaniu, że zrobiłeś w zyciu coś dobrego. nie wszyscy tak oceniają to co się stało i to jakie przyniosło to owoce. Może maja racje , nieprawdaż Józefie ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.